Bóg posyła anioła do człowieka

Bóg nie chce być traktowany jako ktoś oddzielony od świata. Dowodem na to misja Bożego posłańca do Maryi, obrazująca fakt, że oto sam Bóg zwraca się do człowieka. To dowodzi, iż Stwórca jest bezpośrednio zaangażowany w dzieje każdego człowieka, w los całego świata. Przypisywanie Mu braku zainteresowania światem nie jest zgodne z Objawieniem, choć zdarzają się, niestety, teologowie czy kaznodzieje, którzy lubują się w ogłaszaniu „niezwykłości”, mających ilustrować opozycję między Bogiem a światem. Tymczasem widać wyraźnie coś przeciwnego: Bóg – powtórzę – posyła anioła do człowieka. Tenże anioł składa Maryi hołd, składa hołd człowiekowi. Ergo, sam Bóg składa hołd człowiekowi, sam Bóg zwraca się ze słowami uznania dla takiego człowieczeństwa, które dostrzega w Maryi. Nie można tego lekceważyć. Trzeba z wrażliwością i troską patrzeć na drugiego człowieka, trzeba umieć patrzeć na własne człowieczeństwo, docenić je, dziękować za nie Bogu i pytać, czy mógłby i do mnie posłać anioła ze słowami: „Oto jesteś na właściwym kursie, we właściwym miejscu. Błogosławiony, bo uwierzyłeś. Twoim życiem, zachowaniem pokazujesz, że wierzysz”.

Co chcę przez to powiedzieć? Ano, że na człowieka, na wydarzenia, których jesteśmy świadkami, należy patrzeć głębiej. Zawierają one bogactwo treści, która tak nam umyka. Stąd potrzeba wiedzy i wysiłku myślenia, potrzeba gruntownego studium języka Biblii oraz języka wiary, aby nie uronić nic z tego, co ważne od wieków, ważne dziś, ważne na wieczność. Pomyślmy: od naszej wiedzy teologicznej, od naszej wiedzy Bożej może zależeć wieczność niejednego człowieka. Jakiej trzeba pokory i jakiej gorliwości, aby ciągle patrzeć głębiej! Trzeba nam iść poprzez życie z przekonaniem, że wiele nam nie dostaje, że za mało kochamy, że nie widzimy jeszcze dość głęboko ani Pana Boga, ani ludzi, że potrzebujemy pomocy innych, pomocy nowych wydarzeń, pomocy samego Pana.

Stając wobec prawdy Bożej, wobec wiary, wobec Objawienia, potrzeba, byśmy byli ludźmi pokornymi. Podkreślają obserwatorzy życia i współcześni teologowie, że istnieje teologia, która się szeroko otwiera przed światem współczesnym, co więcej, ma ona szansę być przyjęta przez świat. To teologia pokornego szukania, teologia bycia z człowiekiem w poszukiwaniu Boga i szukania odpowiedzi na trudne pytania, z jakimi człowiek się zmaga. Warto w tym miejscu zauważyć, że wobec Pana Boga jesteśmy ciągle w sytuacji „Otwierającej się szansy”, możliwości ubogacenia się, ale staniemy się bogatsi o tyle, o ile rozpoznamy własne ubóstwo i na ile otworzymy się na Boże Objawienie, aby przyjąć coś z Bożej miłości. To, bracia, właściwa postawa, która ożywia wiarę, a która pozwoliła odkryć Elżbiecie obecność Pana w Maryi: „Oto Matka Pana mego przychodzi” (por. Łk 1,43).

+ Józef Michalik

 

[Z:  Z Maryją na poszukiwanie prawdy o człowieku. Sympozjum mariologiczne zorganizowane przez Wyższe Seminarium Duchowne – Przemyśl, katedra, 23 października 2002]
2017-12-04T19:58:39+00:00 01 grudnia 2017|Varia|