Bóg przychodzi – homilia podczas Pasterki 2006

Przemyśl-katedra, 24/25 grudnia 2006 r.

1.

Dar – znak odmienionego serca

Święta Bożego Narodzenia kryją w sobie tajemnicę. Jeśli jednak braknie nam pokory w patrzeniu na te wielkie zbawcze zdarzenia, nie dotrzemy do ich istoty. I wówczas niewiele zrozumiemy, a święta staną się jedynie czasem prezentów. I tym bardziej śmieszne będzie tłumaczenie, że to pogański zwyczaj. Śmieszne, bo obdarowywanie to znak chrześcijański. Przecież darem Boga dla człowieka jest On sam, Jezus Chrystus, który stał się człowiekiem. I ten dar należy odnaleźć w Betlejem oraz we własnym sercu. Znakiem zaś tego odmienionego serca jest dar, który niesiemy pod choinkę przy okazji świąt. Taki dar jest odpowiedzią na to, że mamy się dzielić, gdyż sami otrzymaliśmy. Prawdę powiedziawszy, głębia każdego gestu, czynu konkretnego to dłoń wyciągnięta w stronę potrzebujących i ubogich, dłoń skierowana do tych, do których idziemy, aby dzielić się tym, co mamy.

Jest wiele pięknych, symbolicznych gestów ośmieszanych przez ludzi, którzy nie mają odwagi myślenia i rozeznania tego, że w banalnych z pozoru znakach jest coś głębszego. W ostatnich dniach często słucham radia, uśmiecham się, ale i współczuję prowadzącym, którzy mówią, że wolne miejsce pozostawiane przy wigilijnym stole jest zarezerwowane dla duchów. Nie! Ono jest dla człowieka, na którego czekamy, którego się nie boimy. Jest to znak naszej gotowości na przyjęcie drugiego człowieka. I jeśli tak spojrzymy na chrześcijaństwo, oznacza to rewolucję w myśleniu. Jeśli potraktujemy chrześcijaństwo poważnie, to odkryjemy jego potencjał mocy przetwarzającej drugiego człowieka i świat. Nieszczęściem jest, jeżeli będziemy próbować zredukować do jakiejś imaginacji ludzkiej Boże treści zamknięte w prostych, ludzkich obrzędach. Św. Paweł do swojego ucznia Tytusa skierował słowa, które też i dzisiaj kieruje do nas: ..Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom” (Tt 2, 11). Tak, bracia i siostry, Jezus niesie zbawienie wszystkim ludziom. Nie tylko jednemu człowiekowi – wszystkim. To jest społeczny wymiar Bożego objawienia, troski Kościoła, Chrystusa w Kościele, aby do wszystkich ludzi dotarła ta wiadomość, że Jezus Chrystus przychodzi do wszystkich, „aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność” (Tt 2,14).

2.

Chrystus – dar dla każdego

Anioł zwiastuje radość, że Chrystus przychodzi do każdego człowieka, że rodzi się w Betlejem i że chce rodzić się w umyśle, w sumieniu, w sercu każdego człowieka, aby przemieniać jego myślenie w nowe myślenie wiarą. Bóg chce rodzić się w człowieku, aby stał się on nowym stworzeniem.

I oto stajemy przed wielką tajemnicą. Kiedy Bóg się objawia, to objawia się jako człowiek. Bóg jest tak wielki, a tak bliski zarazem, że się objawia jako Dziecię. To jest wielka, niezwykła treść i teologia. Jezus przychodzi do nas, aby nam pomóc w dojściu do nieba. Przychodzi pomóc nam się zbawić. Przychodzi nie tylko ten jeden raz, ale każdego dnia. abyśmy poczuli smak Bożej miłości. Abyśmy umieli odczuć nasz grzech, naszą słabość, nędzę i umieli odradzać się, przemieniać. Narodziny Boga ukazują, że nie możemy sobie sami pomóc w sprawach naszego zbawienia. Sam sobie nie poradzę, jestem bezsilny, dlatego przychodzi On. żeby mi pomóc, żeby mnie z tej tragedii wyrwać.

Nieżyjący już poeta Czesław Miłosz tak pisał w Roku myśliwego: ..Chrystus przychodzi, jest dlatego, że w każdym człowieku jest dolna granica bólu, opuszczenia, egoizmu. Ja w moim egoizmie nie potrafię wejść, zrozumieć, pokochać, zbliżyć się do drugiego człowieka. Bóg musi wcielić się w człowieka jednego, a tym samym w każdego, we wszystkich ludzi”.

Tak, Chrystus przychodzi jako Emmanuel. Bóg mógłby być Bogiem bez człowieka, ale takim Bogiem nasz Bóg być nie chce. On chce być Emmanuelem, Bogiem z nami. Chce dzielić z nami człowieczeństwo. Chce być kimś, kto nas rozumie. Chce być Tym, kto bierze grzechy nasze na siebie, kto chce nam pomóc, kto chce być naszym najbliższym przyjacielem. To jest nasz Bóg, bliski nam. Jest to wielka prawda do odkrycia i kto chce ją odnaleźć przez wiarę, zyskuje na całe swoje życie perspektywę rozwoju, wielkiego dynamizmu wewnętrznego i wielkiego sensu w życiu. Amen.

 

Za: Abp Józef Michalik, Z Chrystusem w roku liturgicznym. Kazania, red. ks. Witold Ostafiński, t. 1, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2011

2017-06-18T19:31:42+00:00 24 grudnia 2006|Homilia|