Mistyka codzienności

Niekiedy spotyka się wśród prostego ludu prawdziwych mistyków… Tu nie chodzi o jakieś nadzwyczajne objawienia, ale o głęboki, osobisty kontakt z Bogiem, odczytywanie woli Bożej we własnym życiu i konsekwentne podążanie za nią, mimo różnych przeciwności. Spotykam na przykład prostą kobietę, która od trzydziestu lat męczy się z mężem alkoholikiem. On ją zdradza i ona modli się nie o to, żeby Pan Bóg zabrał jej ten krzyż, ale żeby dał jej siłę do jego dźwigania. Widać, że strasznie przy tym cierpi. Pytam więc ją, dlaczego go nie zostawi. A ona odpowiada: „A kto mu wtedy pomoże? Poza mną nikt mu nie pomoże. On wtedy zginie”. Jak to słyszę, to muszę zamilknąć, zadziwiony, że mimo tak wielkiego bólu nie zrodziła się w tej kobiecie nienawiść czy choćby niechęć do męża.

Albo inny przykład – z jednej z podprzemyskich wsi. Mieszkała tam pewna sparaliżowana babcia, która w bardzo krótkim czasie, w trzech kolejnych nieszczęśliwych wypadkach straciła syna, córkę i zięcia. Została sama z malutką wnuczką. Zebrała się wioska i ludzie zaczęli się zastanawiać, co robić. Czy oddać babcię do domu starców, a wnuczkę do domu dziecka? Uradzili jednak, że zajmie się nimi cała wioska. Dla dziewczynki znaleźli rodzinę zastępczą. Zaopiekowali się też babcią i przeżyła ona z nimi jeszcze piętnaście lat. Dla mnie to zdarzenie, z którym zetknąłem się osobiście, jest kwintesencją ludowego katolicyzmu. To jest właśnie wiara prostego ludu.

+ Józef Michalik
[Z: „Raport o stanie wiary w Polsce”. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Arcybiskup Józef Michalik w rozmowie z Grzegorzem Górnym i Tomaszem P. Terlikowskim, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne POLWEN, Radom 2011]
2017-12-09T20:31:56+00:00 17 stycznia 2016|Varia|