Na czas studiowania

Jak Ksiądz Arcybiskup zapamiętał swój czas studiowania?

JM: Dobrze wspominam swoje studia. Odkryłem, że jeśli człowiek daje z siebie wysiłek, to nauczy się czegoś, na czym będzie potem się opierał, stał. Dla mnie czas szkoły, studiów seminaryjnych był też okresem nawiązywania kontaktów, które trwają do dziś.

 

Na co radziłby Ksiądz Arcybiskup zwracać uwagę studentom przy zawiązywaniu przyjaźni?

JM: Niech będą bardzo obiektywni i krytyczni w doborze, ale niech jednak szukają tych kontaktów i przyjaźni z ludźmi. To może nas ubogacać lub ściągać w dół.

 

Jak się ma zachować młody człowiek rozpoczynający studia – wobec licznych rozrywek, propozycji, które oferuje mu świat?

JM: Lichy to człowiek, który duchowe wartości zostawia na rzecz tych ziemskich. Z drugiej strony nie można zupełnie lekceważyć tych ziemskich, bo widząc tylko jeden kierunek, człowiek zdziwaczeje.

 

Szczególnymi studentami są klerycy. Jakich wskazówek na czas bycia w seminarium udzieliłby im Ksiądz Arcybiskup?

JM: Kleryk powinien przede wszystkim wiedzieć, że na niego czekają ludzie. Niech już dziś się za nich modli – za tych, do których kiedyś będzie posłany. Kościół potrzebuje maksymalizmu ludzi poświęcających się Panu Bogu. Niech mają odwagę maksymalnie wymagać od siebie i maksymalnie być wyrozumiałymi, tolerancyjnymi dla innych; nie akceptując wad i błędów, ale próbując ich pozyskać do tego, co dobre. Tę troskę o tych, którzy będą powierzeni ich opiece powinni zaczynać już dziś, nie jutro. Już dziś powinni służyć maksymalnie.

Myślę, że największym wrogiem szczęścia w kapłaństwie jest pycha, egoizm, grzech, a największym sojusznikiem jest pokora, miłość konkretna, czysta, ofiarna, wierna; wiara coraz bardziej pogłębiana przez różne okoliczności życia.

 

Czego życzyłby Ksiądz Arcybiskup wszystkim rozpoczynającym niebawem studia?

JM: Żeby mieli oczy i serce i umysł otwarte na to, co się dzieje wokół, na nową rzeczywistość, w którą wchodzą, ale żeby się nią nie przerażali. Żeby z tym, co dotychczas niosą w sobie, umieli wejść w tę nową rzeczywistość, by to poszerzyć, pogłębić. Niech radośnie, twórczo i pięknie przeżywają ten czas. Mimo trudności, których każdy przecież doświadcza, to się na pewno uda!

 

[Na podst. nagrania dla Serwisu z października 2010 r.]

2018-03-01T12:24:05+00:00 15 października 2010|Wywiad|