Dla „Aspektów” o „Aspektach”

Grażyna Pytlak: – Podczas dzisiejszej uroczystości pożegnalnej padło wiele słów na temat dokonań, które miały miejsce w naszej diecezji w czasie, kiedy Ksiądz Arcybiskup był naszym Biskupem Ordynariuszem. Kolejny fragment historii gorzowskiego Kościoła lokalnego dobiegł końca.

Chciałabym dzisiaj poprosić o kilka słów dla „ASPEKTÓW”, które dzięki aprobacie Księdza Biskupa zaistniały jako pismo diecezjalne i są w polskim Kościele swojego rodzaju eksperymentem polegającym na tym, że kierowanie pismem kościelnym i jego redagowanie powierzono zespołowi osób świeckich. Jak każdy eksperyment ujawnił zarówno zalety, jak i wady tego rodzaju pomysłu.

Wiele razy Czytelnicy spotykali się z Księdzem Biskupem na łamach „ASPEKTÓW”. Szereg wypowiedzi komentowano później na łamach prasy ogólnokrajowej. Rozpoczął się dialog pomiędzy hierarchią kościelną i laikatem; dialog długo oczekiwany i bardzo potrzebny polskiemu Kościołowi.

Czy Ksiądz Arcybiskup widzi możliwość kontynuowania tego eksperymentu wydawniczego o nazwie „ASPEKTY”?

Ks. Arcybiskup Józef Michalik: – Istnienie przez tyle lat i nieustanny rozwój pisma wskazuje, że jest to doświadczenie wykazujące duży dynamizm i budzące nadzieję na przyszłość. Bez trudu można stwierdzić jego rosnący poziom i dojrzewanie. Widać już także pewne dokonania. „ASPEKTY” powoli zaczęły zadomawiać się w diecezji, wchodzić do świadomości naszych parafii, zaczęły być integralnym składnikiem lokalnego Kościoła.

Nie mam obaw, myśląc o szansach na przetrwanie tego pisma.

Pomyślnie przeszło kilka ważnych etapów, ale stale jeszcze poszukuje najlepszej dla siebie formuły. Jednak to sama redakcja musi dojrzewać do pewnych decyzji, do wytyczania sobie pewnych dróg rozwoju i proces ten musi przebiegać w kontakcie z czytelnikami, do których przecież pismo jest adresowane.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że kontakt ten jest jeszcze zbyt mały. Oczywiście w „ASPEKTACH”, które do tej pory redagowane są w oparciu o nieprofesjonalny, społecznie współpracujący z redaktorem naczelnym zespół, jest to postulat wymagający pewnych posunięć organizacyjnych.

Grażyna Pytlak: – Odjeżdża Ksiądz Arcybiskup na teren archidiecezji przemyskiej, gdzie nie ma jeszcze pism diecezjalnych. Czy podobny pomysł będzie próbował Ksiądz realizować w nowych warunkach?

Ks. Abp Józef Michalik: – To jest zawsze uzależnione od środowiska, od zapotrzebowania i możliwości. Mam nadzieję, że uda się powołać do życia pismo diecezjalne, ale zanim to nastąpi, w najbliższym czasie będę starał się o to, aby „Niedziela” ukazywała się na terenie mojej diecezji przynajmniej od czasu do czasu z dodatkiem lokalnym. Drugie pismo, które jest kolportowane w archidiecezji, a ściślej mówiąc w diecezji rzeszowskiej, to krakowskie „Źródło”. Pismo bardzo młode, ale przejawiające troskę o sprawy rodzin katolickich i jednoznacznie opowiadające się za obroną życia.

Grażyna Pytlak: – Czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że o wiele wygodniej jest, kiedy Kościół wydaje swoje pismo w formie biuletynu informacyjnego, kierowanego przez osobę duchowną i dopuszczającego świeckich do głosu jedynie w sprawach bezdyskusyjnych? W Polsce jest kilka pism katolickich, które nie są wydawane przez instytucje kościelne. Ich preferencje polityczne, społeczne, kulturalne w nowej, tworzącej się rzeczywistości zależą od decyzji samej redakcji. Stanowią one płaszczyznę dialogu i dyskusji wewnątrzkościelnej, nie angażują przy tym w swoje spory najwyższych autorytetów Kościoła. Nie przyznając sobie prawa do wyłącznie słusznych ocen i sądów formułowanych w imieniu Kościoła – same takim ocenom i sądom podlegają. Mają jednak asystenta kościelnego, który czuwa, aby przestrzegane w nich było Magisterium Kościoła.

Ks. Abp Józef Michalik: – Nie obawiam się angażowania autorytetu Kościoła w sprawy jasne, czyste i jednoznaczne. Myślę, że przy bardzo dobrej współpracy i wzajemnym zrozumieniu ze strony wydawcy i zespołu redakcyjnego kościelne pismo katolickie może pozwolić sobie na swobodę myślenia i z powodzeniem ujawniać różnice w poglądach i postawach katolików, które jednak nie kwestionują i nie stawiają pod znakiem zapytania katolickości pisma. Rezygnacja z formuły, jaką realizują „ASPEKTY”, byłoby krokiem wstecz.

Grażyna Pytlak: – Czy zechciałby Ksiądz Arcybiskup ocenić swój wieloletni kontakt z zespołem redagującym „ASPEKTY”, z ludźmi, których Ksiądz zastał przy redagowaniu w konspiracji biuletynu duszpasterstwa akademickiego, a zostawia jako zespół redagujący pismo diecezjalne?

Ks. Abp Józef Michalik: – Ten kontakt byl dla mnie ważnym doświadczeniem. Spotkałem grupę ludzi, którzy mimo różnych usposobień, ocen sytuacji, różnego rodzaju uzdolnień, bogactwa duchowego, ambicji zawodowych i politycznych potrafili zjednoczyć się w jeden zespół. To była dla mnie wartość najważniejsza. Akceptowałem „ASPEKTY” najpierw z myślą o środowisku, które je tworzyło. Początkowo myślałem, że pismo w krótkim czasie upadnie. Nie mogłem jednak – mimo takich obaw – odmówić wam prawa do realizacji dobrej inicjatywy. Okazało się, że zespół był na tyle dojrzały, że nie tylko kontynuował, ale i rozwijał pod wieloma względami rozpoczęte przez siebie dzieło. Drugim argumentem przemawiającym za „Aspektami” było to, że rejestrowały bardzo ciekawe czasy, pojawiły się w latach przełomu społeczno-politycznego, uczestniczyły i uczestniczą w tworzeniu nowej rzeczywistości. Oceniam to jako wielką wartość. Przychodzą jednak czasy, kiedy nie wystarczy opowiadać się po stronie Kościoła lub go bronić, trzeba odważnie i szlachetnie ryzykować w sprawach Kościoła.

Grażyna Pytlak: – Czy Ksiądz Arcybiskup zechciałby powiedzieć jeszcze kilka słów do naszych Czytelników, dla których przecież przeznaczone jest to pismo?

Ks. Abp Józef Michalik: – Czytelników zachęcałbym do większego kontaktu z „Aspektami”. Do dzielenia się z redakcją swoimi uwagami i oczekiwaniami. Trzeba umieć pochwalić dobro, które w nim się znajduje, ale warto też krytycznie odnosić się do prezentowanych w piśmie poglądów i kierować uwagę zespołu redakcyjnego na sprawy, które są interesujące, a których być może redakcja nie dostrzega.

Grażyna Pytlak: – Dziękuję serdecznie za poświęcenie „Aspektom” chwili w dniu rozstania z diecezją, a przede wszystkim – w imieniu redakcji i Czytelników – za zaufanie i współpracę, jakimi obdarzał nas Ksiądz Arcybiskup przez prawie siedem lat swojego posługiwania w naszej diecezji.

Mamy nadzieję, że jeszcze nieraz będziemy gościć Księdza Arcybiskupa na łamach diecezjalnego miesięcznika „Aspekty”.

2017-12-17T15:52:18+00:00 17 grudnia 1993|Wywiad|