„Uczestnicząc w Eucharystii uczymy się miłosierdzia”

List pasterski Metropolity Przemyskiego z dnia 23 września 1993 r.    

Czcigodni Bracia Kapłani, Drodzy Bracia i Siostry, Pan Jezus kończy swą przypowieść o robotnikach w winnicy przestrogą, że do Królestwa Bożego wejdzie tylko ten, kto wyda dobre owo-ce (por. Mt 21, 43). Tymi owocami są codzienne czyny zrodzone z naszej wiary w Boga i z naszej wierności Jego przykazaniom. Obecnie w Ojczyźnie naszej przygotowujemy się do jubileuszowego roku 2000 przez dziewięcioletnią nowennę pogłębiania wiary i pracy nad sobą. Szukajmy kontaktu z Chrystusem Eucharystycznym, bo w tym sakramencie krzepi On nas swym Ciałem i prowadzi do nowego życia.

Dobra sieć kościołów naszej archidiecezji pozwala na udział sporej części naszych parafian w niedzielnej Mszy św. Obowiązek ten jednak powinien objąć wszystkich: Starajmy się przeto – zachęcać i przybliżać pozostałych do udziału we Mszy św. Tajemnice wiary trzeba przeżywać często, nawet codziennie, aby mogły stawać się ciągle bliższe człowiekowi.

1.   Wartość Ofiary Mszy św.

Eucharystyczna Ofiara jest Ofiarą żywego Chrystusa. On razem z nami uwielbia Boga Ojca. Na Krzyżu Ołtarza, tak jak tam na Golgocie, kładzie wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy (…) i poddaje wszystko Bogu, aby Bóg był wszystkim we wszystkich (por. 1 Kor 15, 24. 28).

Ofiara Chrystusa pozwala włączyć i nasz ludzki wkład do Jego Krzyża. Msza św. w ten sposób jest szczególną ofiarą, bo kapłan-człowiek modli się i ofiarowuje siebie samego razem z Chrystusem za swój lud, za tych, którzy go prosili o modlitwę i za tych, co sami sił nie mają, aby się modlić.

Słyszę czasami, że ludzie przestają prosić kapłanów o odprawienie Mszy św. Znak to dający wiele do myślenia, że za mało mówimy o wartości ofiary i modlitwy, za mało je cenimy, bo pewnie za mało rozumie-my wartość Chrystusowej Ofiary. A przecież to wartość nieskończona, jedyna, gdzie i każdy z nas może dołączyć swoją modlitwę i ofiarę.

Rozpoczynamy dziś Tydzień Miłosierdzia. Chrystus przez swoją Eucharystyczną Ofiarę staje się fundamentem naszego myślenia o miłosierdziu, inspiracją naszych słów i motywem czynów miłości wobec innych.

Miłosierdzie Chrystusa ukazane w Ofierze Mszy św. uczy nas, że to Bóg Ojciec jest źródłem i dawcą wszelkiego miłosierdzia i że od Niego je czerpiemy. Liczne są nasze grzechy. One zamykają nam drogę do zbawienia, tak jak zamknęły ją wielu innym przed nami. Od grzechów trzeba się odwrócić i pokutować, sami sobie ich jednak nie odpuścimy. Tylko Chrystus, miłosierny Boży Syn, może i chce nam je odpuścić. Czymże innym jak nie zaczerpnięciem ze źródeł nieskończonej miłości Bożej jest przeżycie Ofiary Chrystusa, bądź ofiarowanie jej za innych. To przecież tu, pod sakramentalnym znakiem czynimy to co On polecił – na Jego pamiątkę (por. Łk 22, 19). Nie istnieje lepsza, skuteczniejsza modlitwa ani cenniejsza ofiara jak Ofiara Chrystusa.

Ojciec Święty przypomina w najnowszej encyklice, że największe miłosierdzie polega na tym, że On – Jezus – jest wśród nas i że nas wzywa, byśmy Go spotkali i wraz z Piotrem wyznali jako Syna Boga Żywego (Jan Paweł II, Veritatis splendor, nr 118).

Drodzy Bracia Kapłani, niestrudzenie uczmy nasz Lud o wartości Eucharystycznej Ofiary, nie ustawajmy w głoszeniu Bożego Miłosierdzia, którego źródłem dla nas, dla cierpiących w Czyśćcu, czy dla boleśnie poranionych grzechami jest Ofiara Eucharystyczna. On jest wśród nas i nas wzywa, byśmy Go spotkali w Eucharystii.

On nas wzywa, byśmy sami doznawszy miłosierdzia przetłumaczyli je na język codzienności, stawali się bardziej miłosierni w słowach, łagodniej oceniali ludzi, stali się gotowi do przebaczania doznanych krzywd, urazów i bólów.

2.   Tegoroczny Tydzień Miłosierdzia

Jakże dobrą szkołą miłosierdzia mógłby się stać obecny Tydzień, gdybyśmy codziennie wzięli udział we Mszy św. i próbowali przemyśleć, przemodlić i przeżyć to, co zaleca tegoroczny program.

Jestem przekonany, że w tym Tygodniu Miłosierdzia szczególne za-angażowanie wykaże zespół charytatywny, ale i wszyscy gromadzący się na Mszy św. będą mieli okazję przemyśleć i przemodlić niektóre ważne problemy, np.: źródła egoizmu i znieczulicy, jak przeciwdziałać zubożeniu i bezrobociu, czego oczekują chorzy i niepełnosprawni, jak dźwignąć ludzi zanurzonych w nałogi i jak pomóc ich rodzinom.

Ewangelia, czyli żywe nauczanie Chrystusa, może i dziś pomóc ludziom w rozpoznaniu przyczyn wielorakich chorób, a także podać środki dla ich uzdrowienia. Takim środkiem jest Eucharystia, gdzie sam Chrystus pomaga przemieniać nasze myślenie i postępowanie.

Kościół bardzo troszczy się o to, aby chrześcijanie podczas tej Ofiary uczyli się samych siebie składać w ofierze i za pośrednictwem Chrystusa z każdym dniem doskonalili się w zjednoczeniu z Bogiem i wzajemnie ze sobą, aby w końcu Bóg był wszystkim we wszystkich (Konstytucja o liturgii świętej, nr 48).

Chrześcijaństwo jest religią naśladowania Jezusa Chrystusa, który zalecił jeden drugiego brzemiona noście (Ga 6, 2). Nie możemy przeto tylko słuchać i mówić o miłosierdziu. Trzeba je czynić. Rozejrzyjmy się wokoło. Okazji jest wiele dla każdego, dla dziecka i kapłana, dla siostry zakonnej, nauczycielki i dobrze prosperującego przedsiębiorcy. Zauważyć samotnych, odwiedzić chorych, zaopiekować się głodnym dzieckiem w szkole, pamiętać o biedniejszych od siebie.

Niech ten Tydzień przypomni nam, że możemy i że powinniśmy pamiętać o biednych. Oni dają nam więcej niż otrzymują, otrzymują dar doczesny a dają nam okazję otrzymania darów wiecznych. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych – nie utraci swojej nagrody (Mt 10, 42) zachęca Pan Jezus.

Siebie i Was polecam Jezusowi Miłosiernemu w Eucharystii i błogosławię

Wasz Arcybiskup X Józef Michalik

2017-06-16T19:46:37+00:00 23 września 1993|List pasterski|