Varia

Varia 2017-11-21T12:33:41+00:00

Chrześcijaństwo jest wymagające

Współpraca z Duchem Świętym powinna być świadectwem wiary, coraz pełniejszym jej poznawaniem, odwagą w jej wyznawaniu, a jednocześnie powinna być dopasowywaniem naszego życia do wymogów wiary. Wiara jest wtedy prawdziwa, jeśli idzie za nią życie, jeśli nie tylko wierzymy, że Bóg jest naszym Ojcem, ale również zachowujemy się jak Jego dzieci. Nie tylko wierzymy, że kiedyś Bóg będzie sądził żywych i umarłych i że pójdziemy do nieba, ale przede wszystkim staramy się zasłużyć na niebo przez posłuszeństwo Bożym poleceniom, tak jak dzieci są posłuszne swoim rodzicom. A dopomóc nam może ta dodatkowa łaska, jaką otrzymujemy w sakramencie bierzmowania. Jest piękny [...]

Duch Święty przychodzi nam z pomocą

Wiele jest zewnętrznych znaków, które świadczą o naszej wierze, pozwalają innym rozpoznać nas jako chrześcijan. Na przykład uczynienie znaku krzyża świętego. Ale Pan Jezus domaga się od nas czegoś więcej: tego, byśmy żyli tak, jak żył On. Jego prześladowali, więc i Jego uczniów prześladować będą. Jako chrześcijanie uczestniczymy w śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Niejednokrotnie też będziemy wzywani do wielkich rzeczy, bo więcej wiemy i więcej otrzymaliśmy. Otrzymaliśmy wiarę, łaskę Chrystusa i zapewnienie, że nigdy nie jesteśmy sami na naszej drodze. Możemy zawsze liczyć na Jego pomoc, na Jego krzyżu możemy się oprzeć. W sakramencie bierzmowania otrzymujemy dodatkową łaskę. Sam [...]

Warto się modlić do Ducha Świętego

Zesłanie Ducha Świętego, które przeżyli Apostołowie wraz z Matką Najświętszą, było poprzedzone trzyletnim nauczaniem Pana Jezusa, Jego męką, śmiercią i zmartwychwstaniem. Ilekroć zmartwychwstały Pan Jezus ukazywał się uczniom, zachęcał ich, by szli do Wieczernika i modlili się. Modląc się tam przez pięćdziesiąt dni, oczekiwali na Ducha Świętego, którego im wcześniej zapowiedział. Apostołowie nie do końca rozumieli, o czym Pan Jezus mówił podczas nauczania. On jednak zapewniał, że wszystko stanie się jaśniejsze, gdy będzie podwyższony nad ziemię na krzyżu, a potem przyjdzie Duch Święty, który wszystkiego ich nauczy i przypomni im wszystko, o czym mówił. Stało się to w Zielone Świątki. [...]

Wzrastanie w wierze

Chrześcijanin każdego dnia wzywa Ducha Świętego. Ilekroć żegnamy się znakiem krzyża, za każdym razem wzywamy Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. Jest to niejako namaszczenie Duchem Świętym i wyznanie wiary. Życie oparte na wierze może sprawiać nam pewną trudność, bowiem jesteśmy przyzwyczajeni do przenoszenia naszego ziemskiego sposobu myślenia także na kwestie związane z wiarą. Trzeba sobie zdawać sprawę, że myślenie ludzkie nie przeciwstawia się wierze, ale bardzo często jest niewystarczające. Powinniśmy uzmysłowić sobie, że przed Bogiem jesteśmy jak dziecko, które nie od razu wie wszystko, a tylko tyle, ile przekażą mu rodzice. Potrzeba jednak pewnej cechy - a jest [...]

Mądrość to nie tylko wiedza

Duch Święty, wysłany przez Jezusa, wysłużony przez Jego „wywyższenie nad ziemię” na krzyżu, zaprasza nas do wchodzenia w tajemnicę jedności z Bogiem. Duch Święty, którego przyjście wysłużył Jezus ukrzyżowany, a którego później zesłał na Maryję i Apostołów modlących się w Wieczerniku, by mogli z Jego darów skorzystać. Umiejętne wykorzystanie darów Ducha Świętego to zadanie wcale nie łatwe. Nawet Apostołowie mieli z tym trudności. Gdy musieli ochrzczonych w Samarii nieco powstrzymać w zapale, ukazywali im, że rozwój wiary to proces. Czy przyjęliście Ducha Świętego? Nawet nie wiemy, że taki istnieje! A w czyje imię zostaliście ochrzczeni? W imię Jezusa. Pamiętajcie przeto, [...]

Garść wspomnień z dzieciństwa

Moje dzieciństwo to okres wojenny i tuż po wojnie. Pamiętam pewne sceny z okresu wojny, chociaż urodziłem się w 1941 r., a Niemcy odeszli z naszych terenów w 1944 r. Okazuje się, że jeżeli przeżycia z okresu dzieciństwa są emocjonalnie zintensyfikowane, wzmocnione, to pozostają w pamięci dziecka. Pamiętam jednego czy drugiego konkretnego Niemca, życzliwych rosyjskich żołnierzy, ale też wywózki na Sybir. Matka posyłała mnie jako dziecko z chlebem, z jakimś zawiniątkiem do odkrytego samochodu, którym zapłakani ludzie byli wywożeni w nieznane, i trzeba było im coś zanieść na drogę, żeby mieli co jeść. Kawałek chleba to był wielki skarb w [...]

Święty Andrzej Bobola – patron jedności

Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił św. Andrzeja Bobolę Patronem Polski. Jest męczennikiem – jak Wojciech i Stanisław, a przez to szczególnym świadkiem wiary, którą wyznawał całym życiem, aż do końca. Otrzymał imię Andrzej, bo urodził się 30 listopada 1591 r. w Strachocinie k. Sanoka, gdzie do dzisiaj nazywają Bobolówką wzgórze otoczone starymi dębami. Pochodził z dosyć zamożnej i ustosunkowanej rodziny – stryj był podkomorzym przemyskim i koronnym na dworze króla Zygmunta III i pewnie dlatego rodzice posłali go do najlepszych, jezuickich szkół. Tu zdobył sztukę wymowy i solidną znajomość języka greckiego, która mu potem ułatwiła dostęp do lektury ojców [...]

W blasku Zmartwychwstałego

Po wyśpiewaniu podczas rezurekcyjnej procesji radosnego Alleluja wracamy do naszych domów, jak Apostołowie od pustego grobu, pełni radości i nadziei na nasze zmartwychwstanie. Przy tym świątecznym stole, dzieląc się święconym jajkiem i potrawami, spojrzymy sobie w oczy. To ważny gest, na który w zagonionej codzienności nie zawsze mamy czas. W ludzkich oczach odczytać można tak wiele. Kiedy opromienia je blask zmartwychwstałego są tym prawdziwsze, bo nabyły blasku nadprzyrodzonego poprzez praktyki rekolekcyjne i dar pojednania w wielkopostnym sakramencie pokuty. Obdarzmy się tym spojrzeniem obficie, by wystarczyło na czas drogi po szlakach ewangelizacji świata. Jak w Wieczerniku Chrystus mówi i do nas [...]

Modlitwa drogą do pokory

"Dobrze, Panie, żeś mnie upokorzył". Warto pochylić się nad tym słowem, zapytać, dlaczego tak się modlił, warto zastanowić się, co było siłą duchowości ks. Jana Balickiego... Chrześcijanin to człowiek, który powoli staje się Chrystusem. Chce żyć tak jak Chrystus, chce postępować tak jak Chrystus, chce się dać ukrzyżować tak jak Chrystus. Dlatego tak jak Chrystus musi się upokorzyć. To jest Jego droga - upokorzyć się przed majestatem Bożym jak Chrystus, Boży Syn. Modlitwa jest drogą do pogłębiania pokory, sposobem wejścia w Chrystusowy styl życia. W chrześcijaństwie to najpewniejsza metoda pracy nad sobą, twórczy środek naprawy siebie i świata. Modląc się [...]

Miłość u bramy raju

Z nizin wielkopostnego umartwienia i pokory warto podnieść wzrok na świętą Górę Przymierza i zadedykować tym, którzy zechcą skorzystać, jedną z opowieści Sienkiewicza: "Do bram raju ktoś zapukał. Święty Piotr zza drzwi pyta: - Kto tam? - Ja, Miłość. - Jaka miłość?! - Chrześcijańska.(...) - A ty tu czego chcesz? - Schronienia. - Jak to schronienia? - Bo nie mam gdzie się podziać. - A przecież kazano ci mieszkać na ziemi. - Ale ludzie mnie wypędzili. - Bójże się Boga! Więc dla kilku złych ludzi wyrzekłaś się swojej świętej służby i swego posłannictwa? - Mnie nie kilku ludzi wypędziło, ale [...]