Słowo na Święta Bożego Narodzenia 1995

Słowo pasterskie Metropolity Przemyskiego na Święta Bożego Narodzenia z dnia 13 grudnia 1995 r.    

 

Grom błyskawica! Stań się stało: Matką dziewica, Bóg ciało

(A. Mickiewicz)

Kolejny już rok ośmielony sprawdzoną gościnnością moich Diecezjan, pukam do Waszych domów, aby zasiąść wraz z Wami do wigilijnego stołu, by cieszyć się Tajemnicą tej Nocy.

W tej duchowej wędrówce po miastach i wsiach naszej archidiecezji, pragnę zatrzymać się u wszystkich. Pukam zatem do kapłańskich plebanii, by tam popatrzeć na zatroskane, pełne nadziei na Boże owoce, twarze proboszczów i cieszyć się młodością i apostolskim zapałem katechetów. Chcę podziękować za spracowane ręce ojców i matek, powierzając Panu Bogu ich niepokoje i nadzieje. W tej wspólnocie domowego Kościoła, chciałbym cieszyć się szlachetnością ludzi młodych i dziękować Wszechmocnemu za ich ideały, za pełną determinacji walkę o zwycięstwo Ewangelii, którą im przyjdzie prowadzić w tak niesprzyjających warunkach. Matce Nowonarodzonego powierzam wszystkie dzieci naszej archidiecezji, modląc się, aby uchroniła je przed zakusami współczesnych Herodów. Z głębokim wzruszeniem siadam u boku wszystkich ludzi starszych, a zwłaszcza tych, dla których starość złączona jest z cierpieniem. Całuję krzyż cierpienia, jaki niosą ludzie młodzi i w sile wieku. Dziękuję Wam za tę ofiarę, którą przyjmujecie, a przez którą Kościół staje się mocniejszy mocą Ukrzyżowanego. Chciałbym zaglądnąć do domów dziecka, by zanieść radość betlejemską tym, którzy jak Jezus nie mają gdzie głowy złożyć. Wiem, że spotkam wielu samotnych, a w wielu oczach wyczytam niepokój i niepewność jutra, że spotkam ludzi zawstydzonych, a może i takich, którzy te Święta obchodzą bez wiary, jedynie dla tradycji.

Wszystkim pragnę zwiastować nadzieję słowami kolędy: „Bóg się rodzi, moc truchleje”. Od tamtej Nocy, kiedy nad mrokiem duchowym i ciemnością pory dnia rozbłysło światło gwiazdy, nie ma takiego mroku, który nie mógłby być pokonany mocą tego Światła. Dlatego z wiarą powtarzam słowa proroka: Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kola-na omdlałe! Odwagi! Nie bójcie się! (Iz 35, 4). Jak ongiś, tak i dziś, Nowonarodzony przychodzi z obfitością swoich darów, prosząc byśmy przyjęli je z miłością.

Z Betlejemskiego żłóbka płynie ku Mistycznemu Ciału Jezusa dar kolejnego roku duszpasterskiego, który przeżywać będziemy w duchu pojednania i pokuty, zwłaszcza z okazji nawiedzin Matki Bożej Fatimskiej.

W tym roku przychodzę do Was trosze jak kolędnik. Znana jest ot-wartość serc naszych diecezjan dla potrzebujących. Doświadcza tego Seminarium Przemyskie, za co zawsze jestem wdzięczny przed Bogiem. Doświadczyły tego biedne dzieci poprzez Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom promowane przez CARITAS. Wierzę, że i na przyszłość będziemy razem dzielić troskę o parafie, Kościół i Ojczyznę. Jak zawsze oczekuję coraz pełniejszego zaangażowania świeckich w promowane zespoły duszpasterskie.

Dziś także pragnę podzielić się moją nadzieją, która już się zaczęła realizować. Od wakacji rozpoczęliśmy intensywne prace przy renowacji naszej katedry. W miarę możliwości przyjmijcie cegiełki, które na ten cel będą w parafiach rozprowadzane.

Goszcząc w Waszych domach, pragnę złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia: bogactwa darów tej Nocy, pomyślności w życiu rodzinnym i osobistym, zdrowia i wszelkiej radości. Niech Nowy Rok, który jak ufam, będzie rokiem kanonizacji naszego Patrona bł. Jana z Dukli, przyniesie zdrowie chorym, pociechę strapionym, nadzieję przygnębionym, pracę bezrobotnym, nawrócenie grzesznym a błogosławieństwo Boże wszystkim.|

X Józef Michalik Wasz Arcybiskup

2017-06-16T21:19:09+00:00 13 grudnia 1995|List pasterski|