Nadzieja się rodzi!

W niedzielny, przedwigilijny dzień pragnę, jak co roku, podzielić się z Wami radością z przeżywanego na nowo Przyjścia Pana. Próbuję pamiętać o Waszych troskach, ale i pokrzepić siebie i Wszystkich radością dzisiejszego dnia. Wprawdzie dopiero jutro zasiądziemy do wigilijnego stołu, aby dzieląc się opłatkiem, obdarować się także tym duchowym darem życzeń, które swoje uzasadnienie mają w tajemnicy Betlejemskiej Nocy. Wiara sprawia, że szczere, proste słowo zaczerpnie treść radosną ze świątecznej Tajemnicy Bożego Narodzenia.

W wielu domach już rozbrzmiewa radosny gwar. Korzystając z dodatkowego jakby dnia, pojawili się pewnie świąteczni goście – dzieci, krewni, może samotni przyjaciele. Wszystkim przesyłam moje najserdeczniejsze pozdrowienia i życzenia.

Jutro zasiądziemy przy wigilijnym stole. Nieodłącznym jego elementem będzie wolne miejsce, gościnnie czekające na tych, którzy nie mają z kim, a może i gdzie cieszyć się radością przychodzącego Pana. To do nich kieruję najpierw moje życzenia. Brzemienni smutkiem, jak Maryja niepokojem zbliżającego się Macierzyństwa, są w swoim smutku najbardziej do tych dwojga poszukujących gospody podobni. Ich ogołocenie może stać się otwarciem na przyjęcie jedynej nadziei, której nie będą pozbawieni – Jezusa. Przyjmijmy ich do naszych domów. W samotnych, bezdomnych i smutnych, odrzuconych i wzgardzonych, przychodzi Chrystus.

To puste miejsce przy stole w wielu naszych domach będzie bolesnym doświadczeniem cierpienia kogoś bliskiego, kogoś, kto nie mógł zasiąść z nami przy stole, bo w tajemniczej miłości Boga został wcześniej wezwany do uczestniczenia w Krzyżu Chrystusa. Jakże chciałbym zagościć w tych domach z orędziem nadziei i ufności, a jednocześnie pochylić się nad każdym szpitalnym łóżkiem, uchwycić rękę zmagającą się z bólem i tak trwać w nadziei pociechy. Moje myśli kieruję w stronę Domu Księży Emerytów i wielu Domów Seniora z terenu diecezji, gdzie jesień życia przeżywają utrudzeni żniwiarze Bożej niwy. Bóg zapłać wam za Wasze utrudzenie i ofiarę cierpienia i modlitwy.

Już pewnie dziś na okrytym bielą wigilijnym stole spoczywają świąteczne kartki, symbol duchowej łączności z tymi, którzy nie będą mogli fizycznie zasiąść jutro przy nim. Cieszy nas ta ludzka pamięć, łakniemy słów zawartych na tym skrawku papieru, z przesłanym opłatkiem, wyrażającym niewypowiedzianą prawdę serca.

Jutro dzieląc biały opłatek i posilając się darami stołu wspominać będziemy miniony rok, cieszyć się spełnionymi życzeniami. Wszystko jest darem i łaską Pana.

Chciałbym przeto wyrazić swoją wdzięczność za współpracę i tegoroczny trud, który zaowocował w diecezji wielorakim dobrem.

Jutro w wielu domach naszej archidiecezji na wigilijnym stole zagości Pismo Święte. Idąc za myślą Ojca Świętego zainicjowaliśmy od początku zeszłorocznego Adwentu Intronizację Pisma Świętego w rodzinach. Z tego, co wiem spotkała się ta prośba z powszechnym zrozumieniem. Wyrażam moją wielką wdzięczność duszpasterzom i zespołom kapłanów, którzy podjęli trud rekolekcji biblijnych. Dziękuję rodzinom, które przyjęły zadanie dzielenia się w swoich rodzinach tym listem Boga skierowanym przed wiekami do człowieka. Słowo Pana trwa na wieki, nie traci nigdy swej świeżości. Niech to Słowo staje się dla was mocą w codziennych, trudnych wyborach.

Wolne miejsce przy stole nie pozwala nam zapomnieć, że ciągle rośnie liczba ludzi pozbawionych elementarnych środków do życia. To, jak pamiętacie, była nasza wspólna troska wyrażona w minionym roku. Dzięki łasce Bożej i ludzkiemu zaangażowaniu możemy łamiąc opłatek mieć ufność, że w geście tym zawiera się prawda o naszej trosce o dostatek chleba, dla tych, którzy go nie mają. Cieszę się, że w mijającym roku powstały w wielu parafiach i szkołach nowe koła Caritas. Często o ich pracy słyszę podczas odwiedzin parafialnych. Dzięki wysiłkowi diecezjalnej Caritas i życzliwości kapłanów, ale także władz samorządowych i wielu ludzi świeckich to dzieło rozwija się i nabiera nowych wymiarów. Doraźna troska zmierza ku pełni, jaką jest strukturalne zapewnienie godnego życia ludziom biednym. Ich także trzeba włączać w różne, nawet skromne inicjatywy lokalne.

Bóg zapłać za te i inne świadectwa zrozumienia. Z wiarą przyjęte Słowo i chrześcijańskie miłosierdzie realizowane na co dzień, to najdoskonalsza droga nowej ewangelizacji, o której pisałem przed rokiem w programie duszpasterskim. Obecny rok duszpasterski jest przygotowaniem do Peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, którą rozpoczniemy w sierpniu. Kontynuujmy lekturę Biblii.

Z serca dziękuję wszystkim katechetom, którzy nieraz w bardzo trudnych warunkach postępującej laicyzacji głoszą swoją wiedzą, ale także cierpieniem niezrozumienia, że Bóg jest miłością.

Pragnę w duchowy sposób połamać się opłatkiem z całą rodziną archidiecezjalną i życzyć wszystkim, aby wbrew pesymizmowi, który chce zagarnąć świat w swoją niewolę nie tracili ducha.

Bóg się rodzi – Witać się go godzi!

Niech nasze twarze zajaśnieją radością płynącą z przekonania, że Bóg, który jest Panem dziejów, i który z miłości do człowieka Syna swego dał, abyśmy życie mieli i mieli je w obfitości pozwoli tym, którzy to Życie z wiarą przyjmą cieszyć się obfitością wszelkich darów.

Niech te Święta upływają Wam w radości i pokoju, a przyjęty z wiarą Jezus przyniesie spełnienie także i ludzkich, godnych pragnień. Dobrych i błogosławionych Świąt wszystkim czytającym te słowa życzę całym sercem.

Wasz Arcybiskup
+ Józef Michalik

24.12.2001 RP

2017-12-17T16:53:39+00:00 24 grudnia 2001|Artykuł|