„Głosić Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego”

Przemyśl, 10.04.1993 r. Pierwszy, powitalny list pasterski abp Józefa Michalika, wystosowany po objęciu kanonicznym Metropolii Przemyskiej.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Czcigodni Bracia Kapłani,
Drodzy Bracia i Siostry, moi Diecezjanie,

wielokrotnie w ciągu dnia mówimy po synowsku do naszego Ojca «bądź wola Twoja». Pragniemy tę wolę Bożą odczytaną w sumieniu bądź otrzymaną w zewnętrznym poleceniu wypełnić. Wyrazem woli Bożej jest dla każdego biskupa życzenie Ojca Świętego, które dziś dotarło do mnie – mam oto opuścić ludzi, wśród których pracowałem i diecezję, którą pokochałem, abym wezwany i posłany jak Abraham z dalekiego kraju przyszedł do Was. Robotnik ewangelijny, który przyłożył ręce do pługa, wstecz się nie ogląda (por. Łk 9, 62), ale powtarza przed Panem sługa jestem nieużyteczny, wykonałem to, co powinienem wykonać (por. Łk 17, 10). Tak i ja, nie chcę oglądać się wstecz, ale odtąd razem z Wami podjąć wspólne dzieło, któremu na imię obecność Chrystusa żywego i zmartwychwstałego w Kościele lokalnym, w Archidiecezji Przemyskiej.

I dziś witam Was imieniem Chrystusa i jednocześnie szczerze i gorąco, jak tylko potrafię, proszę, módlcie się o Bożą pomoc dla Waszego biskupa. Budowanie bowiem wiary można zrealizować tylko przy współpracy z Bogiem i tylko Jego mocą. Naprawdę nie ma innego sposobu.

Takie jest i moje pragnienie, aby w naszym Kościele wszystko dokonywało się NUMINE TUO DOMINE – Mocą Twoją Panie. Chrystus przecież posłał Ducha Świętego, aby mnie i Was oświecał i umacniał, aby prowadził ludzi pokornie rozeznających własną słabość, aby przez nas On sam mógł realizować Ojcowski plan zbawienia.

1. Dziedzictwo duchowe zobowiązuje

Powierzenie mi Archidiecezji Przemyskiej to niewątpliwie znak zaufania Ojca Świętego, ale i znak jego odwagi, że w tak słabe ręce składa tak złożone i wielkie dziedzictwo Kościoła, jakim jest ta graniczna polska ziemia, rodząca świętych kapłanów, wśród których jest błogo-sławiony biskup Józef Sebastian Pelczar, są kolejni kandydaci na ołtarze, ks. Jan Balicki, August Czartoryski, Wenanty Katarzyniec, siostra Leonia, czy Anna Jenke – świątobliwa nauczycielka, są liczni patrioci, twórcy kultury i historii polskiej. Jest i dzisiaj wielki skarb: ludzie wierzący, rodziny chrześcijańskie, w których wyrastają powołania kapłańskie i zakonne, są gorliwi kapłani, których całym sercem witam. Witam młodzież, szczególnie tych chłopców, którzy w tym roku zamie-rzają przyjść do naszego Przemyskiego Seminarium, tych młodzieńców i te dziewczęta, które pragną wstąpić do klasztorów.

Szczególne słowo podziękowania i wdzięczności za lata gorliwej służby Kościołowi Przemyskiemu kieruję do Ks. Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka i Jego Biskupów Pomocniczych: Stefana, Tadeusza i Bolesława.

To z Przemyśla na całą Polskę rozchodził się w najtrudniejszych czasach głos w obronie praw Bożych i ludzkich, głos nadziei na zwycięstwo. Ufam, że także i ja będę mógł liczyć na ich radę, pomoc i modlitwę «Aby słowo Boże nie uległo skrępowaniu» (2 Tym 2,9).

O szczerą modlitwę i pomoc proszę wszystkich kapłanów i zakony, abyśmy w realizowaniu woli Bożej stanowili jedno. Jedność jest bo-wiem warunkiem skuteczności świadectwa. Świat dopiero wtedy pozna, uwierzy i przyjmie Chrystusa, jeśli będziemy wszyscy stanowili jedno jak Ty Ojcze we Mnie a ja w Tobie (J 17, 21).

O szczególną pomoc i modlitwę proszę kapłanów chorych i starszych, zakony i wszystkich moich chorych i cierpiących diecezjan – wspieraj-cie Waszego biskupa darem modlitwy i ofiarnego cierpienia, bo cierpienia ludzkie mają wartość wyższej skuteczności, one «uzupełniają» cierpienia Chrystusa, one na dziś czynią skuteczną łaskę Odkupienia (por. Kol 1, 24).

2. Zaproszenie do współpracy

Archidiecezja Przemyska to piękna, historyczna przeszłość, ale to jednocześnie wielka i bogata rzeczywistość Kościoła żywego wiarą i owocującego świadectwem życia. Znacie wszyscy dokonania ostatnich dziesiątków lat: zbudowane kościoły, zrealizowane programy duszpasterskie, wypełnione powołaniami Seminarium Przemyskie i tyle innych dzieł. Trudniej jest dotrzeć do ludzkich cierpień i ofiar, które także budowały ten żywy Kościół. Nie da się zliczyć cichych modlitw, które również tworzyły dzisiejszą rzeczywistość Kościoła Przemyskiego. Za wszystko dziękujemy dziś wspólnie Bogu, aby tym lepiej i skuteczniej kontynuować rozpoczęty trud.

Przychodzę tu bowiem kontynuować a nie rozpoczynać. Chcę pod-jąć pracę w tym miejscu, gdzie ją przekazuje Pasterz upracowany i wprawiony Arcybiskup Ignacy. Kościół zawsze jest świadomy, że my zbieramy trud innych, a także, że sieje może Ignacy czy Józef, podlewa Stefan, Tadeusz czy Bolesław, ale wzrost daje wyłącznie Bóg (por. 1 Kor 3,6).

Oto lekcja realizmu wiary, która każe zachować należyty dystans do siebie samego, a widzieć prawdziwie mocny fundament, którym jest Chrystus.

Do współpracy i czynnej odpowiedzialności za ewangelizację zapraszam wszystkich, także świeckich, a szczególnie stowarzyszenia i organizacje katolickie, ruchy, wspólnoty i grupy duchowości.

Czasy są ciekawe i decydujące dla Kościoła i narodu. Odzyskana wolność nie stworzyła jednakowej możliwości dla wszystkich. Zło zmieniło kolor i hasła, ale niezmiennie nienawidzi dobra. Wrogów Kościoła i narodu rozpoznać łatwo – atakują w gazetach i telewizji Krzyż i Kościół, tworzą kabarety szyderstwa, aby ośmieszyć wiarę i moralność, atakują Boga i kapłanów. Posunęli się do ataków na Ojca Świętego, który przecież przelał na placu św. Piotra krew, jako świadek wierności Prawdzie Ewangelii. Nienawidzą i znieważają chrześcijański naród, czy nienawidzą siebie? – chciałoby się zapytać.

Dobro ma wewnętrzną moc, jest piękne, mniej krzykliwe, jest za-wsze zwycięskie. Kościołowi i Polsce nie brak i dziś mądrych, mężnych i prawych ludzi, ofiarnych nauczycieli i urzędników, parlamentarzystów, robotników i dziennikarzy. Niech nikt nie wstydzi się być dobry, niech przycichnie zło zwyciężone dobrem.

Czasy, w których żyjemy dostarczą nam nowych zadań i okazji do wspólnych wysiłków. Za wcześnie dziś na wytyczanie programów czy składanie deklaracji. Przychodzę służyć Kościołowi, w którym żyje Chrystus. Pragnę głosić Jego naukę, uobecniać Jego śmierć i zmartwychwstanie, Jego krzyż stawiać ponad wszystkie znaki i symbole. Krzyż, «który głupstwem jest dla pogan a zgorszeniem dla Żydów», ale dla tych, którzy są powołani jest mocą i mądrością Bożą (1 Kor 1,23). Pomóżcie mi Waszą modlitwą i zjednoczeniem pracy apostolskiej postawić krzyż w moim sercu i w sercach wszystkich ludzi.

Przychodzę głosić Ewangelię całą i pełną, taką jaką znam i jaką chcę żyć, która broni życia ludzkiego od chwili poczęcia i broni każde-go z Dziesięciu Bożych Przykazań; Ewangelię Miłości Wcielonej, którą trzeba postawić w centrum naszych serc, rodzin, naszych urzędów, parlamentu i całego życia. Prawda głoszona w miłości niech i dziś po-wie każdemu, kto mnie słyszy, że Chrystus go kocha, że pragnie odpuścić mu grzechy, że chce go zbawić.

3. Zakończenie

Przyjście nowego biskupa do diecezji nie tylko interesuje wielu, ale w Chrystusie – niejako ontycznie – dotyka każdego kapłana i każdego wierzącego. Dokonuje się tu coś bardzo ważnego ze względu na jedność Kościoła. Powinno, przez modlitwę, o tym fakcie dowiedzieć się każde dziecko, młody człowiek, każdy żywy członek naszego Kościoła. Nikt, kto żyje na tej Ziemi, nie może być mi obojętny, bo misja Chrystusowa jest powszechna, obejmuje każdego. Mogę powtórzyć za Apostołem, na czym ma polegać moje posługiwanie: Złota i srebra nie mam, ale co mam to ci daję, w imię Jezusa Chrystusa wstań i chodź (Dz 3,6). Mam więc głosić Chrystusa i Jego Ewangelię, przekazywać Jego błogosławieństwa, Jego – nie moją – mocą leczyć rany serc skruszonych. Każdego z Was proszę wspierajcie mnie codzienną, wytrwałą modlitwą. Moja moc w Chrystusie i w Was.

Ojciec Święty Jan Paweł II wyświęcając kiedyś pewnego biskupa polecił wiernym diecezjanom: Módlcie się codziennie za waszego biskupa, aby był mocny w wierze… (16.10.86). Każdego z Was, moich kapłanów, moich kleryków, zakony, moich diecezjan proszę o taką codzienną modlitwę.

Pozdrawiam też żyjących na tej Ziemi braci wspólnego Kościoła ob-rządku bizantyjsko – ukraińskiego z ich biskupem ordynariuszem oraz wszystkich wierzących w Chrystusa. Pozdrawiam także niewierzących oraz tych, którzy utracili wiarę. Bóg jest Ojcem każdego człowieka, każdy człowiek nosi w sobie Boży obraz i zadatek nieskończoności, każdy jest godny szacunku i miłości.

Całym sercem pozdrawiam Was, Drodzy Diecezjanie Przemyscy i przez ręce Maryi zawierzam Chrystusowi siebie i całą powierzoną mi Archidiecezję i Metropolię. Wszystkim błogosławię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Wasz Arcybiskup
X Józef Michalik

2017-06-16T19:37:38+00:00 10 kwietnia 1993|List pasterski|