Szczególny dar

Najwięcej i najpełniej o Bogu powiedział nam On sam poprzez swoje Słowo Wcielone. To w Jezusie Bóg stał się człowiekiem, aby poprzez przypowieści, obrazy i znaki pouczyć nas o tajemnicach i przymiotach Bożej rzeczywistości, a przez życie, mękę, śmierć i zmartwychwstanie dokonać naszego zbawienia.

Właściwe spojrzenie na Jezusa — Syna Bożego jest spojrzeniem wiary. Chodzi tu o wewnętrzną umiejętność przyjęcia, że za historycznymi wydarzeniami narodzin, życia i męki Jezusa kryje się głębsza rzeczywistość, obecność Boga, który w swej miłości zbawia człowieka. Cały problem w tym,  że tę nieskończoną miłość Boga poznajemy w sposób skończony, ograniczony, współpracując jednak z Duchem Prawdy danym wierzącym. Są ludzie, którzy potrafią intensywniej patrzeć oczyma wiary na Jezusa i Jego mękę. Mówimy, że kontemplując nawiązują z Nim głębszy kontakt, jednoczą się z Nim w miłości do Boga i ludzi, otrzymują dar głębokiego współczucia z Jezusem i Jego Matką, poprzez poszerzenie wiedzy o szczegółach zbawczej męki, jej przyczynach i owocach, jak św. s. Faustyna, a nawet doznają cierpienia z Nim przez stygmaty, jak św. Franciszek z Asyżu czy św. o. Pio. Historia wielkich świętych pokazuje niezwykłe zaproszenie do współpracy i współcierpienia z Jezusem w Jego zbawczym dziele. Rozważanie męki Pańskiej było bardzo ważne w życiu duchowym św. Teresy, św. Jana od Krzyża, papieża Jana Pawła II czy bł. Anny Katarzyny Emmerich, mistyczki i stygmatyczki, która przekazała swoje wizje męki Pana Jezusa, ubogacając je nieoczekiwanymi szczegółami, chociaż jak sama stwierdziła: „nigdy nie musiałam wierzyć wizjom innym, niż te które znajdują się w katolickim Katechizmie; nie wizje, ale tylko nauka płynąca z naszej religii prowadzi mnie do mojego życia duchowego”.

Wielu świętych w rozważaniu męki Jezusa odnajdywało swoją drogę do świętości. Św. Józef Sebastian Pelczar, stanąwszy przed trudnym wyborem, w jaki sposób konkretnie realizować powołanie, targany wątpliwościami, wybrał się do Ziemi Świętej i zamknął się na całą noc w grocie grobu Chrystusa. To doświadczenie i adoracja męki Pańskiej wprowadziły w jego serce pokój i pozwoliły mu odnaleźć drogę do realizowania świętości. Doświadczamy i my, podobnie jak wielu świętych, różnych rozterek życiowych, niepokojów, zagrożeń wiary. Warto wtedy przybliżać się do Chrystusa niosącego krzyż, który jako pierwszy w człowieczej postaci doświadczał smutku i samotności Ogrojca, opuszczenia przez przyjaciół, poniżenia przez prześladowców, wreszcie opuszczenia przez samego Boga. co wyraziło się w dramatycznym wołaniu z krzyża: Boże mój. Boże mój, czemuś Mnie opuścił. Przylgniecie do Chrystusa, naszego Brata w człowieczym utrudzeniu, doznającego ludzkiego udręczenia, cierpienia, poniżenia i wreszcie samotności umierania, przynosi pokój serca, wewnętrzne ukojenie i pogłębienie wiary.

Wyrażam słowa podziękowania Ofiarodawcy tej książki i inicjatorom jej rozpowszechniania wśród wiernych, a wszystkim, którzy wezmą do ręki ten przewodnik po cierniowej drodze Chrystusa, życzę głębokich przeżyć, płynących ze współczucia z cierpiącym Jezusem i Jego Matką, a także umocnienia wiary.

Rozważanie męki Pana Jezusa staje się owocne zawsze wtedy, gdy podejmujemy decyzję spełniania woli Bożej w trudnościach naszego życia.

+ Józef Michalik

[Wprowadzenie do: Pasja według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich, Kraków 2014]
2019-02-09T13:19:48+00:00 09 lutego 2019|Słowo|