„Poznać i głosić Miłosierdzie Boże”

List pasterski Metropolity Przemyskiego o tajemnicy misterium paschalnego oraz Bożym Miłosierdziu z dnia 26 marca 1994 r.

Czcigodni Bracia Kapłani, Drodzy Bracia i Siostry, Przeżywaliśmy w tych dniach największe Tajemnice Wiary: Wielki Czwartek – dzień ustanowienia Eucharystii, Wielki Piątek Męki Pańskiej i Niedzielę Zmartwychwstania. Bardzo wielu z nas doświadczyło na sobie, że zwycięstwem, które zwyciężyło świat jest wiara na-sza (1 J 5,4). Przez wiarę, w spowiedzi św. doznaliśmy odpuszczenia grzechów, przez wiarę poznaliśmy, że Jezus Chrystus jest tym, który przyszedł przez krew i wodę i Ducha (1 J 5,6). Św. Jan Apostoł tłumaczy nam dziś, że Krew i Woda płynące z boku Chrystusa są dowodem prawdziwej Jego śmierci. Śmierć ta staje się skuteczną i zbawczą dzięki Duchowi Świętemu, który na wieki będzie otwierał ludzkie serca na prawdę i łaskę.

Drodzy Bracia i Siostry,

Częste rozważanie Tajemnicy Odkupienia jest dla każdego z nas radosnym odkrywaniem wielkiej, nieskończonej Miłości Bożej, budzi w nas ufność, że skoro Chrystus …poniósł nasze grzechy na drzewo… Krzyża, to Krwią jego naprawdę zostaliśmy uzdrowieni (por. 1 P 2,24). Odtąd żaden już grzesznik, nawet największy, niech nie wątpi w miłosierdzie Boże, bo ono jest większe niż nasze grzechy. Sam Duch Święty słowami natchnionymi zachęca: Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w stosownej chwili (Hbr 4,16).

Bóg jak Ojciec zatroskany jest o życie i zbawienie każdego człowieka, mimo iż ten niekiedy okazuje się bardzo marnotrawnym synem. Ojciec czeka na nasz powrót, szuka nas na różne sposoby. Zsyła pomyślność i dostatek, dopuszcza trudności, choroby i nieszczęścia, przestrzega i upomina złych, posyła prawdziwych proroków, których ludzie najczęściej nie chcą słuchać i zastępują ich wizjonerami i prorokami fałszywymi. Wreszcie posyła Syna swego Jezusa Chrystusa, którego świat odrzuca i krzyżuje. Ta Jego śmierć nie jest jednak bezowocna przez Jezusa Bóg pojednał wszystko ze sobą, wprowadziwszy pokój przez Krew Jego Krzyża (Kol 1, 20).

Drogą do odkrycia Miłosierdzia Bożego dla świata i każdego grzesznika jest i pozostanie Krzyż Chrystusa. On stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka (Jan Paweł II, Dives in Misericordia 8). W tajemnicy Krzyża dokonuje się wstrząsające spotkanie transcendencji Bożej sprawiedliwości z miłością. Dlatego nie ustawajmy w szacunku i miłości do Męki Chrystusa i Jego Krzyża, nie dajmy się oderwać od Eucharystii, będącej najwspanialszym, wiecznie żywym owocem śmierci Pana.


Święto Miłosierdzia Bożego – oddaniem czci Bogu i ratunkiem dla grzeszników

Z wielu miejsc naszej archidiecezji otrzymałem prośby o wprowadzenie Święta Miłosierdzia Bożego. Pragnę zadośćuczynić tym oczekiwaniom i właśnie dzisiejszą Drugą Niedzielę Wielkanocną tzw. „Przewodnią” ustanowić jako Święto szczególnie poświęcone Bożemu Miłosierdziu.

Niech odtąd jeszcze bardziej rozwija się i kwitnie kult Jezusa Miłosiernego – naszego Brata i Pana, który przyszedł szukać to, co było zginęło, stał się sługą wszystkich, uniżył samego siebie aż do śmierci krzyżowej i dlatego wywyższył Go Bóg w dniu Zmartwychwstania, a wraz z Nim wywyższył wszystkich wierzących w Niego.

Apostołem Miłosierdzia Bożego stała się Błogosławiona Siostra Faustyna, która życie całe uczyniła płomieniem nieustannej modlitwy o miłosierdzie Boże dla nas i całego świata. Uczmy się od niej głębokiej teologii zawierzenia Bogu przez duchowe sprawowanie kapłańskiej ofiary Chrystusa.

W swoim duchowym dzienniczku S. Faustyna zapisała zachętę Pana Jezusa: Mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie biednych grzeszników. W dniu tym wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżają do źródła miłosierdzia Mojego… Nie zazna ludzkość spokoju, dopóki nie zwróci się do Źródeł Miłosierdzia Mojego (Dz. S. F. 699).

Poprawny, zdrowy kult Miłosierdzia, to naśladowanie Boga w Jego miłosierdziu wobec grzeszników. Także i my możemy Bożym wzrokiem patrzeć na obojętnych oraz tych, którzy nam źle czynią, prześladują, sprawiają ból. Za ich grzechy pierwsi starajmy się przepraszać Boga, jednocząc się z Chrystusem, który za prześladowców modlił się: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34). Szczególnie okazujmy miłosierdzie zmarłym grzesznikom, czekającym na naszą modlitwę i ofiarę. Nie zamykajmy oczu na wdowę, starca i sierotę, na bezrobotnego i samotnego pośród nas. Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40), przypomina Pan Jezus.

Baczni obserwatorzy zauważają z niepokojem, że Sytuacja świata współczesnego ujawnia wielorakie zagrożenia i to zagrożenia sięgające dalej niż kiedykolwiek w dziejach (Jan Paweł II, Dives in Misericordia, 2). Niebezpieczeństwo jest tym większe, że ludzie nie chcą go widzieć, a przecież następuje zakłócenie równowagi, które ma miejsce w sercu ludzkim (Vat II, Konst. duszp. o Kościele, 10). Z niepokojem patrzymy na upadek wielu podstawowych wartości, upadek szacunku do prawa Bożego, brak poszanowania dla życia ludzkiego, rozszerzane bezkarnie kłamstwo i nieczystość, brak odpowiedzialności za słowo, alkoholizm i tyle innych grzechów.

Kościół jednakże nie patrzy obojętnie na to wszystko, Kościół ma skuteczne lekarstwo na rany ludzkości. Wskazuje na Chrystusa i wraz z Nim Woła o miłosierdzie Boga wobec wielorakiego zła, jakie ciąży nad ludzkością i jakie jej zagraża (JP II, Dives in Misericordia, 15). Im większe sprzysiężenie sił zła, im groźniejsze pomruki szatana, im krzykliwsze głosy fałszywych proroków i prorokiń naszych czasów, tym ufniej szukajmy pomocy Matki Miłosierdzia, która pod Krzyżem prze-trwała najcięższą godzinę ciemności i niezachwianą wiarą przeprowadziła Kościół ku jasności Zmartwychwstania. Także i w moim życiu jeden akt czystej miłości jest pożyteczniejszy dla Kościoła niż wszystkie dzieła zewnętrzne (św. Jan od Krzyża).

Nie ustawajmy w codziennym ofiarowaniu Panu Bogu naszych prac, modlitw i trudów. Św. Hieronim miał rację, mówiąc, że wszystko oddał Bogu kto ofiarował samego siebie (List 53). Niech każdy dzień czyni nas bliższymi zjednoczenia z Chrystusem. Przez Niego módlmy się często:

Ojcze Przedwieczny, dla bolesnej Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Miłosiernemu i Miłującemu Zbawicielowi polecam Was Wszystkich i błogosławię.

Wasz Arcybiskup Metropolita X Józef Michalik

2017-06-16T20:59:14+00:00 26 marca 1994|List pasterski|