„Różaniec orężem zbawienia”

Miesiąc październik, od czasów papieża Leona XIII (1885) gromadzi czcicieli Matki Najświętszej na wspólnej modlitwie różańcowej w świątyniach całego Kościoła. Zachęceni przykładem świętego Józefa Sebastiana Pelczara, włączmy się całym sercem do wzmożonej modlitwy różańcowej. Również św. Paweł Apostoł w dzisiejszym drugim czytaniu zachęca nas do walki o wiarę i wysiłku w zdobywaniu świętości (1 Tm 6,11-12).


Kongres Różańcowy Archidiecezji Przemyskiej

Pomocą w wytrwałym dążeniu do świętości będzie modlitwa Różańcowa, jako szczególnie skuteczna na obecne czasy. Aby ją jeszcze intensywniej promować, zwołuję KONGRES RÓŻAŃCOWY, który będziemy przeżywać w najbliższych dniach w naszej Archidiecezji.

Centralnym dniem KONGRESU, będzie druga sobota października, czyli 9. X. 2004 r., kiedy zgromadzimy się w sanktuarium w Hyżnem wraz z RÓŻAMI ŻYWEGO RÓŻAŃCA (to ich doroczna pielgrzymka).

Zapraszam także członków innych wspólnot modlitewnych z całej Archidiecezji. Uroczystość rozpocznie się o godzinie 10.00. Wysłuchamy wtedy kongresowej nauki o Różańcu, odmówimy wspólnie jedną cząstkę i weźmiemy udział we Mszy świętej, którą odprawi i słowo Boże wygłosi Biskup Zamojsko – Lubaczowski. Ufam, że nie zabraknie czcicieli Matki Najświętszej w tej manifestacji wiary.

Tydzień wcześniej, w pierwszą sobotę miesiąca, będą miały miejsce lokalne spotkania w następujących miejscach: w Jasieniu, Wielkich Oczach, Miejscu Piastowem, Krzemienicy, Przemyślu u Ojców Franciszkanów i w Zagórzu. Początek tych uroczystości będzie również o godzinie 10.00 przed południem.

Już w pierwszą niedzielę października (3.X.2004) wszyscy w każdej parafii będziemy uczestniczyć w ogłoszonych czuwaniach różańcowych. Szczegółowy program Kongresu podany jest na wywieszonym afiszu.

Zapraszam, zatem kapłanów, zakonników i zakonnice, katechetów świeckich oraz wszystkich Czcicieli Matki Najświętszej do czynnego włączenia się w to wydarzenie wiary.


Święty Józef Sebastian, biskup, wzorem czciciela Różańca świętego

W tym roku szczególnie przypatrujemy się życiu św. Józefa Sebastiana, naszego przemyskiego biskupa i od niego uczymy się świętości. Znany jest on z wielkiej miłości do Eucharystii i Najświętszego Serca Jezusowego, ale także z pobożności Maryjnej, którą wyniósł z domu rodzinnego. To tam nauczył się modlitwy różańcowej, którą tak ukochał. Z jego życiorysu wiemy, że jako młody kapłan zobowiązał się do codziennego odmawiania jednej cząstki. Potem gorąco zachęcał do tej modlitwy, wiele w swoich dziełach pisząc na jej temat. W „Życiu duchowym” czytamy:

Dworzanie noszą u boku miecz, aby bronić swej królowej. Podobnie dworzanie Maryi winni przypasać miecz, aby bronić czci swojej Królowej, a tym mieczem jest różaniec. Wielkie jest znaczenie i błogosławione skutki tego nabożeństwa. Różaniec bowiem jest modlitwą bardzo doskonałą, bo modlitwę ustną łączy z rozmyślaniem, i bardzo skuteczną, ponieważ składa się z modlitw Bogu najmilszych, jakimi są Modlitwa Pańska i Pozdrowienie Anielskie. Podobny jest stąd do napiętego łuku, którego strzały trafiają wprost w Serce Boże. Różaniec jest księgą Maryi, zawierającą w streszczeniu wszystko, co mądrość Boża wymyśliła najdoskonalszego, a miłość Boża wykonała najlepszego. Do tej księgi prowadzi Maryja wszystkie swoje dzieci, tak wielkiego mędrca, jak i pokornego prostaczka, otwiera jej strony, to jest tajemnice Chrystusowe, i uczy na ich przykładzie mądrości Bożej. (…)

Różaniec jest wędką, którą Maryja łowi grzeszników i z morza nieprawości wyciąga na brzeg miłosierdzia. Różaniec jest kotwicą, którą Maryja chwyta kuszonych i trzyma przy sobie, by ich nie uniosła fala. Różaniec jest łańcuchem (…), do którego przyczepiamy nasze dusze. Kiedyś ręka Maryi pociągnie ten łańcuch i podźwignie nim na wzgórze niebieskie wszystkich, którzy się go mocno trzymają.

Różaniec jest murem obronnym, którym Maryja opasuje Kościół święty, i mieczem pogromu, którym zwalcza jego wrogów. (… )

Jeżeli i ty chcesz być pobożnym sługą Maryi, zapisz się do bractwa różańcowego i odmawiaj codziennie cząstkę różańca albo przynajmniej jeden dziesiątek, dołączając do tego krótkie rozmyślanie, a otrzymasz obfite owoce. (J. S. Pelczar, Życie duchowe, nowe wyd., t. 2, Kraków 2003, s. 361-365).


Jan Paweł II o modlitwie różańcowej

Obecny Ojciec Święty, który sam nie wypuszcza z rąk różańca, często zachęca do odmawiania tej modlitwy. W liście Apostolskim o różańcu pisze:

Modlitwa tak łatwa, a równocześnie tak bogata naprawdę zasługuje, by wspólnota chrześcijańska ponownie ją odkryła. (…) Zwracam się szczególnie do Was, drodzy Bracia w biskupstwie, kapłani i diakoni, oraz do Was, pełniących rozmaite posługi na polu duszpasterstwa, abyście, poznając z osobistego doświadczenia piękno różańca, stawali się jego gorliwymi promotorami. (… )

Liczę na Was, osoby konsekrowane, powołane ze szczególnego tytułu do kontemplowania oblicza Chrystusa w szkole Maryi.

Patrzę na Was wszystkich, Bracia i Siostry wszelkiego stanu, na Was, rodziny chrześcijańskie, na Was, osoby chore i w podeszłym wieku, na Was młodzi: weźcie znów ufnie do rąk koronkę różańca, odkrywając ją na nowo w świetle Pisma Świętego, w harmonii z liturgią, w kontekście codziennego życia. Oby ten mój apel nie popadł w zapomnienie nie wysłuchany!

Pod koniec cytowanego Listu Papież modli się słowami bł. Bartłomieja Longo, wielkiego apostoła różańca: O, błogosławiony różańcu Maryi, słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem i jednoczysz z aniołami; wieżo ocalenia od napaści pieklą; bezpieczny porcie w morskiej katastrofie! Nigdy cię już nie porzucimy. Będziesz nam pociechą w godzinie konania. Tobie ostatni pocałunek gasnącego życia. A ostatnim akcentem naszych warg będzie Twoje słodkie imię, o Królowo Różańca (…), o Matko nasza droga, o Ucieczko grzeszników, o Władczyni, Pocie-szycielko strapionych. Bądź wszędzie błogosławiona, dziś i zawsze, na ziemi i w niebie (Jan Paweł II, Rosarium virginis Mariae, 43).


Różaniec, modlitwą na nasze czasy

Patrząc na takich propagatorów Różańca świętego, jak święty biskup Józef Sebastian i papież Jan Paweł II, wyciągnijmy dla siebie potrzebne wnioski.

Żyjemy na przełomie dziejów, gdzie dobro ściera się ze złem. Spotykamy wielu ludzi przeżywających trudności a nawet załamanych, wątpiących w sens wszystkiego. A tymczasem mamy taką wspaniałą modlitwę, której można się chwycić! Nie bez powodu, w objawieniach w Lourdes, La Salette czy Fatimie, Maryja pojawiała się z różańcem w ręku. Wskazywała na tę modlitwę, bo jest ona połączona z kontemplacją Jezusa i Jego zbawczego działania.

Weźmy zatem różaniec do ręki i przesuwając paciorki zagłębiajmy się w zbawcze tajemnice. Przypuśćmy szturm modlitewny do Boga Ojca za pośrednictwem Maryi o potrzebne łaski dla nas, dla Kościoła w świecie, Ojczyźnie naszej i w Archidiecezji.

Na koniec raz jeszcze przywołajmy Słowa Ojca Świętego:

Kościele w Europie, kontempluj zatem dalej Maryję i uznaj, że jest Ona «po macierzyńsku obecna i uczestniczy w licznych i złożonych sprawach, których pełne jest dzisiaj życie jednostek, rodzin i narodów» i że jest «Wspomożycielką ludu chrześcijańskiego w nieustannej walce dobra ze złem, aby nie upadł, a w razie upadku, aby powstał». W tej kontemplacji, ożywionej szczerą miłością, Maryja jawi się nam jako obraz Kościoła, który, karmiony nadzieją, uznaje zbawcze i miłosierne działanie Boga i w Jego świetle odczytuje własną drogę i całą historię (Adhor-tacja Ecclesia in Europa, 124-125).

Niech te przytoczone myśli zachęcą nas do udziału w Kongresie Różańcowym i codziennej modlitwy różańcowej oraz chętnego włączania się do Róż Żywego Różańca.

Wszystkich modlących się na Różańcu polecam Matce Dobrej Nadziei i udzielam pasterskiego błogosławieństwa.

X Józef Michalik
ARCYBISKUP METROPOLITA PRZEMYSKI

2017-06-16T17:57:10+00:00 08 września 2004|Inne|