Rozmowa z Duchem Świętym

Do sakramentu bierzmowania warto i trzeba się odwoływać codzienną modlitwą. Duch Święty wie, kiedy i jak będzie nam mógł pomóc, jeśli się otworzymy na Jego działanie. Trzeba zatem nawiązać bliższy kontakt z Duchem Świętym przez modlitwę. Módl się do Niego swoimi słowami. Św. Pawłowi ludzie skarżyli się, że nie umieją się modlić, że na modlitwie bywają roztargnieni. Radził im więc: Po prostu się módlcie, a Duch Święty wam pomoże (zob. Rz 8,26). Nawet jeśli nie potrafisz – zaczynaj. Nie nauczysz się chodzić, pływać, jeździć rowerem czy samochodem, jeśli nie zaczniesz, jeśli ci ktoś nie podpowie, jak masz postępować. Na początku będą niedoskonałości, ale potem każdy dzień i każdy moment będzie twoją umiejętność doskonalić. W sprawie modlitwy – to samo. Nie zniechęcaj się, módl się do Ducha Świętego, nawiązuj z Nim kontakt, rozmawiaj z Nim, sięgaj po Pismo święte, po książeczkę do nabożeństwa. Ale także swoimi słowami w różnych sytuacjach mów Duchowi Świętemu o tym, co chciałbyś Mu wyznać. On ci podsunie intencję modlitwy i sposób. On cię otworzy na to, co będzie ci mówił w różnych sytuacjach. Pamiętaj jednak, że będzie potrzebna twoja współpraca.

Taka droga otwiera się przed każdym człowiekiem wierzącym, który został ochrzczony i przyjął sakrament bierzmowania. To droga wielkich możliwości, to szansa i skarb łaski, który w tym sakramencie przychodzi do człowieka. Umiejętności korzystania z niego nabywa się przez ćwiczenie, zaprawianie się, nawiązywanie osobowego kontaktu z Ojcem przez Jezusa w Duchu Świętym – a to jest rozwój naszej wiary.

***

Dla młodego Karola Wojtyły bardzo istotne okazało się pewne przeżycie z dzieciństwa. Opowiedział o nim w wywiadzie do świeżo nawróconego redaktora francuskiego André Frossarda. Miał wówczas może dziesięć, może dwanaście lal, był ministrantem w swojej parafii w Wadowicach. Matka jego już wówczas nie żyła. Któregoś dnia ojciec, zauważywszy, że Karol jako ministrant nie sprawuje się zbyt dobrze, zadał mu pytanie: „Czy ty się modlisz do Ducha świętego?”. „Nie”- odpowiedział Karol. Wtedy ojciec poradził mu: „Módl się codziennie do Ducha Świętego, bo bez tej pomocy będziesz lichym ministrantem i słabym człowiekiem. Jeśli w sumieniu nie będziesz rozmawiał z Panem Bogiem, nie pogłębi się twoja wiara”. Po wielu latach Papież Jan Paweł II, bardzo już schorowany, drżącą ręką spisał modlitwę do Ducha Świętego, której nauczył się od swego ojca. Rękopis opublikowano jakiś czas po śmierci Papieża. I widzimy, do jakiej świętości doszedł ten człowiek, współpracując z Bogiem, modląc się codziennie do Ducha Świętego.

+ Józef Michalik

2018-04-27T16:27:53+00:00 27 kwietnia 2018|Varia|