„Duchowym przygotowaniom do kanonizacji bł. Jana z Dukli niech towarzyszy umiłowanie prawdy i nawrócenie”

List pasterski Metropolity Przemyskiego na Adwent z dnia 3 grudnia 1995 r.    

 

Czcigodni Bracia Kapłani, Drodzy Bracia i Siostry,
Tegoroczny Adwent rozpoczynamy ze zbolałymi sercami. Widzimy bowiem jak trudno jest rozpoznać dobro a jeszcze trudniej przekonać innych, aby za nim poszli. Wielu ludzi nie rozpoznało czasu nawiedzenia (Łk 19,44) i cały naród pociągnięty został na drogę bardzo niebezpieczną.
1.    „Rozumiejcie chwilę obecną …”
Św. Paweł zachęca nas: Rozumiejcie chwilę obecną. Teraz nastała dla was godzina powstania ze snu (Rz 13, 11), a to powstanie ze snu jest niczym innym jak życiem w przyzwoitości, zerwaniem z rozpustą, kłótliwością i wszelkim grzechem.
Kolejną przestrogę przynosi dziś ludziom wiary Pan Jezus wzywając do czuwania nad własnym zbawieniem: bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie spodziewacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 44). Człowiek zbyt często wydaje się być głuchy i zamknięty na Boży świat, zapomina, że tu na ziemi jest tylko „przechodniem na kilkadziesiąt lat”, a potem czeka go wieczność i dlatego trzeba zawsze być gotowym.
Upomnienie dzisiejsze nie pochodzi od człowieka, ale od Syna Bożego, który nie chce nas straszyć, lecz przypomina, że nie wolno zapomnieć o odpowiedzialności za życie i czyny wobec Boga i samych siebie. Nawrócenie serca i wierność Chrystusowi nie mogą być odkładane do jakiegoś tam „jutra”, bo możemy doń nigdy nie doczekać. Surowe upomnienie Ewangelii jest podyktowane miłością i pragnieniem zbawienia wszystkich ludzi. Nikt z nas me ma prawa igrać z utratą zbawienia wiecznego tak, jakby chodziło tu tylko o jakąś wygraną na loterii.
2.    Nowe zadania w rozpoczętym roku duszpasterskim
W Adwencie rozpoczynamy nowy rok duszpasterski. Jego tematem jest potrzeba nawrócenia, które stanie się najlepszym przygotowaniem do jubileuszu Odkupienia w roku 2000. Sam temat uświadamia wszystkim rolę Kościoła w tym procesie, gdyż jest on „miejscem nawrócenia i pojednania”. Chodzi tu o nowy sposób życia, o pokutę przeżywaną w różnych sytuacjach, a szczególnie w sakramencie spowiedzi oraz namaszczenia chorych.
Realizm chrześcijański uczy nas, że ciągle upadamy i jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy (1 J 1,8), a jednak ludzie bronią się przed uznaniem grzechu i nie chce się przyznać do jego popełnienia. Człowiek codziennie powinien stawać się nie tylko mądrzejszy, bardziej doświadczony ale i lepszy poprzez zwycięstwo nad złem i poszerzanie horyzontów dobra. Adwentowe nawoływanie do pokuty i nawrócenia ma nas przygotować na spotkanie z przychodzącym na świat Zbawicielem.
Nawrócenie jednostki i poszczególnej rodziny jest konieczne i doprowadzi do wytworzenia zdrowej moralnie opinii i nawrócenia narodu i świata. Chrześcijanin widzi grzech, ale mu się nie poddaje opierając się aż do przelewu krwi (Hbr 12,4) i razem z Chrystusem zwycięża.
Popatrzmy wokoło i zauważmy szkodliwe zwyczaje alkoholowe, rodzące grzechy pijaństwa, ale i grzechy współpracowników alkoholizmu w naszym sąsiedztwie, gminie a także w różnych spółkach handlowych. Zobaczmy brak współczucia wobec chorych i samotnych a także wobec niekochanych dzieci.
Wydaje się, że ciągle za mało znamy i kochamy Kościół i Polskę, a nie znając należycie, nie jesteśmy w stanie dostrzec zagrożeń i podjąć środków obrony i pomóc Ojczyźnie, która jest naszą Matką.

Dziś wiele niepokojów muszę zamknąć w sobie, ale nie mogę pominąć pełnej obaw refleksji, którą zrodziła ostatnia sytuacja. Idą czasy trudne dla ludzi wierzących, uczciwych i prawych, idą czasy niebezpieczne dla całego narodu: perspektywa permisywizmu moralnego, którą od kilku lat tworzą ludzie mający władzę, zniszczy naród. Perspektywa swobodnej aborcji, czyli zabijania najbardziej bezbronnych i niewinnych dzieci, podobnie jak usunięcie imienia Bożego oraz prawa Bożego z Konstytucji, zgubi Ojczyznę. Polacy ostatecznie mają prawo nadać kształt swojej wolności, biorąc na siebie odpowiedzialność za taką decyzję. Jedni ją nazwą „wolnym wyborem”, a inni „zdradą”. Katolikowi wolno wybierać wśród spraw moralnie obojętnych, jednakże nigdy nie wolno przekreślać prawa Bożego.

Wszystkim, którzy bronili i bronią prawdy chcę powiedzieć, że są po dobrej stronie, bo lepiej jest przegrać uczciwie, niż popierać zło. Przecież współpracą ze złem jest milczenie lub popieranie ludzi i partii, które zwalczają Boga, Kościół, lub promują niemoralność. Każdy, kto tego nie widzi, niech się nie gniewa, słysząc te słowa, ale niech się modli o światło wiary.

Nie wolno mi jednak milczeć w zaistniałej sytuacji, bo już dziś dobro musi szukać sojuszników dobra. Chrześcijanie powinni uczyć się roztropności od synów tego świata (por. Łk 16,8) i tworzyć struktury dobra, aby wspólnie opierać się złu. Taka jest lekcja, którą trzeba przyjąć z rąk historii.

Byłoby prawdziwym nieszczęściem, gdybyśmy dziś zaczęli dzielić naród na dobrych i złych, na patriotów i zdrajców, na światłych i zaciemnionych. Tego czynić nie wolno, bo to mogłoby doprowadzić do podziałów i nienawiści. Prawdy nie da się narzucić siłą ani krzykiem. Widzieliśmy wielokrotnie jak ludzie odwracają się od prawdy i nie chcą za nią iść. Pan Bóg dał człowiekowi wolność i dozwolił korzystać z niej niekiedy aż do pogardy Bogiem. To ludzkie prawo, ale i tragedia, dla-tego trzeba im pomagać wybierać prawdę, dobro i modlić się, bo tylko Duch Święty ma klucz do serca człowieka.

3.    Nawiedzenie Matki Bożej Fatimskiej okazją do uświadomienia potrzeby nawrócenia

Naszą refleksję nad potrzebą nawrócenia ubogaci niebawem przy-bycie Figury Matki Bożej Fatimskiej, którą Archidiecezja Przemyska przyjmie w dniach od 6 do 13 stycznia 1996 roku w siedmiu rejonach duszpasterskich, poczynając od Łańcuta, poprzez Jarosław, Dynów, Krosno, Sanok, Ustrzyki Dolne aż po Przemyśl. Będzie to szczególna okazja, aby przyjąć orędzie Matki Najświętszej, która w Fatimie powierzyła troskę o ratunek świata małym, nieudolnym dzieciom. Pan Bóg oczekuje i od nas oznak nawrócenia i pokuty, aby uratować świat od wymiaru sprawiedliwości i samozniszczenia. Trzeba podejmować czyny pokutne i modlić się o nawrócenie świata, gdyż inaczej zaleje nas fala demoralizacji i obojętności religijnej. Módlmy się często słowami, których nauczyły się dzieci w Fatimie: O, Jezu przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź do nieba wszystkie dusze, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

4.    Przygotowanie do kanonizacji bł. Jana z Dukli

Nasza Archidiecezja przygotowuje się także do przyjęcia daru kanonizacji swego Patrona bł. Jana z Dukli. Sam Ojciec Święty kilkakrotnie wyrażał pragnienie odwiedzenia miejsc życia bł. Jana i ogłoszenia go świętym tu na miejscu. Jeszcze w liście z 17 listopada br. nawiązując do spotkania z pielgrzymami, pisał: Duklanie wzięli ze sobą Błogosławionego Jana i przywieźli go Papieżowi, aby mu ciągle o nich przypominał, o ich nadziei na spotkanie przy Pustelni. Zobaczymy, czy Błogosławiony nakłoni ucho ku ich prośbom i usłyszy. Szczęść Boże Księdzu Arcybiskupowi, niech dobrze czuwa nad owieczkami rozproszonymi po górach beskidzkich i strzeże ich od wilków krążących wokół nich.

Czy w zaistniałych okolicznościach będzie możliwa ta wizyta? Ufam, że tak, ale nie ukrywam, że liczę na pomoc modlitewną dzieci, chorych i ludzi najbardziej kochających Kościół. Takie odwiedziny potrzebne są również naszej upokorzonej Ojczyźnie, którą trzeba długą i ofiarną pracą odradzać do moralnego myślenia i działania.

5.    Podziękowanie za ofiarność

Pierwsza niedziela miesiąca stwarza także okazję podziękowania za comiesięczną pomoc na rzecz Seminarium Przemyskiego, bądź innych instytucji diecezjalnych. Jestem przekonany, że ta pomoc pochodzi z serc ofiarnych a niekiedy od ludzi naprawdę niezamożnych, ale jest szczera i służy dobrym dziełom. Żaden grosz nie jest zmarnowany, a sprawozdanie z naszej gospodarności jest corocznie przedstawiane Księżom Dziekanom oraz powołanej, zgodnie z przepisami prawa kościelnego, Radzie Ekonomicznej. Dzisiaj w niektórych parafiach, obecni są alumni naszego Seminarium i powiedzą o nim parę słów. Polecam ich szczerej modlitwie diecezjan. Módlcie się często o świętych biskupów, kapłanów oraz o nowe, święte powołania. Tej modlitwy naprawdę potrzebujemy.

Niech Adwent, który rozpoczynamy, stanie się czasem większej gorliwości, szczerej spowiedzi św. i głębszej radości ze spotkania przychodzącego na świat Emmanuela – Boga z nami.

Jezusowi, Maryi i Józefowi polecam całym sercem chorych i samotnych, których nie zapomnijcie zaprosić do świątecznego stołu, a wszystkim przyjmującym te słowa w duchu wiary, przekazuję serdeczne błogosławieństwo Ojca Świętego.

Wasz Arcybiskup X Józef Michalik

2017-06-16T21:20:30+00:00 03 grudnia 1995|List pasterski|