Miłość u bramy raju

Z nizin wielkopostnego umartwienia i pokory warto podnieść wzrok na świętą Górę Przymierza i zadedykować tym, którzy zechcą skorzystać, jedną z opowieści Sienkiewicza:

„Do bram raju ktoś zapukał. Święty Piotr zza drzwi pyta:
– Kto tam?
– Ja, Miłość.
– Jaka miłość?!
– Chrześcijańska.(…)
– A ty tu czego chcesz?
– Schronienia.
– Jak to schronienia?
– Bo nie mam gdzie się podziać.
– A przecież kazano ci mieszkać na ziemi.
– Ale ludzie mnie wypędzili.
– Bójże się Boga! Więc dla kilku złych ludzi wyrzekłaś się swojej świętej służby i swego posłannictwa?
– Mnie nie kilku ludzi wypędziło, ale wszystkie narody ziemskie. (…)
– Ciągle mówisz o narodach ziemi, ale się przecie zastanów. Ludzie zawsze grzeszyli przeciw tobie, narody zawsze wiodły z sobą wojny okrutne, a jednak nie uciekłaś od nich.
– Ludzie grzeszyli i narody wiodły wojny okrutne, ale w głębi serc miały wiarę i przekonanie, że to ja powinnam być podstawą życia. Teraz ta wiara wypaliła się do cna. Nie zostało z niej ani śladu, święty Piotrze, i dlatego ja już naprawdę nie mam nic do roboty na ziemi. (…)
– Więc gdyby nasz Pan Ukrzyżowany chciał znowu zstąpić na ziemię?…
– Och, święty Piotrze, nie puszczono by Go lub wyszydzono.
Nastała chwila milczenia, po czym Apostoł podniósł głowę, spojrzał ze smutnym zdziwieniem na Miłość Chrześcijańską i zapytał:
– Ale powiedz mi wreszcie, co im zastąpi Jego naukę i ciebie?
A ona odrzekła:
– Powiadają, że rynki zbytu.

(U bramy raju)

—————

Życzę wszystkim ciekawych i twórczych zamyśleń rekolekcyjnych i modlę się o dobrą spowiedź wielkanocną, aby nikt nie stał z pustym sercem pod zbawczym Krzyżem Pana. On chce je napełnić łaską, chce odpuścić grzechy. Z wiarą więc i ufnością przybliżmy się do tronu Miłosierdzia Bożego.

+ Józef Michalik

 

 

[Z: „Walka z ludzką tęsknotą za Bogiem”, „Niedziela”, nr 11, 12 marca 2000]

 

2018-02-26T22:31:51+00:00 26 lutego 2018|Varia|