Święty Andrzej Bobola – patron jedności

Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił św. Andrzeja Bobolę Patronem Polski. Jest męczennikiem – jak Wojciech i Stanisław, a przez to szczególnym świadkiem wiary, którą wyznawał całym życiem, aż do końca.

Otrzymał imię Andrzej, bo urodził się 30 listopada 1591 r. w Strachocinie k. Sanoka, gdzie do dzisiaj nazywają Bobolówką wzgórze otoczone starymi dębami. Pochodził z dosyć zamożnej i ustosunkowanej rodziny – stryj był podkomorzym przemyskim i koronnym na dworze króla Zygmunta III i pewnie dlatego rodzice posłali go do najlepszych, jezuickich szkół. Tu zdobył sztukę wymowy i solidną znajomość języka greckiego, która mu potem ułatwiła dostęp do lektury ojców greckich i pozwoliła na rzeczowe dyskusje z teologami prawosławnymi.

Jako 20-letni, dojrzały już młodzieniec wstąpił do Towarzystwa Jezusowego w Wilnie i po dwóch latach złożył pierwsze śluby zakonne. Na Akademii Wileńskiej ukończył studia z filozofii i teologii i 12 marca 1622 r. przyjął święcenia kapłańskie. Było to w tym samym dniu, kiedy w Rzymie papież kanonizował św. Ignacego Loyolę, Franciszka Ksawerego, Teresę od Jezusa, Izydora i Filipa Neri. Potem o. Andrzej pracował duszpastersko na różnych wyznaczanych mu placówkach i stanowiskach. Zasłynął jako wychowawca i prefekt młodzieży w Nieświeżu, spowiednik i wybitny kaznodzieja w Wilnie, Połocku, Łomży i Pińsku.

Czasy, w których żył Andrzej Bobola, były bardzo burzliwe. Tuż po reformie Marcina Lutra z Zachodu przychodziły wyzwania wymagające pogłębienia teologii i znajomości Biblii. Pracy tej podjęło się młode jeszcze Stowarzyszenie Jezusowe, które jednak już dysponowało wybitnymi ludźmi, że wspomnę ks. Piotra Skargę i ks. Jakuba Wujka, co to pierwszy przetłumaczył na język polski całe Pismo Święte, był też zespół krytycznych biblistów-cenzorów w osobach księży Stanisława Warszewickiego, Justusa Raba i Łukasza Zelasciusa.

Na wschodzie Polski trwała niełatwa konfrontacja z prawosławiem, zwłaszcza że sprawy religii, tak jak niekiedy i dzisiaj, za wszelką cenę starano się włączyć w interesy polityczne. Toczono nieustanne wojny z Rosją, Szwecją, Tatarami i Kozakami Bohdana Chmielnickiego. Ci ostatni uczynili się zbrojnymi obrońcami prawosławia i postanowili wyeliminować najmędrszych i najgorliwszych duszpasterzy i kaznodziejów. 16 maja 1657 r. wpadli do Janowa Poleskiego (odległego o 30 km od Pińska), gdzie schronił się o. Andrzej. Dopadli go w miejscowości Peredyl i na oczach miejscowych wieśniaków w okrutnych torturach zamordowali. Ciało Męczennika współbracia pochowali w kościele klasztornym i mimo że sława o jego pracy i męczeństwie była bardzo żywa, to w  niespokojnych, wojennych czasach zapomniano o miejscu pogrzebania. Sam Święty przypomniał o sobie i wskazał to miejsce. Będzie to zresztą czynił jeszcze wielokrotnie, wypraszając ludziom i Ojczyźnie liczne i niezwykłe łaski. Papież Pius XI, który jeszcze jako nuncjusz apostolski pracował w Warszawie i pokochał Polskę, kanonizował bł. Andrzeja 17 kwietnia 1938 r. i przekazał jego relikwie do Warszawy, gdzie spoczęły w kaplicy zakonnej, a obecnie w kościele Księży Jezuitów przy ul. Rakowieckiej. Tu św. Andrzej kontynuuje swoje wielkie dzieło miłości do Boga i dalej pomaga ludziom.

Dzisiaj zostaje wezwany do pomocy narodowi, Ojczyźnie, która zda się zapominać o tym, że porządku społecznego nie można budować bez ofiar, w rozbiciu, poza jednością i poza Bogiem. O, jakże daleko nam do jedności, jakże łatwo odchodzimy od Boga i Jego przykazań. Na nic zabiegi o postęp, na nic Europa, jeśli umiera w nas uczciwość, sprawiedliwość i duch ofiary, jeśli nie ma – a nie ma – miłości do poczętego dziecka i słabnącego starca, jeśli nie ma szacunku do prawdy, przywiązania do pracy i poprzestawania na małym.

+ Józef Michalik

 

[Z: „Domagajmy się miłości Krzyża od Europy i świata”. Kazanie wygłoszone w dniu ogłoszenia św. Andrzeja Boboli patronem Polski, 16 maja 2002 r.]
2018-04-16T16:08:57+00:00 16 kwietnia 2018|Varia|