Czystość otwiera wolnością – nieczystość ogranicza

Jakże wielkiej roztropności i ostrożności potrzeba dziś w relacjach z dziećmi i młodzieżą. Tu każde nadużycie zaufania, które jest okazywane księdzu czy nauczycielowi, prowadzące do nieczystości, jest wielką krzywdą i ciężkim grzechem, przed którym przestrzegał Pan Jezus: Kto by zgorszył jedno z tych najmniejszych, lepiej by mu było kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić w głębokości morskie (Mk 9,42).

Także ukrywanie czy tolerowanie tego rodzaju nadużyć jest współuczestnictwem w złu i słusznie się spotyka z dezaprobatą społeczną.

Przypomnijmy sobie zalecenia Pana Jezusa o zwracaniu uwagi na zauważone zło, na konieczność upomnienia braterskiego, a gdy to nie skutkuje, na powinność odwołania się do pomocy Kościoła (por. Mt 18,15 n). Milczeć na zło nigdy się nie godzi!

Całą ewangelię głośmy ludziom i sobie, ewangelię o mocy odkupienia. Głośmy Chrystusa ukrzyżowanego za nasze grzechy i starajmy się pamiętać, że ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami (Ga 5,24), a błogosławieni czystego serca, bo oni Boga oglądać będą (Mt 5,8). Wszak nieczystość zamyka oczy serca, zaślepia i nie pozwala widzieć bardzo wielu spraw czystym wzrokiem sumienia. Czystość otwiera wolnością, uskrzydla umysł, uczucia i wolę. Nieczystość ogranicza, redukuje spojrzenie na drugiego człowieka i na wszystkie sprawy naszego życia.

Miejmy zatem odwagę zapragnąć czystości, mówić o czystości, ukazywać niebezpieczeństwo grzechów nieczystych i sposoby walki z nimi. Nie bójmy się we właściwy sposób, pozytywnie, nauczać o czystości przedmałżeńskiej i świętej czystości, koniecznej w małżeństwie, o pięknie wierności i zwycięstwa nad sobą. Odnosi się wrażenie, że dziś ten temat jakby znikł w naszym przepowiadaniu ze szkodą dla ludzi. Temat czystości trzeba jednakże ukazywać twórczo, w świetle jego wewnętrznej wartości, zgodnie z nauką ewangelii i wskazaniami Kościoła, z zachowaniem szacunku i Chrystusowego współczucia do człowieka uwikłanego w niewolę grzechu, z wykluczeniem wszelkiej pogardy czy wyniosłości, bo przecież i sami wiemy jak trudną, choć piękną bywa droga życia czystego: budzi zaufanie u ludzi, błogosławieństwo od Boga. Żyjąc klimatem czystości warto i trzeba przenosić go w nasze środowiska szkoły, plebani, rodzinnego domu czy grup młodzieżowych. We współpracy ze szkołą, samorządami, artystami i dziennikarzami, a szczególnie przy współpracy naszych stowarzyszeń i grup duszpasterskich możemy uczynić wiele dobra. To jest szerokie i szczególne pole naszej pracy. Wołanie sytuacji i czasów przynagla nas do przeciwstawiania się degradacji tej ważnej dziedziny życia, będącej przedpolem do właściwego, twórczego i pełnego przeżywania miłości, będącej drogą do pokonywania egoizmu. Staje się ona drogą do zdrowych, mocnych relacji międzyludzkich, warunkiem kultury współżycia i promotorem cywilizacji miłości.

(…) Pamiętajcie też, Drodzy Bracia, że żadna wiedza, żaden poziom cnoty, żadne doświadczenia, nawet natchnienia czy wizje, dopóki żyjemy w ciele, nawet starość, nie chronią nas przed pokusą i upadkiem. Tylko czuwanie i modlitwa wyprasza łaskę wytrwania bądź powstania z grzechu.

Jeśli wszyscy nie przejmiemy się zaistniałą sytuacją, nie zmienimy mentalności, nie zaczniemy się tym codziennie przed Bogiem niepokoić, nie zdołamy zatrzymać lawiny zła. Wspólny – z Panem Jezusem – podjęty wysiłek będzie zwycięski.

Módlmy się za siebie wzajemnie i za wszystkich księży i kleryków, ufając, że Pan Jezus łaski godnego wytrwania w powołaniu nie odmówi proszącym Go szczerze i że skutecznie pomoże rozpoznać i wypełnić wolę Bożą.

+ Józef Michalik

[Z: „O wartości kapłańskiego celibatu. List do kapłanów, diakonów i alumnów”, 4 XI 2008 r.]

 

 

2019-05-22T22:46:32+00:00 22 maja 2019|Varia|