Poczucie chrześcijańskiej wdzięczności

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi…” (Łk 10, 21). Oto Boży Syn podpowiada, za co człowiek powinien dziękować Bogu. Sam zaś dziękuje za to, że zbawienie zapowiadane od grzechu Adama realizuje się w Nim i że otrzymamy odpuszczenie grzechów. Dlatego wraz z Jezusem, naszym Panem, dziękujemy Ci, Boże, że możemy stać się nowymi ludźmi, wolnymi od kary i śmierci wiecznej.

Problem zbawienia to istotna różnica między religią chrześcijańską a innymi religiami. W chrześcijaństwie Bóg szuka człowieka, bo nigdy z nas nie zrezygnował. W innych religiach tymczasem mówi się, jak do bóstwa dotrzeć, w jaki sposób je uczcić. Tam więc szuka nie bóstwo, lecz człowiek. U nas Boży Syn stał się człowiekiem, żeby nam, ludziom, w nasz ludzki sposób pokazać, że Bogu zależy na każdym z nas i na naszym zbawieniu. Jezus dziękuje Ojcu i my wraz z Nim chcemy dziękować za łaskę wiary, za prawdę o Bożym miłosierdziu. Za to przede wszystkim chcemy podziękować Stwórcy, że na naszej ziemi, przez setki lat, ludzie szli drogami zbawienia. Jest to wielka, niewymierna fala łaski, fala miłości, która obmywała nas i naszych przodków z grzechów, ze słabości i prowadziła drogą zbawienia. Jest zatem, przyznajmy to uroczyście, za co dziękować Panu Bogu.

Warto i trzeba podziękować Panu Bogu za wiarę dającą sens życia, za wiarę, która uczy nas kultury, bo dzięki temu, że jesteśmy ochrzczeni, dowiadujemy się o nieskończonej, przekraczającej doczesność, godności człowieka. Każdy z nas ma bowiem godność dziecka Bożego, każdy z nas ma Ojca w niebie, każdy z nas jest powołany do tego, by z Bogiem żyć i by królować po śmierci. Przykładem jest nam wielki patron nadziei – Dobry Łotr. Jak pamiętamy, dwóch z Jezusem zostało ukrzyżowanych: jeden bluźnił w rozpaczy, a drugi, patrząc na Jezusa, w chwili klęski życiowej z wiarą poprosił: „Wspomnij na mnie” (zob. Łk 23, 42). Upominał przy tym drugiego ze złoczyńców: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My słusznie – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił” (Łk 23,40-41). I takie jest chrześcijaństwo: nawet w ostatnim momencie życia możesz zyskać zbawienie, ale wcześniej obyś nie utracił wiary, strzeż jej, bo możesz zaprzepaścić czas, kiedy do twego serca pukać będzie łaska Boża.

Jak to wszystko odczytywać? Zwyczajnie, przesłanie krzyża to przesłanie miłosierdzia Bożego, to przebaczenie wrogom, którzy Chrystusa ukrzyżowali, i wybaczenie nam, którzyśmy swoimi grzechami przybili Go do krzyża. Pan Jezus za nas oddał życie, ale domaga się, byśmy za Nim szli drogą szlachetności, wielkiej miłości i gotowości do przebaczenia. Jezusowa prośba: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34), winna współbrzmieć z naszym wołaniem: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Jeśli się na to wołanie nie potrafimy zdobyć, nie jesteśmy uczniami Jezusa. Pamiętajmy o tym i miejmy na uwadze fakt, że religia chrześcijańska otwiera przed każdym z nas szansę na rozwój, szansę na pogłębienie kultury, szansę na wielkość ducha, szansę na świętość! Warto za to podziękować, mimo że nieraz tak daleko odchodzimy od nauki Chrystusa.

+ Józef Michalik

 

[z: „Poczucie chrześcijańskiej wdzięczności” – Jubileusz 100-lecia parafii Tryńcza, 25 października 2010]
2018-05-23T15:06:38+00:00 23 maja 2018|Varia|