Varia

Varia 2017-11-21T12:33:41+00:00

Królowa Rokitniańska

Zobaczcie, jaka zdumiewająca, jaka piękna lekcja idzie z Sanktuarium Rokitniańskiego, w którym od wieków Maryja stoi na straży tego, co katolickie i polskie. Przez wieki całe ten biały orzeł na jej piersiach pozostał nietknięty. Ustrzegła go nawet w najtrudniejszych latach hitlerowskich prześladowań. Strzegła tego orła i dawała go innym. Malowano kopie Jej obrazu rokitniańskiego i one także zasłynęły cudami. Oto wola Maryi, żeby tu, w tym miejscu, to wszystko co nasze, rodzime, co z tej ziemi pochodzi, było uszanowane, żeby nie było zmarnowane, ale przyjęte z miłością; z miłością synowską, dziecięcą, która jest gotowa nie tylko do deklaracji, ale i [...]

Czystość otwiera wolnością – nieczystość ogranicza

Jakże wielkiej roztropności i ostrożności potrzeba dziś w relacjach z dziećmi i młodzieżą. Tu każde nadużycie zaufania, które jest okazywane księdzu czy nauczycielowi, prowadzące do nieczystości, jest wielką krzywdą i ciężkim grzechem, przed którym przestrzegał Pan Jezus: Kto by zgorszył jedno z tych najmniejszych, lepiej by mu było kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić w głębokości morskie (Mk 9,42). Także ukrywanie czy tolerowanie tego rodzaju nadużyć jest współuczestnictwem w złu i słusznie się spotyka z dezaprobatą społeczną. Przypomnijmy sobie zalecenia Pana Jezusa o zwracaniu uwagi na zauważone zło, na konieczność upomnienia braterskiego, a gdy to nie skutkuje, na powinność [...]

Śmierć Jezusa pomaga zrozumieć wielkość grzechu i odkupienia

Dzisiaj w świecie bagatelizuje się i banalizuje zło. Próbuje się nam wmówić, że grzech to nic takiego, że człowiek sam może zadecydować o tym, co jest dobre a co złe, że nic się nie stanie, jeśli zdepcze się Boże prawo. Nie tylko Żydzi zabili Jezusa, my także rękami Żydów przybiliśmy  Go do krzyża. Każdy z nas przez grzech ciężki przyczynił się do Jego śmierci. Dlatego nie możemy banalizować grzechu. Musimy odkryć, czym on jest naprawdę, zrozumieć jego grozę w kontekście śmierci Chrystusa. Potrzebna była śmierć Boga-Człowieka, trzeba było przybicia Go do krzyża, żeby zobaczyć, co to grzech, jak wielką krzywdę [...]

Żył obecnością Boga – wspomnienie o bp. Wilhelmie Plucie

Wiara Bpa Wilhelma Pluty była wiarą osadzoną w życiu i ożywianą codzienną modlitwą. Klęcznik, który został po nim w jego prywatnej kaplicy, jest wzruszającym świadectwem modlitwy Biskupa. Wytłoczone miejsca kolan i dłoni przypominają, że przez całe lata godzinami przebywał przed Panem i Zbawicielem. Tam w kaplicy, w rezydencji Bp Wilhelm czuł się najpewniej, najodważniej. Tam też prowadził swoich gości, bo wiedział, że znajdą tam Dar największy i znak chrześcijańskiej gościnności. Tam też jest najpewniejsze skrzyżowanie przyjaźni ludzkich, najtrwalsze ich zakorzenienie, jest siła nadprzyrodzona i możliwości, którymi w pierwszym rzędzie człowiek wierzący winien się dzielić. Biskup żył obecnością Boga i jakże często wracał do tej myśli, że trzeba stale pamiętać o obecności Pana, [...]

Duchowość św. Józefa Sebastiana Pelczara

Na książkach świętego biskupa przemyskiego wychowało się wiele pokoleń kapłańskich i zakonnych. Przez długie lata był jedynym autorem polskim, który dał wychowawcom seminaryjnym poważne podręczniki. Wychowywał się na nich bł. Jan Balicki i inni święci naszych czasów. Jego praca zaowocowała więc niezwykle dorodnymi owocami. Godzi się zapytać, czy są jakieś szczególne cechy tej pelczarowskiej duchowości? Fundamentem wiary dla świętego Józefa Sebastiana była codzienna, stała modlitwa. W domu biskupim z pietyzmem przechowujemy pamiątki pozostałe po Nim, a wśród nich obrazy, biurko czy klęcznik, osobliwością jest też okno z sypialni, które otwiera się bezpośrednio na kaplicę z Najświętszym Sakramentem. Biskup większość czasu [...]

Maksymiliańska szkoła duchowości

„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Tym stwierdzeniem Pana Jezusa, Jan Paweł II rozpoczął homilię w dniu kanonizacji św. Maksymiliana Marii Kolbego, który oddał swoje życie zupełnie dobrowolnie i w pełni świadomie za współwięźnia obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Oświęcim, ale do takiej heroicznej decyzji człowiek musi dorastać całe życie i powoli jego życie staje się heroiczne, piękne, ofiarne. Rajmund – Maksymilian Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli k/Łodzi i tegoż dnia został ochrzczony w kościele parafialnym. Był drugim dzieckiem swoich rodziców po nim przyszło jeszcze na świat 3 synów Kolbowie żyli bardzo skromnie. Początkowo trudnili [...]

Duszpasterskie principia dla Ojczyzny

Człowiek jest obrazem Boga i jest w nim jedność Bożej nieskończoności, zamkniętej w czasie i przestrzeni, ograniczonej do tego wymiaru intelektualnego i uczuciowego, który reprezentuje sobą konkretny człowiek. Także w dziejach narodów na historię, na wielkość społeczeństwa składają się ludzkie dokonania, sukcesy materialne, duchowe, kultura, twórczość, ale i wyproszone łaski, eksplozje nadprzyrodzoności zaświadczone przez konkretnych ludzi, społeczność, naród. Źle byłoby pomijać którykolwiek z tych elementów. A zatem - jakie są te principia, mogące stać się trwałą podstawą naszej narodowej i chrześcijańskiej egzystencji? 1. Pielęgnowanie poczucia naszej godności, budowanego na prawdzie o tym, co wielkie, piękne i szlachetne, ale i świadomość [...]

Nauczyciel pokory

Ks. Jan Balicki urodził się 25 stycznia 1869 roku w Staromieściu pod Rzeszowem. Wychowany w głębokiej duchowości maryjnej i eucharystycznej, wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu i w tutejszej katedrze przyjął święcenia kapłańskie. Przez wiele lat ks. Jan Balicki prowadził codziennie krótkie, duchowe notatki. Pozwalają nam one niejako zajrzeć do jego duszy. Zaczynał je zawsze od słów: „Dobrze, Panie, żeś mnie upokorzył”, a potem podsumowywał to, co było najważniejsze w danym dniu. Pokora niesłusznie jest dzisiaj pojmowana jako pasywne godzenie się na wszystkie złośliwości losu i świata. Doprowadzono, że potocznie rozumie się ją jako życiowe nieudacznictwo. Postać ks. Jana Balickiego „Mocarza pokory” pozwala zrozumieć, że tak nie jest. [...]

#GigantDucha: Ksiądz Jerzy Popiełuszko

Dziękujemy Panu Bogu za męczeńską śmierć ks. Jerzego, którą potwierdził prawdziwość głoszonej nauki. Męczeństwo nie jest sprawą łatwą. Wiemy dobrze, że trudne sytuacje czy prześladowania rodzą także tchórzy, kolaborantów i zdrajców. Kim był i skąd czerpał siłę ten chłopski syn ziemi polskiej spod Białegostoku? Był przede wszystkim godnym uczniem swojej matki, która nawet w najboleśniejszych dla niej chwilach nie straciła męstwa. To pod jej kierunkiem ukończył uniwersytet dobrego wychowania i otrzymał mocną formację umiłowania prawdy i odwagi w wyznawaniu wiary. Umiał korzystać z tej szkoły od początku drogi powołania. Jako kleryk został zabrany do wojska. Wtedy zaczęły się pierwsze konflikty z władzą państwową. Ten hardy i nieugięty wobec uzbrojonych [...]

Czasy szkolne – wspomnienie

W szkole miałem bardzo dobry kontakt z nauczycielami. Szkoła powojenna w Polsce miała wielkie bogactwo nauczycieli z prawdziwego zdarzenia, z powołania. Szkoły formujące nauczycieli przed wojną nazywały się seminariami nauczycielskimi - to było coś na wzór seminarium duchownego. Wszechstronne wychowanie nauczycieli było ogromnie ważne. Już przez całą szkołę podstawową, poczynając od pierwszych nauczycieli, miałem z nimi bezpośredni kontakt, który trwał potem i przez liceum, i przez seminarium, i przez kapłaństwo. Z moją pierwszą nauczycielką, panią Stefanii Mioduszewską, do końca, nawet jeszcze jako profesor seminarium duchownego utrzymywałem kontakt. Byłem na jej pogrzebie. To byli ludzie wielkiej duchowej kultury, patrioci, którzy uczyli [...]