List otwarty arcybiskupa Józefa Michalika sprawie szacunku do poczętego życia i jego obrony

Przemyśl – Warszawa 20.12.2005 r.

LIST OTWARTY

Pan Poseł Piotr Ślusarczyk
oraz Współautorzy listu z KLUBU LIGI POLSKICH RODZIN
ul. Wiejska 4/6/8
00-902 WARSZAWA

Szanowny Panie Pośle
W odpowiedzi na Państwa list z dnia 29 października br., którego treść została podana do publicznej wiadomości, promując dyskusję prasową w bardzo ważnej sprawie szacunku do poczętego życia i jego obrony, pragnę zgodnie z życzeniem przedstawić moje stanowisko.
Życie ludzkie niezależnie od wieku i stanu zdrowia, objęte jest Bożym przykazaniem: nie zabijaj i to z tej racji Kościół broni każdego życia niezależnie od okoliczności, w jakich zostało ono poczęte i stanu, w jakim aktualnie się znajduje. Każde życie powinno cieszyć się ochroną prawną w demokratycznym państwie. Państwo praworządne broni swoich obywateli, troszczy się o ich bezpieczeństwo, stwarza warunki rozwoju, wspiera słabszych i nie angażuje się po stronie eliminacji życia swoich najsłabszych obywateli, dlatego jako szczególne nadużycie prawa należy uznać sam fakt aborcji czy eutanazji i jako wyjątkowo nieuzasadnione należy uznać opłacanie tych czynów ze środków społecznych.
Zalegalizowana aborcja jest także przykładem na to, jak zabójstwo niewinnego człowieka przedstawiane bywa jako „prawo”, a w rzeczywistości jest przecież eliminowaniem słabszych, na co zwrócił uwagę Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae” (n.11).
Opór przeciwko aborcji ma wymiar nie tylko obrony konkretnego człowieka (życia poczętego), ale również obrony godności człowieka, uwikłanego często w niewiedzę, w fałszywe mity na temat postępu wiedzy, często także w różne ideologie, które nie uznając świętości życia, najczęściej nie chcą uznać żadnej świętości.
Z tej to racji potrzebna jest szeroka strategia wychowawcza w promowaniu zdrowej antropologii, zawsze opieranej na prawdzie, na odpowiedzialności za własne czyny, na poszanowaniu słusznych praw i gotowości przyjęcia obowiązków.
Prawa dziecka do życia nie godzi się przeciwstawiać prawom do wolności rodziców, bo rodzicom nie przysługuje „prawo” do pozbawiania życia ich dziecka. W hierarchii naturalnych wartości życie ludzkie przedstawia rangę najwyższą, a wszystkie prawa mają swe uzasadnienie znacznie głębsze i powinny być realizowane w rodzinie.
Aborcja próbuje przyzwyczaić nas do przekształcenia przestępstwa w prawo (por. J. P. Ricard, „Lexique”, Pierre Tequi, 2005, 20)
Promocja obrony życia wiąże się z troską o zachowanie szacunku także wobec nieuleczalnie chorych i zachęca do szukania sposobów, aby im ulżyć w cierpieniu i pomóc w przeżywaniu trudności, a nie eliminować przez eutanazję.
Warto pamiętać, że na straży ludzkiego życia – każdego życia i w każdym momencie – stoi nie tylko dobra wola ludzi, ale sam Bóg i Jego nieodłączne do stworzenia prawa. Pragnę zwrócić uwagę na potrzebę głębszej i powszechnej refleksji oraz włączenia w nią szerokiej współpracy ruchów, stowarzyszeń (nie tylko katolickich, ale wszystkich) głoszących kulturę życia. Potrzebna jest formacja naszych sumień w tej kwestii, która staje się szczególnie ważna w sytuacji, kiedy zanika poczucie świętości życia, godności ojcostwa i macierzyństwa, a bezmyślną promocję eutanazji próbuje się uważać za wyraz rzekomego i postępu cywilizacyjnego.
Obowiązkiem państwa i parlamentu jest bronić wszystkich swoich obywateli i tam gdzie polityka państwa nie chroni życia swoich obywateli zupełnie traci sens swego istnienia, życie bowiem należy do wartości podstawowych.
Jest faktem, że obowiązujące w Polsce ustawodawstwo w tej sprawie jest kompromisem, którego w sumieniu w pełni nie możemy akceptować, jako że nie chroni każdego życia (chorego lub poczętego w przestępstwie). Ustawowy kompromis może być częścią strategii prawnej w sytuacji, gdy niemożliwe jest osiągnięcie w pełni sprawiedliwego ustawodawstwa – jak uczył o tym Jan Paweł II w „Evangelium vitae” (n.73), ale nic nie zwalnia uczciwych polityków od dążenia, czyli podejmowania nieustannych wysiłków, aby uchwalić prawa w pełni zgodne z ich sumieniem, to znaczy całkowicie chroniące życie poczęte.
U podstaw tego rodzaju działania powinny być racje moralne, a nie polityczne. Te pierwsze bowiem łączą ludzi, te drugie ich dzielą. W tej bardzo ważnej sprawie trzeba i warto podjąć powszechny trud pozyskiwania obrońców życia, trud wymagający wielkiej pracy formacyjnej, opartej na solidnej wiedzy, łamiącej przesądy i uprzedzenia (obecne także w niektórych środowiskach intelektualnych), a następnie w spokojnej atmosferze pokornej wierności prawdzie ludzkiej i objawionej dążyć do otwarcia sumień ludzi, niezależnie od ich wiary i przekonań, jako że wszyscy ludzie mają wpisany kod moralny w swoje człowieczeństwo i dobro stawiać powinni wyżej od zła.
Obecna sytuacja każe zwrócić uwagę na zagrożenia etyki społecznej znieczulicą, którą próbuje się narzucić także członkom Kościoła. Są ludzie, którzy w imię pokoju społecznego albo „nie drażnienia” społeczeństwa domagają się milczenia Kościoła w tych podstawowych sprawach, co miałoby prowadzić do zaadoptowania chrześcijaństwa do współczesnej mentalności etycznie zmęczonej, albo wprost chorej, skoro godzi się na zabijanie bezbronnych, milczy wobec przemocy i kłamstw.
Apatyczne, zmęczone, milczące na zło chrześcijaństwo wkrótce straciłoby sens swego istnienia, wbrew zaleceniom Tego, który uznał potrzebę znaku, któremu sprzeciwiać się będą (por. Łk 2,34).
Aspekt moralny każdego stanowionego prawa mówi, że powinno być ono zgodne z prawem Bożym, aby mogło wiązać wszystkich obywateli w sumieniu. Ważny jest także aspekt wychowawczy prawa, bo ukierunkowuje myślenie i formuje ludzi do wskazanych tym prawem zachowań: dobrych lub obojętnych (nigdy prawa uchwalane przez ludzi nie mogą zachęcać do czynów złych, niemoralnych, a takim jest zabójstwo człowieka dokonywane podczas aborcji).
Bez miłości do dziecka, bez szacunku wobec macierzyństwa i ojcostwa zacierać się będzie wartość bezinteresownej ofiary, będącej nieodzowną szkołą życia obywatelskiego. Polska dziś wymiera, jej przyrost naturalny zszedł niżej granic, pozwalających na wymianę pokoleń. Bez odważnego myślenia i odpowiedzialnych słów, bez promocji dobra poprzez uchwalane prawa skazujemy się na samounicestwienie. Warto więc tym podstawowym sprawom poświęcić nasz trud i nasze nadzieje.
Z wdzięcznością myślę o obrońcach życia, którzy w Polsce dokonali już bardzo wiele i ciągle inspirują nas do krytycznego myślenia o świecie, w którym żyjemy. To dzięki ich pracy i gorliwości powoli po latach zakłamania zmienia się mentalność społeczeństwa i dziś już nikt wśród światłych obywateli naszego kraju nie ośmiela się zaprzeczać, że człowiekiem jest się od pierwszej chwili poczęcia. Dziękuję także Panom za wysiłek podjęty dla uformowania sumień, przekonań i praw opowiadających się za pełną ochroną każdego życia.
Łączę wyrazy szacunku i Bożej opiece polecam

+ Józef Michalik
Arcybiskup Metropolita Przemyski
Przewodniczący Episkopatu Polski

2017-06-18T19:26:53+00:00 20 grudnia 2005|Słowo|