„Rok Biblii – Nowa Ewangelizacja u progu Trzeciego Tysiąclecia”

Program duszpasterski dla Archidiecezji Przemyskiej na rok liturgiczny 2000/2001.

 

Trwa rok Jubileuszowy

Odwieczny plan zbawczy Boga znalazł swe ukonkretnienie we wcieleniu Słowa. Narodzony w Betlejem Boży Syn przyszedł, aby wszystkim ludziom ogłosić niekończący się „rok łaski”. Bóg bowiem pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni (1 Tm 2,4). Przypomnienie tej prawdy nadaje sens zintensyfikowanym wysiłkom Jubileuszowego Roku 2000 oraz uzasadnia wolę Kościoła, aby pierwsze lata nowego tysiąclecia poświecić nowej ewangelizacji. Takie właśnie jest hasło najbliższego roku duszpasterskiego.

Autorem hasła i programu jest Kościół. To on będąc Oblubienicą Słowa, chce usłużyć Chrystusowi Oblubieńcowi i w wypełnieniu swych zadań troszczyć się o to „aby wszyscy ludzie zostali zbawieni”. Kościół posługuje się głosem papieża w precyzowaniu programu duszpasterskiego na przełomie tysiącleci.

Nowa ewangelizacja ma być głoszeniem znanej ewangelii, ale w nowym świecie, wśród nowych sytuacji i z nowym zapałem. Niekiedy będzie to reewangelizacja tych, którzy zapomnieli o prawdzie zbawczej lub nie poznali jej dogłębnie. Innym znów razem będzie głoszeniem ewangelii Pana ludziom, którzy jej nie znają, nie zetknęli się ze Słowem Pana. Będzie przeto kolejnym dawaniem szansy, aby uwierzyli.

Bez „nowych” ludzi nie uda się ta nowa ewangelizacja i dlatego zmierza ona do ukształtowania „nowego człowieka”, który przecież przez chrzest „przyoblekł się w Chrystusa”, stał się nowym stworzeniem (por. Gal 3,27). Zakłada ona nowe duszpasterstwo wymagające nowej gorliwości, nowych metod i nowego sposobu głoszenia i świadectwa o Ewangelii.

Jan Paweł II od wielu lat przejął się poleceniem Pana Jezusa: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (Mk 16,15), zachęcając do podjęcia tego szczególnego wysiłku w dawaniu świadectwa, że Ewangelia nie straciła na znaczeniu, że to wezwanie jest nadal aktualne i palące. Dotyczy wszystkich wiernych – duchownych i świeckich… . Niech rodzice będą świadkami wobec dzieci i młodzieży! Niech młodzi niosą Dobrą Nowinę swoim rówieśnikom, kiedy często tracą poczucie sensu życia. Niech duszpasterze nie zapominają o tym, że duch misyjny, troska o każdego człowieka, który poszukuje Chrystusa i tego, który się od Niego oddala, należy do istoty ich pasterskiej misji (Jan Paweł II, 6.VI.2000, Homilia z okazji Polskiej narodowej pielgrzymki do Rzymu).

1.   Poznać Boga prawdziwego

Papież jak powiedzieliśmy, nie żałuje mocnych słów, aby zachęcić do troski o los ewangelii zbawienia. Tu, zresztą, tkwi sens naszej posługi. Gorliwości ochrzczonych o los ewangelii nic nie zastąpi. Jednakże w dzisiejszych czasach sprawą niezmiernie ważną jest kompetencja, fachowość, autorytet oparty o znajomość spraw przekazywanych. Zdarza się, niestety, że ewangelizujący nie zna tego, co przekazuje. Głosi wtedy Boga fałszywego, o jakim myśli, że jest prawdziwy, a nie takiego jakim On JEST. Przykładem trochę drastycznym jest koncepcja Boga oddalonego od człowieka, a przy tym straszliwego sędziego, a On jest przecież blisko, bliżej niż my sami, jest też równocześnie Ojcem miłosierdzia, Bogiem miłości i sprawiedliwości. Inny znów przykład to wysiłek niektórych katechetów do przyuczania ludzi, do nawiązania kontaktu (w modlitwie) z Jezusem historii, który urodził się w Betlejem, nauczał, etc., a tymczasem takiego Jezusa już nie ma, zmartwychwstał, żyje przez łaskę w nas, przez Ducha Świętego i czyni nas dziećmi Bożymi (por. 1 J 3).

Podobnie bywa w zaleceniu rozwiązań uproszczonych, rzekomo skutecznych na wszystkie trudności. Niejednokrotnie łudzimy siebie samych i innym wmawiamy, że w trudnościach zewnętrznych, w walce z nałogami, w pracy nad sobą wystarczy szczerze chcieć, mocno postanawiać, aby cel osiągnąć. Doświadczenie nas uczy, że ten woluntaryzm jest niewystarczający i często zawodny. Człowiek jest istotą złożoną i trzeba integralnie, całościowo go traktować, szanować każdy, nawet najmniejszy element jego ducha, psychiki czy ciała, a przy tym pamiętać, ze równocześnie jest obrazem Boga, zanurzony w transcendencję, w nieskończoność i nadprzyrodzoność. Każdy ludzki problem może być właściwie rozumiany i rozwiązywany tylko w powiązaniu z całą ludzką osobą i z faktem Wcielenia Słowa Bożego (ciekawie o tym pisze o. Józef Augustyn, mówiąc o swoich mistrzach duchowych w Więzi, nr 9/2000).

Mówiąc o naszej kompetencji w sprawach teologii, etyki i nauki społecznej, psychologii i łaski trzeba pamiętać, że w wierze, wiedzy teologicznej nie da się odłączyć od wrażliwości wobec Misterium, od wymiaru Tajemnicy. Bóg daje się poznać na tyle, na ile jesteśmy w stanie Go przyjąć. Najpełniejsze poznanie realizuje się przez przyjęcie Jego Słowa, a św. Hieronim zauważa, że Nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa.

Wniosek z powyższego jest dla mnie jednoznaczny: nie da się poznać Boga prawdziwego bez znajomości Jezusa i Jego Matki, bez nieustannego zgłębiania tego, co o sobie powiedział On sam, lub co Duch Święty o Nim powiedział ustami i piórem historycznych świadków objawienia. Człowiek nie jest stworzony do posiadania absolutnej prawdy, lecz zobowiązany jest całe życie jej szukać. Stąd rodzi się potrzeba częstego i wnikliwego czytania Pisma Świętego.

2. Przyjęcie Słowa Bożego w rodzinach

Ojciec Święty wezwał chrześcijan, aby na progu nowego tysiąclecia powrócili do zdrowych, czystych źródeł wiary i sięgnęli z nowym zapałem do Biblii (TMA nr.40). Życzeniem Papieża jest, aby Ewangelii nie zabrakło w żadnym polskim domu. Czytajcie i medytujcie! Pozwólcie by Chrystus mówił (Pelplin, 6.VI.1999). Myślę, że Jan Paweł II wie którędy prowadzi droga do pogłębienia wiary w zlaicyzowanym, zziębniętym świecie. Jego zalecenie jest przecież tylko echem słów Kogoś Ważniejszego: błogosławieni ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je (Łk 11,28).

Przyjęcie Ewangelii i jej lektura może stanie się skuteczną drogą do zachowywania nauki Pana. Nie zapominajmy, że to Słowo Boże jest narzędziem Ducha Świętego. Jego lektura i medytacja umożliwia wewnętrzny dialog serca z Duchem Świętym. Odtąd działał będzie On. Myśmy spełnili naszą rolę.

W archidiecezji został utworzony zespół rekolekcyjny, złożony z kilkudziesięciu księży, którzy pod kierunkiem profesorów biblistyki przeprowadzą w każdej parafii triduum przed intronizacją Ewangelii w rodzinach. Stworzy to księżom okazję do jeszcze bliższego związku z tak nam drogą lekturą Słowa Pańskiego i do unowocześnienia naszego duszpasterstwa. Proszę pamiętać, że inną wagę ma lektura Pisma świętego w pojedynkę, a inną lektura wspólnotowa.

Rodzina nasza przeżywa dziś poważne przemiany, odchodzi od wzorów tradycyjnych. Jest bombardowana perspektywą nowych możliwości, postępu i dobrobytu, ale niejednokrotnie bywa też karmiona złudzeniami. Stwórzmy jej perspektywę nową i bezpieczną, cierpliwie uczmy ją myślenia wiarą. Jeśli nie posłuchają tego głosu, daremne będą i nasze słowa.

Wielu ludzi opuszcza dziś rodzinę w poszukiwaniu pracy. Trzeba dążyć ze wszystkich sił do tego, aby samotny wyjazd ojca lub matki nie przedłużał się. Każdy miesiąc nieobecności w domu to nowe niebezpieczeństwo wystudzenia miłości rodzinnej. Po kilku latach powrót zazwyczaj jest już niemożliwy. Mówmy o tym na kazaniach i módlmy się za emigrantów. Tylko łaska Boża nigdy nie traci swej skuteczności.

Nierzadkie są też przypadki „emigrantów” wiary i Kościoła, zwłaszcza wśród młodych. Rodzina i parafia przyjmuje ich zawsze, ale warto dołożyć troski, aby pomóc im wrócić sercem do chrześcijańskiej zdrowej tradycji, do sakramentów i modlitwy.

3.    Pamiętajcie o ubogich

Wrócę jeszcze raz do homilii Jana Pawła II wygłoszonej do naszej Narodowej Pielgrzymki w dniu 6.VII.2000 r.: Tworząc plany duszpasterskie w kraju, w diecezji czy parafii, trzeba stale wracać do idei opcji preferencyjnej na rzecz ubogich i potrzebujących. Papież szczególnie wskazuje na rodziny wielodzietne, ludzi starych, chorych, osamotnionych i bezrobotnych. Gazety podały, że nasze województwo podkarpackie miało w dniu 31 grudnia 1999 r. najwyższy procent bezrobotnych tj. 64,9% (dolnośląskie 36,2; śląskie 18,9; podlaskie 37,5% – Nowiny 1.XI.2000).

Nie wiem w jaki sposób moglibyśmy pomóc najbardziej potrzebującym, zwłaszcza, że znam szczególne trudności naszych małych parafii. A przecież tam gdzie biedni są ludzie, tam i biedni są księża. Ale wiem, że nie godzi się stać bezczynnie, wiem, że z biedą wielu naszych rodzin kontrastuje luksusowy samochód, czy zbyt częste wycieczki zagraniczne. Św. Paweł sam żył ubogo, pracował na swe utrzymanie, ale kwestował na ubogich, starał się przychodzić im z pomocą i od innych domagał się wrażliwości aby Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele (2 Kor 8,15). Jubileuszowy rok łaski głoszą także dzieła czynnej miłości bliźniego (i to z nową skutecznością ewangelizacyjną!).

Okazji do dzieł miłosierdzia jest w archidiecezji wiele. Każda pierwsza niedziela miesiąca jest przecież wspieraniem dzieł kościelnych. Dochodzą kolekty misyjne, świece wigilijne, itd. To dlatego, że caritas – miłosierdzie jest „piątą” ewangelią, a może sprawdzianem czterech ewangelii.

Ze szczególną wdzięcznością patrzę na pracę świeckich i księży w dziełach charytatywnych: domy opieki i domy dziecka, kilka świetlic popołudniowych prowadzonych przez Fundację Wzrastanie, Domy św. Brata Alberta i dzieła zakonów, Dom Samotnej Matki w Prze-myślu i praca grup charytatywnych w niektórych parafiach są naprawdę piękną kartą Kościoła.

Nowego księdza dyrektora CARITAS prosiłem aby unikał rozbudowy struktur, centrów i stacji, (chociaż niekiedy i one okażą się konieczne, zwłaszcza przy zaangażowaniu świeckich), ale aby promował zespoły charytatywne w parafiach, aby uwrażliwiał nas wszystkich na ludzką biedę, zwłaszcza na cierpienie dzieci wyrzuconych poza nawias miłości rodzinnej. Same sobie nie poradzą. Bez naszej wrażliwości sobie nie poradzą!

4.   Stała formacja kapłańska

Może wyglądać na slogan postulat o potrzebie permanentnej formacji duchowieństwa. Mówi o tym kilkakrotnie Sobór Watykański II (Dekret o posłudze i życiu kapłanów, Dekret o pasterskich zadaniach biskupów, Dekret o formacji kapłanów), Adhortacja apostolska Jana Pawła II „Pastores dabo vobis” oraz jego listy do kapłanów.

Sposoby i metody realizowania kapłańskiej formacji mogą być różne. Zawsze powinna dotyczyć pogłębienia intelektualnego (dobrym znakiem są liczne ostatnio prośby o zgodę na regularne studia księży w Rzeszowie, Krakowie – PAT, Lublinie, nawet, jeśli to o zdobycie tytułu magisterskiego lub doktorskiego chodzi) oraz formacji duchowej, pracy nad sobą, pogłębienia wiary.

Nie umiem jednakże znaleźć uzasadnienia wobec powszechnej raczej apatii (w sprawach myśli i czynu) naszych księży. Widać ją przy okazji zebrań, spotkań rejonowych czy promocjach nowych form duszpasterskich np. stowarzyszeń, grup lub wspólnot, a także w promocjach książki

Szkoła niesie zmęczenie katechezą, ale przyniesie ożywienie, jeśli będzie prowokować zdrową ambicję w realizowaniu zadań apostolskich wobec nauczycieli. Radość z kontaktu z dzieckiem to nie tylko kwiatek na dzień nauczyciela, ale formacja przez twórcze obycie w literaturze, odkrycie biedy, zaniedbań wychowawczych i organizowanie pomocy dziecku: Jakaż jest korzyść z tego, że ściany błyszczą klejnotami, a Chrystus umiera w ubogim – żalił się św. Hieronim (list 58). Nie brak też narzekań na zanik dobrych manier w naszych szeregach. Seminarium robi co może, ale ten etap formacji pozostaje w sferze teorii. Przychodzącemu do dekanatu księdzu (zarówno proboszczowi jak i katechecie) trzeba pomóc, a więc przypomnieć, zaproponować odwiedziny u dziekana i sąsiadów. Te pierwsze spotkania powinny odbyć się w takiej atmosferze, żeby nowy ksiądz miał chęć do ponownych odwiedzin. Widzę tu piękną rolę dla księdza dziekana, ojca duchownego i konfratrów w dekanacie.

Formacją stałą powinni zostać objęci według zaleceń Stolicy Apostolskiej – wszyscy księża (biskupów formują sami prezbiterzy!). Dla skoordynowania i zaprogramowania tej stałej formacji kleru, po należytej konsultacji został wyznaczony specjalny Delegat Arcybiskupa, który przygotuje plan pracy i rozpocznie poszukiwanie najlepszych rozwiązań. Równocześnie dziękuję za dotychczasowe wysiłki tym, którzy pełnili ten mandat wobec najmłodszych kapłańskich roczników.

Wszystkie wysiłki, które podejmiemy mają swoje najgłębsze uzasadnienie w tym, że: Największym bogactwem, jakie na progu trzeciego tysiąclecia możemy przekazać młodemu pokoleniu jest nasza wiara (Jan Paweł II, do Polskiej Pielgrzymki 6.VII.2000).

Podsumowanie

Powyższe uwagi nie są kompletne, ani wyczerpujące. Chciałem aby stały się inspiracją dla księży, Akcji Katolickiej i wspólnot duchowości świeckich. Wszyscy jednak starajmy się uzasadnić życiem elementy teologiczne i podjąć odpowiednie inicjatywy w nadchodzącym roku duszpasterskim:

· zakończenie Roku Jubileuszowego nastąpi w dniu 6 stycznia 2001 r. Powinno ono znaleźć szczególną „oprawę wiary” w każdej parafii. Każda też parafia powinna odbyć pielgrzymkę do Kościoła Jubileuszowego dla uzyskania odpustu (nie wszystkie parafie wywiązały się z tego zadania);

· rok 2000/2001 Rokiem Biblii. Triduum biblijne w każdej parafii powinno stać się okazją do intronizacji i lektury Pisma św. w każdej rodzinie. O tym zadaniu będziemy przypominać także z okazji nawiedzenia Matki Słowa Wcielonego w kopii Częstochowskiego Obrazu przewidzianej w archidiecezji na rok 2002;

 · zespoły charytatywne w parafiach;

 · stała formacja kapłańska: intelektualna – duchowa – duszpasterska warunkiem zdrowego personalizmu prezbiterów (drzwi jubileuszowe w katedrze stały się wyrazem hołdu księży wobec Chrystusa – Kapłana).

X Józef Michalik Arcybiskup Metropolita Przemyski

Abp Józef Michalik

2017-06-17T10:40:20+00:00 01 października 2000|Inne|