Duch Święty pozwala nam rozeznać tajemnicę Maryi

Pełna łaski powtarzamy tę frazę. „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna” – mówimy w pacierzu, w różańcu. Naśladując anioła, pozdrawiamy Maryję. Co to jednak znaczy: «pełna łaski»? To znaczy bez grzechu, to przeciwieństwo grzechu. Następstwem tej prawdy jest fakt, że Dawca łaski, Źródło łaski, Ten, który jest łaską samą, oczyścił Maryję z wszelkiej zmazy, mając na względzie Jej Boże macierzyństwo, mając na względzie zasługi Jezusa. Tak, Bóg uczynił Ją „niepokalaną” od pierwszego momentu Jej istnienia. Ona niejako została ochrzczona wodą Ducha Świętego już wcześniej, by Słowu Boga przygotować miejsce, swoje ciało, by stać się Jego Matką.

Powyższą myślą wkraczamy niejako na teren mariologii, nauki o Matce Najświętszej w teologii, wymagającej szczególnego przygotowania. Mariologia to bowiem dyscyplina, której nie da się uprawiać samym rozumem, tu nie wystarczy znajomość teologicznych prawd czy stosownej metodologii. O Tej, co jest dla nas Matką, razić musi taka refleksja, która odwołuje się jedynie bądź do logiki ludzkiej, bądź do samego rozumu. Tym bardziej że niewiele wiemy o Maryi – wiemy tyle, ile Duch Święty przed nami odkryje, na ile otworzy nasze serca. Bo nie chodzi tu jedynie o logiczne zestawienie pewnych prawd, ich racjonalne ujęcie. Chodzi o to, by Maryję poznawać w Jej tajemnicy, by „odczytywać” Ją poprzez obecność w życiu Jezusa, w życiu św. Józefa, w perspektywie Bożych planów, poprzez to jak obecna jest w życiu naszym. Zauważmy, Maryja stała się Matką nie tylko Jezusa historycznego. Jezus od początku był Zbawicielem, był – jak powie Paweł – „Głową Ciała – Kościoła” (Kol 1,18). Co więcej, stał się Tym, który nas wszystkich zjednoczył. Maryja jako pierwsza jest zjednoczona z Jezusem. On jest pośród nas, On żyje, my stanowimy Jego Ciało. Zapowiedział to Duch Święty w Wieczerniku; Ten sam, który na Maryję zstąpił, co dało początek ciału Jezusa w łonie Maryi. To wielka prawda i to źródło naszej nadziei.

Chrześcijanie winni odkrywać te tajemnice, jednoczyć się wokół Maryi, wokół Jezusa. Nie ma Maryi bez Jezusa. I nie ma się co bać kultu maryjnego. Ojciec Święty Jan Paweł II u progu swego pontyfikatu wołał: „Nie dajcie sobie wyrwać pobożności maryjnej, bo to jest bezpieczna droga do wielkich Bożych prawd”. To wzorzec, za którym chcemy iść w służbie zjednoczenia z Bogiem. Czy to jednak możliwe? Jesteśmy przecież grzeszni a Maryja była niepokalanie poczęta. Otrzymała ten dar jako przywilej wyjątkowy. Została poczęta bez grzechu i nigdy tego grzechu nie popełniła. Idźmy więc za Nią, by zjednoczyć się z Jej Synem. Pamiętajmy, dziećmi Bożymi stajemy się bowiem przez łaskę, dar wielkiej miłości Boga. Dlatego droga ku Bogu, droga wespół z Maryją, jest drogą bezpieczną i możliwą, i to niezależnie od czasów, które będą się zmieniać.

+ Józef Michalik

 

[Z: Duch Święty pozwala nam rozeznać tajemnicę Maryi. Poświęcenie domu Sióstr Zawierzenia – Blizne, 8 grudnia 2000]

 

2017-12-09T20:09:12+00:00 07 grudnia 2017|Varia|