„Odpowiedzialność Kapłanów i Świeckich za Nową Ewangelizację”

List pasterski z dnia 5 marca 1995 r.    

 

Drodzy Bracia i Siostry,

usłyszeliśmy przed chwilą świadectwo św. Łukasza, że Pan Jezus rozpoczął swą publiczną działalność od długiego, surowego i ścisłego postu oraz modlitwy. Na 40 dni usunął się na pustynię i nic w owe dni nie jadł (4,2). Okazuje się jednak, że wyniszczenie ciała wzmacnia ducha i Pan Jezus zwycięża wszystkie pokusy. Szatan nie oszczędził nawet Syna Bożego, i tak jak pierwszego Adama, próbował Go zwieść, oszukać, bo tylko na to stać tego, który jest kłamcą i ojcem kłamstwa (J 8,44 b). W Chrystusie wszyscy zwyciężyliśmy szatana i zawsze zwyciężać będziemy, bo nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia (2 Tm 1,7).

Chrystus żyje dziś w swoim Kościele, żyje przez wiarę i łaskę w nas. Jakże często i dzisiaj szatan przychodzi kusić cały Kościół i każdego z nas obietnicą łatwego chleba, posiadania dóbr materialnych i potęgi tego świata, czy pokusą pychy, chęci imponowania ludziom dla puste-go poklasku i egoistycznego wywyższania siebie. Aby zwyciężyć szatana trzeba 40 dni pościć, odważnie umartwiać, a nawet wyniszczać ciało, aby wzmocnić ducha. Trzeba przeżyć prawdziwy okres upokorzenia wewnętrznego, przebudować nasze myślenie i postępowanie przez szczerą modlitwę, przez wyciszenie wprost pustynne.

1. Wezwanie do postu i pokuty

Chrześcijanie zawsze pragnęli naśladować Chrystusa i dlatego podejmowali post, odmawiali sobie niektórych pokarmów, zaprzestawali zabaw, powstrzymywali się od papierosów i alkoholu, aby wyprosić jakąś łaskę lub podziękować Panu Bogu za otrzymany dar. Niektórzy z czystej miłości i współczucia, z cierpiącym za nasze grzechy Zbawicielem i Jego Matką, podejmują trud pielgrzymki czy złożenie ofiary na dobry cel.

Starsi pamiętają, jak dawniej wyglądał Wielki Post. Był to naprawdę okres umartwienia, kiedy w środę, piątek i sobotę nie używało się mięsa ani żadnego tłuszczu – nawet mleko było eliminowane, ustawały wesela i huczne zabawy. Koniec karnawału rozpoczynał czas nowej równowagi ducha, wyciszenia i nawrócenia przed świętami Wielkiej Nocy.

Dzisiaj także obowiązuje katolików Wielki Post. Może jest on nieco łatwiejszy, ale złagodzenie przepisów nadrabiajmy gorętszą miłością. Prawo Kościelne przypomina nam, że: wszyscy wierni (…) obowiązani są na podstawie Prawa Bożego czynić pokutę. Żeby jednak wszyscy przez jakieś wspólne zachowanie pokuty złączyli się między sobą zostają nakazane dni pokuty, w które wierni powinni modlić się w sposób szczególny, wykonywać uczynki pobożności i miłości, podejmować akty umartwienia siebie przez wierniejsze wypełnianie własnych obowiązków, zwłaszcza zaś zachowywać post i wstrzemięźliwość… . W Kościele powszechnym dniami i okresami pokutnymi są poszczególne piątki całego roku i czas wielkiego postu (kan. 1249 i 1250 KPK).

Przystąpmy zatem do pokutnego przeżywania okresu Wielkiego Postu. W Środę Popielcową i piątki nie jemy mięsa, w szkołach i dyskotekach zaprzestajemy – aż do niedzieli Zmartwychwstania, zabaw i hucznych rozrywek. Na początku tego okresu, przeżywamy także Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Niech te praktyki pomogą zrozumieć wartość abstynencji, czyli powstrzymania się od alkoholu, aby wynagrodzić Panu Bogu grzechy alkoholizmu, narkomanii czy innych nałogów.

Droga Krzyżowa w każdy piątek i Gorzkie Żale w niedziele oraz odbywane rekolekcje w każdej parafii, niech staną się czasem szczególnego rozważania męki Chrystusa i umacniania naszej wiary, abyśmy mogli pełniej zrozumieć ścisły związek grzechu z męką Pana. Dzieła Jego świadczą o Nim, że Bóg Ojciec Go posłał dla nas (por. J 5,37 n). Jego męka i śmierć są naglącą zachętą, abyśmy posłuchali Ducha Świętego i odrzucili od siebie wszystkie grzechy i utworzyli sobie nowe serca i nowego ducha (por. Ez 18,31). Dlatego właśnie okres Wielkiego Postu łączy się nierozerwalnie ze spowiedzią świętą, która jest sakramentem oczyszczenia duchowego, jest duchowym z-martwych-powstawaniem.

2. Zadania bieżącego roku duszpasterskiego

Realizujemy program roku duszpasterskiego, którego tematem jest Misyjność Kościoła, czyli posłannictwo Kapłanów i Świeckich do głoszenia Ewangelii. Mówimy dzisiaj niejednokrotnie o obowiązku Nowej Ewangelizacji, czyli przekazywanie Orędzia Zbawczego przy pomocy nowych środków i w warunkach, w których każdy z nas żyje. Uświadamia nam tę potrzebę Ojciec Święty w liście apostolskim „O zbliżającym się trzecim Tysiącleciu”: Wraz z upadkiem wielkich systemów antychrześcijańskich na kontynencie europejskim – najpierw nazizmu, a później komunizmu – pojawia się pilne zadanie ponownego przekazania mieszkańcom Europy wyzwalającego orędzia Ewangelii (n. 57).

Obserwując życie, mam wrażenie, że o stworzony przez Pana Boga świat, toczy się stała walka. Szatan i dzisiaj nie zrezygnował ze świata i wyszukuje coraz to nowe pokusy ponętne dla jednostek, społeczeństw i narodów. Każda z tych propozycji jest odmianą kłamstwa, jest obietnicą, której nie zamierza dotrzymać, tak jak nie zamierzał brać odpowiedzialności za daną Adamowi i Ewie obietnicę, czy tak jak próbował zwieść Jezusa na pustyni.

Obserwując życie codzienne widzę także, że i Pan Bóg nie zrezygnował ze świata, że się nie wycofał. Ale zwycięstwo Boga nie jest tak spektakularne, jest ciche i im cichsze, tym mocniejsze. Zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara (1 J 5,4). Jeżeli więc ustami swymi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swym uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie (Rz 10,9). Prawdziwa zaś wiara, łączy się z koniecznością jej wyznawania.

Zwycięstwo Boga nabiera szczególnej mocy w dziele Jezusa. Dzisiaj jednak On potrzebuje naszej pomocy i dlatego powołuje kapłanów do głoszenia prawdy o zbawieniu; dlatego przez sakramenty chrztu i bierzmowania wyposaża każdego z nas w szczególną pomoc, abyśmy żyli tu na ziemi wiarą oraz wiarą przenikali tę ziemię i czynili ją poddaną Bogu i sobie, a nie szatanowi.

Obecny rok duszpasterski powinien nam wszystkim pomóc lepiej poznać naszą misję i nasze zadanie wobec świata. Zarówno duchowni, jak i świeccy otrzymali szczególne zadanie wyznawania, że to JEZUS JEST PANEM. Każdy z nas mógłby i powinien zrobić coś więcej dla rozpowszechniania Ewangelii, dla pogłębiania wiary, która powinna doprowadzić nas do większej więzi z Panem Bogiem.

Z ostatnio przeprowadzonej ankiety dowiaduję się, że 83 % Polaków ma ścisły związek z parafią, że najściślej związani czują się rolnicy i ludzie mniejszych wspólnot, najsłabiej zaś prywatni przedsiębiorcy (KAI, nr 9/1995). Nasza archidiecezja ma szczególnie pomyślną sieć parafialną, dlatego warto to wykorzystać, aby związek ludzi z parafią i kościołem, który sami budowali lub wyposażali, przerodził się w żywą odpowiedzialność KSM-u, grup synodalnych, apostolskich czy różańcowych za wiarę, za owocne przeżywanie teraz Wielkiego Postu, a potem prawdy Zmartwychwstania.

Wiara powinna rodzić owoce, stawać się jak wonny olejek, który rozlewa woń obejmującą wszystko i wszystkich wokoło: dobrych i złych. Ona powinna przemieniać nasze myślenie i życie. Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale miłości i mocy, i trzeźwego myślenia (2 Tm 1,7) – przypomina nam Apostoł Paweł. Wiara, przeżywana właściwie, prowadzi do rozwoju miłości i prawdziwej świętości, czyni ludzi mocnymi w nowy sposób.

Archidiecezja Przemyska przygotowuje się obecnie do kanonizacji swego patrona, bł. Jana z Dukli. W dekanatach południowych trwa już nowenna, która w każdą ostatnią sobotę miesiąca gromadzi na modlitwie w klasztorze bł. Jana biskupów, kapłanów, wiernych. Bł. Jan, z zakonu bernardynów, naśladując Pana Jezusa, przed swym apostolskim życiem, udał się na puszczę, na osobność, aby potem zasłynąć jako niespożyty kaznodzieja w Krośnie, Poznaniu czy we Lwowie.

W grudniu, ubiegłego roku, Ojciec Święty Jan Paweł II wydał także dekret o tzw. heroiczności cnót innego przemyskiego kapłana, rektora Seminarium, spowiednika oraz przyjaciela biednych i potrzebujących pomocy, ks. Jana Balickiego. Jego beatyfikacja zależeć będzie teraz od uznania cudu dokonanego przez jego pośrednictwo. Ufamy, że i ten kolejny niezwykły i pokorny kapłan, który codziennie radował się upokorzeniami i trudnościami, niebawem także dostąpi chwały ołtarzy, aby jeszcze skuteczniej orędować za nami u Boga.

Święci kapłani to wielki dar Boży dla Kościoła i ludzi. Módlmy się często do Ducha Świętego o świętych kapłanów. Włączmy się ofiarnie w Dzieło Duchowej Pomocy Powołaniom. Strzeżmy wiary i świętości naszych rodzin, skąd wyjdą nowi słudzy Boga i Kościoła.

Dzisiejsza niedziela jest pierwszą niedzielą miesiąca, kiedy składane są we wszystkich kościołach ofiary na potrzeby Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Chciałem, aby dziś klerycy naszego Seminarium rozjechali się do parafii Archidiecezji i podziękowali za dotychczasową pomoc, którą także w najbliższym czasie, zechcecie wesprzeć tę instytucję wychowawczą.

Jednocześnie chcę zachęcić do włączania się w Dzieło Duchowej Pomocy Powołaniom, aby przez modlitwę za biskupów i kapłanów, za zakonników i zakonnice włączyć się w ten nowy Boży wicher modlitwy, która wypraszać będzie świętość powołanym. Oni z kolei zapalą do gorliwości i świętości także ludzi świeckich.

3. Przygotować „wiosnę Kościoła”

Kościołowi w Polsce bardzo potrzeba mądrych, ale i odważnych działaczy katolickich, polityków, pisarzy i redaktorów. Potrzeba grup chrześcijańskich pracujących w parafiach, czy gminach, broniących poczętego życia, imienia Bożego w przyszłej Konstytucji i prawa rodziców do chrześcijańskiego wychowania dzieci w szkole. Kościół nie może zrezygnować z szerokiej formacji ewangelizacyjnej i dlatego będziemy powoli przygotowywać się do powołania Akcji Katolickiej, także w naszej archidiecezji.

Jak widzicie, spraw pilnych i potrzeb jest wiele, ale i nas jest wielu. Przecież prawie cały nasz naród jest ochrzczony, odpowiada więc za Kościół i wiarę, za życie według przykazań Bożych. Nikt nie powinien patrzeć obojętnie na pokusy szatana, bo jego atak uderzy w każdego z nas. Zwycięstwo jest jednak po stronie Chrystusa i tych, którzy z Nim są zjednoczeni. Zbliżający się jubileusz dwutysięcznej rocznicy narodzin naszego Zbawiciela, niechaj wzmoże nasze wysiłki aktywnego włączania się w dzieło Ewangelizacji świata. Abyśmy, zgodnie z zachętą Ojca Świętego wyrażoną w przytoczonym wyżej liście apostolskim, także i my mieli udział …w przygotowaniu tej nowej wiosny życia chrześcijańskiego, która powinna rozkwitnąć w Wielkim Jubileuszu, jeśli tylko chrześcijanie będą posłuszni działaniu Ducha Świętego (nr 18).

Matce Najświętszej – Bolesnej i cierpiącemu za nas rany Chrystusowi, wszystkich Was polecam i błogosławię: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Wasz Arcybiskup X Józef Michalik

2017-06-16T21:12:56+00:00 05 marca 1995|List pasterski|