Miejsce w sercu dla drugiego człowieka

Znamienna jest reakcja Matki Najświętszej na fakt, że została wybrana, aby przyjąć Pana Jezusa do swego serca, aby stać się Jego Matką, Matką Zbawiciela, Matką Boga-Człowieka. Maryja, musimy to sobie uświadomić, nic wiedziała do końca, jak to będzie, jak to się stanie. Mimo to powiedziała Bogu fiat z całą szczerością, pełna wiary i ufności. Powiedziała: jestem do Twojej dyspozycji – „Oto ja służebnica Pańska”(Łk 1, 38). Maryja stała się Matką Syna Bożego. Przyjęła Go do swego serca i łona. Jednocześnie dowiedziała się, że Jej kuzynka Elżbieta oczekuje dziecka, mimo że jest starszą kobietą. Co to znaczy? Ano że Bóg wkroczył w ludzki los i pomógł oczekującym, modlącym się, pragnącym potomstwa małżonkom doczekać chwili, gdy staną się rodzicami. Kochali oni myśl o ojcostwie, o macierzyństwie, modlili się, a Pan Bóg ich wysłuchał, cudownie interweniował i pozwolił, że Elżbieta i Zachariasz stali się rodzicami. Maryja poszła usłużyć krewnej. Ona zresztą też doznała łaski Bożej, doświadczyła wielkiego daru, przyjęła Jezusa pod swoje serce. I zauważmy, jaka jest Jej reakcja. Idzie podzielić się tą nowiną z Elżbietą i pomóc jej, bo zbliża się czas narodzin, a kobieta, zwłaszcza starsza, w takiej sytuacji potrzebuje pomocy. To jest właśnie piękno duchowe człowieka, który potrafi usłużyć drugiemu, który potrafi i chce przyjść drugiemu z pomocą.

Nasza wiara – chrześcijaństwo – jest naśladowaniem Matki Bożej, Pana Jezusa, jest posłuszeństwem, jest próbą, wysiłkiem posłuszeństwa Panu Bogu i Jego nauce. On zaś mówi, że mamy się wzajemnie miłować, że mamy sobie pomagać, wspierać jeden drugiego. I to jest właśnie nasze zadanie. Żaden chrześcijanin, człowiek wierzący, ba, żaden człowiek żyjący na ziemi nie jest zwolniony z obowiązku pomagania drugiemu człowiekowi.

Tak naprawdę najdrobniejsza choćby rzecz czyniąca miejsce w sercu dla drugiego człowieka jest szansą na nagrodę w niebie. Jest szansą, że to, co robimy dla kogoś bardzo potrzebującego, robimy dla samego Bożego Syna. Dlatego niech święta Bożego Narodzenia, święta ludzkie, rodzinne, święta chrześcijańskiego humanizmu, i nam pomogą uwrażliwiać nasze serca na to, byśmy umieli zauważyć drugiego człowieka, otworzyć przed nim serce, życzliwie go wesprzeć. Abyśmy mogli w ten sposób spełnić wskazania Jezusa, naszego Nauczyciela, który sam był biedny, oraz Matki Najświętszej, która, cierpiąc niedostatek i niedolę, całą sobą wspierała Elżbietę i jej pomagała, i przez wieki całe, przez wieczność, będzie pomagać również nam.

+ Józef Michalik
[Z: Znaleźć miejsce dla Boga, Pasterka – Przemyśl, katedra, 24 grudnia 2008]
2017-12-10T13:50:55+00:00 10 grudnia 2017|Varia|