Homilia abp. Michalika podczas poświęcenia Centrum Charytatywno-Edukacyjnego Caritas Polska

Homilia abp. Józefa Michalika wygłoszona 4 marca 2013 r. podczas Mszy św. z okazji poświęcenia budynku Caritas Polska przy ul. Okopowej w Warszawie.

 

Szanowni Państwo,

Czcigodni Bracia w posłudze,

Drodzy Bracia i Siostry.

Chyba nie mamy wątpliwości, że najbardziej istotnym określeniem Pana Boga  i Jego imienia jest to, które On Sam przekazał Mojżeszowi: JESTEM – ten, który istnieje, posłał mnie do was (Wj 3, 15), ale najbliższym nam i najpiękniejszym  określeniem jest to, które zostawił św. Jan w swoim liście, że BÓG JEST MIŁOŚCIĄ (1J 4,8). Jest promieniującą relacją z człowiekiem, którego obdarzył niezwykłymi darami i kocha go mimo wszystko, kocha niezmiennie, gotów nieustannie wybaczać.

Zdarza się często, że człowiek lekceważy miłość, jest obojętny, utracił relację z Bogiem, nie odwołuje się do Niego, a nawet gardzi Bogiem, a potrzebuje pomocy, a przy tym może już nie ma sił, aby o nią poprosić, jak ten Samarytanin z Ewangelii ukazany na kaplicznej mozaice w tej kaplicy Caritas Polska.

I wtedy miłość przybiera postać miłosierdzia, konkretnego czynu niezasłużonego, może nawet nieoczekiwanego.

Wszystkie księgi Pisma Świętego mówią o miłosierdziu Bożym, pulsują nim psalmy i przypowieści biblijne, przewija się ono nieustannie jako dowód, że w każdych czasach człowiek był świadomy swego zranienia duchowego i swojej zależności od Boga, i doznawał – o dziwo – nieustannie doznawał miłosierdzia Bożego. Warunkiem była pokorna prośba albo przynajmniej gotowość przyjęcia tej Bożej, albo ludzkiej życzliwości, przebaczenia czy pomocy. I wtedy nawet miłość ludzka otwiera serce na zdrój miłosierdzia Bożego.

Prawdziwy dramat dziejów zaczyna się wtedy, kiedy człowiekowi brakuje pokory, aby poprosić, przyjąć miłosierną miłość, bo to jest moment, kiedy umarła w nim wola życia, pragnienie przetrwania i nadzieja przemiany.

Słowniki biblijne podają 194 miejsca w Piśmie Świętym, gdzie mówi się o  Bożym miłosierdziu, ale tekst św. Łukasza przeczytany przed chwilą staje się dla nas szczególnie ważną wskazówką i wnioskiem w odpowiedzi na pytanie – dlaczego i my mamy być miłosierni. Ten tekst wskazuje też w jakiej mierze i w jakich okolicznościach. Argumentacja podana przez Pana Jezusa jest nie do zbicia: Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny (Łk 6, 36). Koniec. Kropka. To musi wystarczyć za całą argumentację – „jak Ojciec”, bo Ojciec jest miłosierny. Wszystko inne staje na drugim miejscu, jest nieważne. Mam czynić miłość, okazywać miłosierdzie, bo Bóg jest miłosierny.

Słuchający Ewangelii, wierzący w Jezusa człowiek, wie już wszystko. Przez miłosierdzie przeżywane w myślach, pragnieniach i konkretnych czynach upodabniamy się do Boga – naszego Ojca w niebie. Dzięki miłosierdziu Bóg jest w stanie rozpoznać Siebie samego w nas i niejako „musi” rozpoznać, „musi” nas uznać godnymi Siebie w wieczności, bo chce nas uznać, rozpoznając Siebie. Mały, skromny czyn miłosierdzia a tak wielka, istotowa przemiana duchowej „jakości” człowieka.

Caritas – Miłosierdzie chrześcijańskie dokonuje się ze względu na Boga i człowieka w potrzebie, wiąże człowieka z Bogiem wewnętrznie. Tu nie może chodzić ani o nagrody zewnętrzne, ani o statystki, ani o obraz Kościoła w mediach, ani o miejsca pracy, etc., ale o to, że Sługa Pana – Kościół – nie może żyć bez pełnienia woli Jezusa. Kościół żyjący, czyli my wszyscy, promujemy dzieła miłosierdzia i sami staramy się je czynić ze względu na Jezusowe polecenie, w nadziei na odbicie w sobie obrazu Jezusa miłosiernego i upodobnienie się do Ojca.

Struktura ogólnokrajowa Caritas, a więc ten dom i nowoczesne jego wyposażenie, które dzisiaj uroczyście poświęcamy i otwieramy, ma pomóc Kościołowi w wypełnianiu zadań miłosierdzia. Struktury instytucji nigdy nie powinny paraliżować ani osłabiać wewnętrznych sił, ale ukierunkowywać i pomagać w realizowaniu zadań, w zauważaniu najpilniejszych potrzeb – a wśród tych – na pierwszym miejscu postawiłbym budzenie wrażliwości każdego z nas, wrażliwości każdego człowieka na potrzeby bliźniego – te duchowe i materialne, wielkie i małe. Nikt bowiem nie jest tak biedny, żeby nie mógł pomóc drugiemu. Wszyscy jesteśmy braćmi jako dzieci jednego Ojca w niebie i w każdym z nas On powinien móc rozpoznać siebie.

Miejsce pod obecną siedzibę uzyskano dzięki zapobiegliwości poprzedniego dyrektora Caritas Polska oraz dzięki otwartości serca wobec dzieł charytatywnych poprzedniego Zarządu Stolicy. Realizacja projektu jest zasługą władz obecnych obu tych Instytucji.

Dziękuję Księdzu Prałatowi Marianowi Suboczowi i jego Współpracownikom za zrealizowanie tego bardzo poważnego wyzwania, jakim było zagospodarowanie terenu ofiarowanego przez miasto i wybudowanie Centrum Caritas. Sukces to niemały i realny dzięki licznym przyjaciołom, dzięki zdolnościom organizacyjnym, ale też może dzięki temu, że Opatrzność pozwoliła Księdzu Dyrektorowi dołączyć w trakcie realizowania projektu swoją poważną chorobę serca, a nawet kolejne, liczne zewnętrzne i wewnętrzne trudności, związane z wypracowaniem koncepcji tej ważnej, młodej ogólnopolskiej Instytucji. To wszystko jest dowodem zaufania Pana Boga i Kościoła do prawości, ofiarności i umiejętności Księdza Dyrektora. Ufam, że znajdzie Ksiądz Prałat dalsze zrozumienie ze strony Stolicy, Mass Mediów, ale także i Dyrektorów diecezjalnych w wypracowaniu nowych, bezpiecznych i skutecznych form pracy Caritas Polska, aby odpowiedzieć na czekających pomocy ludzi, zwłaszcza dzieci w naszej Ojczyźnie, ale i wszędzie, na całym świecie, gdzie rany bywają jeszcze bardziej świeże, jeszcze bardziej bolesne, a niekiedy śmiertelne.

Diecezje nasze oczekiwać będą na pomoc i inspiracje od Centralnego Ośrodka Caritas w bezpiecznym i skutecznym otwieraniu perspektyw pracy, ale będą też zobowiązane uznać i pozwolić, aby nasi wierni i ludzie dobrej woli z całej Polski mieli możność włączenia się w pomoc, jakiej potrzebuje Caritas Polska.  Tylko harmonia pracy, modlitwy i współpracy przynieść może optymalne owoce.

Serdecznie dziękuję wszystkim Ofiarodawcom, Ludziom otwartego serca z zagranicy i z Polski. Dziękuję zwłaszcza Zarządowi Stolicy za życzliwe zauważenie pracy Caritas i pomoc w usamodzielnieniu tej Instytucji. Bez pomocy tych wszystkich instytucji, ludzi dobrej woli, ludzi otwartych dłoni, otwartego serca, bez konkretnego zaangażowania nie bylibyśmy w stanie sfinalizować tego dzieła.

Wszystkim obecnym dziś serdecznie dziękuję za wsparcie nas obecnością, życzliwością i modlitwą, która niech przyniesie lata owocnej pracy i wielką rzeszę ludzi obdarowanych pomocą miłości i życzliwością, której będą potrzebować na swoich drogach życiowych. O pomnożenie tej braterskiej miłości wśród nas, chcemy się także modlić wspólnie dzisiaj. Amen.

2017-06-25T22:29:47+00:00 04 marca 2013|Homilia|