Ten dzień będziemy pamiętać – relacja z ingresu w Gorzowie

Dawno Gorzów nie przeżywał tak radosnego święta – czytamy w relacji z ingresu biskupa gorzowskiego Józefa Michalika na łamach pisma „Aspekty”, redagowanego przez Duszpasterstwo Akademickie w Gorzowie. Ingres do katedry gorzowskiej miał miejsce 30 listopada 1986 r.

 

Dawno Gorzów nie przeżywał tak radosnego święta. Ulice prowadzące od rezydencji Biskupów Gorzowskich do Matki diecezjalnych kościołów – Katedry, zapełniły się mieszkańcami naszego miasta, a także przybyłymi z wielu stron gośćmi. Uśmiech, radość, wzajemna życzliwość, oczy pełne nadziei – oto cechy odróżniające ten tłum od tłumów widzianych ostatnimi laty. Powód jednak nie byle jaki: oto pierwszy dzień okresu wzmożonego oczekiwania – Adwentu, kończy czas oczekiwania na nowego Pasterza naszej Diecezji. Ten dzień rozpocznie „rysowanie” w naszych sercach obrazu pasterza naszych dusz, przewodnika nas wszystkich do Boga. A przecież te pierwsze „kreski” są ważne, arcyważne. Tego dnia ulicami miasta szli ministranci, delegacje ze sztandarami („świat pracy” ze sztandarem NSZZ „Solidarność”) i darami, siostry zakonne, klerycy i kapłani. Jednakże przez te, dla „bohatera dnia” nowe, ulice prowadziły przede wszystkim przyjazne spojrzenia i serdecznie bijące serca wiernych.

Przybyłych do Katedry wita i prowadzi do ołtarza Jej gospodarz – proboszcz ks. inf. Sygnatowicz, po czym najbardziej niecierpliwa społeczność – dziatwa szkolna – kłania się Biskupowi, składając Mu w darze swe młode serca. Następuje tzw. instalacja ks. Biskupa na tronie, potem ks. Arcybiskup Francesco Colasuonno czyta Bullę Nominacyjną, jakże serdecznymi, ojcowskimi słowami napisał Papież Jan Paweł II, Biskup Rzymu, sługa sług Bożych, umiłowanemu synowi Józefowi Michalikowi, dotychczas rektorowi Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie oraz kierownikowi sekcji Papieskiej Rady ds. Świeckich, teraz zaś wyznaczonemu na Biskupa Gorzowskiego. Słowa te zrozumieliśmy dopiero, gdy po polsku odczytał bullę ks. Prałat Janusz Bolonek z Rzymu (oryginał napisany był w języku łacińskim). Po kilku zdaniach wypowiedzianych po polsku (m.in. o konieczności pomocy laikatu zaangażowanego w biskupim posługiwaniu) przez Nuncjusza Papieskiego, głos zabrał Metropolita Wrocławski J. Em. ks. Kard. Henryk Gulbinowicz. W swym słowie wprowadzającym, Ks. Kard. przedstawił historię naszej diecezji, która powstała jeszcze w XI w. jako sufragania gnieźnieńska, a także podkreślił jej szczególne współczesne znaczenie jako Kościoła partykularnego na Ziemiach Zachodnich. Na koniec Metropolita Wrocławski podzielił się kilkoma osobistymi uwagami o ks. Biskupie. Mówił o „mazurskiej stanowczości” i o tym, że nasz nowy Biskup jest „człowiekiem z rubieży, a ludzie z rubieży są twardzi, bo zawsze musieli bronić wolności”.Tak rozpoczęła się część uroczystości bardzo ciekawa dla obecnych w katedrze, a trudniejsza w odbiorze dla tysięcy ludzi okalających ją. Najpierw ks. Biskup Paweł Socha powitał przybyłych gości: Nuncjusza Papieskiego – Arcybiskupa Francesco Colasuonno i Kardynała Henryka Gulbinowicza – Metropolitę Wrocławskiego, a także Bpa Paula Cordesa – wiceprzewodniczącego Papieskiej Rady ds. Świeckich, księży prałatów z Rzymu: Petera Coughlana (Podsekretarz Papieskiej Rady ds. Świeckich), Nicolai Basso, Janusza Bolonka, ks. Bolesława Krawczyka, ks. Prałata Petera Birknera – Wikariusza Generalnego diecezji Görlitz, księży Biskupów Ordynariuszy: Alfonsa Nossola z Opola, Kazimierza Majdańskiego ze Szczecina, Ignacego Jeża z Koszalina, Juliusza Paetza z  Łomży, Edwarda Kisiela z Białegostoku, Tadeusza Gocłowskiego z Gdańska, Stanisława Szymeckiego z Kielc i Józefa Rozwadowskiego z Łodzi; Biskupów Pomocniczych: Jana Gałeckiego ze Szczecina, Stanisława Stefanka ze Szczecina, Piotra Krupę z Koszalina, Tadeusza Zawistowskiego i Edwarda Samsela z Łomży, Edwarda Ozorowskiego z Białegostoku, Ryszarda Karpińskiego z Lublina, Wikariusza Generalnego dla obrządku grecko-katolickiego ks. Mitrata Jana Martyniaka, przedstawicieli katolickich uczelni, zakonów, rodzinę oraz władze. Potem ks. Biskup Paweł Socha w imieniu duchowieństwa diecezjalnego powitał ks. Biskupa Józefa Michalika i na znak jedności ucałował pierścień (w tym miejscu nastąpił braterski uścisk obu naszych Biskupów). Pokłon z wyrazami szacunku i oddania złożyli następnie duchowieństwo, siostry zakonne oraz świeccy. W imieniu laikatu głos zabiera prof. Werner, następnie pokłon składają: kolejarze, hutnicy, górnicy, robotnicy, rzemieślnicy, harcerze, D.A., duszpasterstwo świata pracy („nawet sztandar „S” wyszedł z podziemia, aby pokłonić się Biskupowi Ordynariuszowi”), Ruch „Światło-Życie”, ministranci, przedstawiciele Żywego Różańca, świat nauki i nauczyciele, KIK. Aby chorzy mogli również złożyć hołd, ks. Biskup odchodzi od ołtarza, idzie przed prezbiterium i tam następuje serdeczne powitanie. Później w czasie homilii padną słowa pełne uznania dla chorych i cierpiących pełne zatroskania i prośby, aby swoje „krzyże” zjednoczyli z „krzyżem”, jaki musi podjąć Pasterz realizując swe powołanie.

Rozpoczyna się Msza św. w pięknej oprawie muzycznej przygotowanej przez gorzowski chór i orkiestry: symfoniczną i dętą oraz śpiewających kleryków. W czasie homilii ks. Biskup Michalik ponownie opuszcza prezbiterium i swoje pierwsze słowa nauki głosi z ambony. Mówi o odpowiedzialności za wiarę kapłanów, zakonów i wiernych, ale za wiarę mocną i nowoczesną, opartą na tradycji i patrzącą w przyszłość. Przecież wszyscy sądzą nas po tym jak wierzymy, jaki wiara ma wpływ na nasze życie, bo „wiara bez uczynków jest martwa”. Nasz Pasterz świadom jest, że podejmuje wielką odpowiedzialność przed Bogiem za nasze grzechy i za Prawdę, nie półprawdę. Tylko „Prawda może nas wyzwolić”. Kłamstwo ma krótkie nogi: i w rodzinie i w społeczeństwie, w miłości i w wierze. Prawdą możemy pomóc naszej umęczonej i cierpiącej Ojczyźnie. Wiara jest wielka – mówił dalej nasz Ordynariusz (cytowane dowolnie) – wtedy, gdy ma się siłę nieść Dobrą Nowinę przez swoje życie i swoim życiem, kiedy będzie opatrywać rany zbolałym sercom. I właśnie kapłan pochylić się powinien w solidarności ze zbolałym sercem ludzkim, choć może nie zmniejszy cierpienia, pochylić się musi. Dalej jakby słowa Ojca Św.: „Macie prawo do mego czasu i zatroskania, ale i ja mam prawo do waszej jedności i współodpowiedzialności”. „Proszę was, abyście byli ze mną w modlitwie. Niech Pan nie skąpi wam Krzyża. Ale niech Pan daje wam siłę (…) i radość uczestnictwa w Jego Zmartwychwstaniu”.

Na koniec apelował do nas słowami Jana Pawła II z 16 października – dnia konsekracji: „Proszę was serdecznie, módlcie się codziennie za waszego Biskupa, aby był mocny w wierze, odważny wobec zła i błędu, wrażliwy i miłujący wszystkich, cierpliwy i miłosierny”.

Zawieść Ojca Św. i nowego Biskupa – nie możemy.

Msza św. trwa. Trwa pierwsza Ofiara sprawowana przez Biskupa dla Jego diecezjan. W trakcie następuje wspólne zjednoczenie z Panem w Eucharystii. Do Komunii świętej, rozdawanej także na ulicach, przystępują tysiące wiernych. Po dziękczynnej modlitwie za Boże Dary przemówił w języku niemieckim ks. Biskup Cordes, dotychczasowy przełożony ks. Biskupa Michalika. Odczytano następnie telegram ks. Prymasa Kard. J. Glempa zakończony słowami: „Nie mogąc przybyć osobiście łączę się z Tobą w modlitwie. Niech Matka Najświętsza wyjednuje Ci, Drogi Biskupie Józefie, potrzebne siły, abyś był Pasterzem na wzór Dobrego Pasterza w młodej i pięknej Diecezji Gorzowskiej”.

Na zakończenie Mszy św., po podziękowaniach i błogosławieństwie udzielonym wszystkim zebranym przez J.E. ks. Biskupa J. Michalika Ordynariusza Gorzowskiego wraz z obecnymi Biskupami, modlono się w intencji Ojczyzny hymnem „Boże, coś Polskę…”

Wszyscy rozchodzili się do domów. Na twarzach i w sercach powracających panowała radość. Nasz Pasterz jest z nami, przywitaliśmy Go szczerze i uczynimy wszystko, by spełniły się słowa polskiego Papieża kończące Bullę Nominacyjną”

„Na koniec, Synu umiłowany z całej mocy na jaką nas tylko stać, wzywamy Cię i zachęcamy byś – podniesiony do tak wysokiej godności i znaczenia w Kościele – podwoił Twe siły i zaangażował wszystkie umiejętności celem doprowadzenia światłymi Twymi postanowieniami dojrzewającą jeszcze ciągle wspólnotę gorzowską do pełnego rozkwitu wiary i katolickiej działalności”.

Tego wieczoru w gorzowskich domach trwały rozmowy na temat tak wspaniale przeżytego dnia. Rozmawiano o nowym Biskupie Ordynariuszu, rozważano Jego słowa, wystawiano pierwsze oceny. Może i Biskup myślał przez chwilę o tym jak został przyjęty, jakie wzbudził odczucia.

Na ten dzień i na każdy następny patrzy Bóg. Jaki ujrzy „obraz duchowy” gorzowskiej diecezji zależy od nas wszystkich.

„Aspekty” 12/1986 r.
2017-11-29T21:00:03+00:00 01 grudnia 1986|Opracowania|