„W sprawie Katolickiego Radia Przemyśl”

Słowo pasterskie Metropolity Przemyskiego z dnia 26 kwietnia 2002 roku.

 

Drodzy Bracia i Siostry!

Maj, to miesiąc maryjnej modlitwy, kolejny miesiąc nowenny przed Peregrynacją Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, okres ożywienia duszpasterskiego wnoszonego przez dzieci i rodziny przystępujące z nimi do I Komunii świętej, to także okres egzaminów dojrzałości i głębszych wyborów, także decyzji wstąpienia do Seminarium Duchownego, które z ufnością otworzy swe podwoje w Przemyślu na przyjęcie tegorocznych kandydatów. Te ważne sprawy i ludzi obejmujemy majową litanią i szczerze polecajmy Matce Najświętszej, która ciągle jest naszą nadzieją na drogach życia i zbawienia.

W ostatnich tygodniach ożywiły się również nasze nadzieje na beatyfikację niezwykłego kapłana przemyskiego, orędownika w wielu drobnych i wielkich potrzebach, rektora Seminarium i gorliwego spowiednika, ks. Jana Balickiego. Niech i w tej sprawie nie zabraknie naszej modlitwy. Bardzo pragniemy, aby Ojciec Święty, tak intensywnie piszący historię Kościoła i świata, mógł włączyć do niej i nasz lokalny przyczynek, wynosząc na ołtarze ofiarność i świętość Księdza Wychowawcy z Przemyśla i aby ks. Jan mógł jeszcze skuteczniej usłużyć kapłanom i wiernym przez swoje orędownictwo. Pomódlcie się, proszę i o to!

W maju Kościół na całym świecie obchodzi 36 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Czyni to, aby zwrócić naszą uwagę na rolę słowa drukowanego, pism katolickich oraz telewizji w promowaniu dobra i głoszeniu Ewangelii. Człowiek doskonali narzędzia pracy i chętnie dzieli się swoimi wynalazkami z innymi. Wielkim narzędziem informacji i wiedzy są nowoczesne środki przekazu, a wśród nich radio i internet.

Papież nie wahał się w tym roku wydać orędzie zatytułowane: Internet – nowe forum głoszenia Ewangelii. Dla wielu z nas, starszych, słowa te zabrzmią obco, ale powoli powinniśmy się przyzwyczajać do odpowiedzialności także za tę nową przestrzeń cybernetyczną, aby wypełnić ją dobrem, prawdą i pięknem i aby korzystający z internetu mogli ubogacić się treściami Ewangelii i starali się być lepsi, a może nawet, aby mogli spotkać najważniejszego z Nauczycieli, twórcę bezpiecznej ewangelicznej nauki – Jezusa.

Chciałbym w tym moim liście podzielić się z Wami, Drodzy Die-cezjanie, jeszcze jedną nadzieją ale i zatroskaniem. Chodzi o radio, które jest ważnym środkiem ludzkiej komunikacji. Z radia czerpiemy wiadomości i codzienne informacje, jakże przydatne w życiu rolnika, podróżnika czy nauczyciela. Wprawdzie czasami żartujemy z prognoz pogody, ale jednak chętnie po nie sięgamy. Bolejemy nad bezradnością cierpiących z powodu wojen i prześladowań, ale stale wspieramy ich modlitwą, a niekiedy nawet ofiarą.

Wszystkie diecezje w Polsce maja swoje rozgłośnie, od lat szeroka pracę ewangelizacyjną prowadzi „Radio Maryja” i widzimy pożyteczne owoce tej pracy. A w Archidiecezji naszej, dzięki zapałowi ludzi, pracują od kilku lat rozgłośnie katolickie w Jarosławiu i Krośnie, ale według nowych przepisów musi to być jedno radio z główną siedzibą w Przemyślu i ewentualnymi rozgłośniami w innych miastach. Jako jedno Radio Archidiecezji Przemyskiej, obejmujące całe jej terytorium, będzie nadal prowadzić dzieło ewangelicznego siewu, by lepiej służyć Kościołowi przez jeden wspólnie tworzony program. To Radio chce rozpocząć swoją działalność już w tym roku, tak, by móc towarzyszyć Peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w Archidiecezji.

Radio kościelne pełni ważną funkcję pomocniczą jako duszpasterska struktura o zasięgu ponadparafialnym a nawet ogólnodiecezjalnym. Jest bardzo przydatne także poprzez budzenie oddolnego zainteresowania i zaangażowania ludzi bezinteresownych a także wolontariatu. Ale nawet przy dużym entuzjazmie i bezinteresowności wielu ludzi, jest ono narzędziem kosztownym a przy gospodarczym kryzysie, samo może przeżywać kryzys finansowy grożący zamknięciem lub przynajmniej zredukowaniem – i tak jest w wypadku rozgłośni w Krośnie.

Czy scentralizowane radio w Przemyślu zdoła zaistnieć i egzystować przez najbliższe lata, zależeć będzie od szczerej pomocy Księży, ludzi całej archidiecezji i od znalezienia pomocy tzw. sponsorów. Zdaję sobie sprawę z trudności i ryzyka, ale czuję też odpowiedzialność za podjęcie także tej pomocniczej formy duszpasterstwa współczesnego, aby nie zamknąć się w getcie prowincjonalnym. Mamy bowiem niemały potencjał intelektualny, niemałym trudem wykształconych księży (aktualnie na studiach specjalistycznych przebywa 15 kapłanów) oraz dobrze postawione Seminarium Duchowne. Na terenie diecezji pracuje kilka wyższych uczelni, jest wielu ludzi świeckich, solidnie wykształconych, jest też Akcja Katolicka, i chyba warto podjąć ten kolejny wysiłek. Czy będzie on mógł spełnić swą rolę w najbliższym czasie zależy od wewnętrznego przekonania wszystkich.

Wiemy wprawdzie, że ani internet, ani telewizja katolicka, ani radio „nigdy nie zdoła zastąpić głębokiego doświadczenia Boga, które dostępne jest jedynie na drodze żywego, liturgicznego i sakramentalnego uczestnictwa w życiu Kościoła, to jednak – jako ważne uzupełnienie – może pomóc zarówno w przygotowaniu na spotkanie z Chrystusem we wspólnocie, jak i w stawianiu pierwszych kroków na drodze wiary” (Jan Paweł II).

Pragnąłbym, aby i nasze radio mogło pomóc w pogłębianiu naszej wiary i „głębokim doświadczeniu Boga”, aby uczyło piękna nabożeństw, piękna radości, odpoczynku i pracy, które ubogacają tylko wtedy, gdy w ludzkich sercach jest dobro i Chrystusowy pokój. To rodzące się dzieło wymaga naszego wsparcia. Nade wszystko potrzebuje naszej modlitwy, która niech w sercach stworzy miejsce dla jego przyjęcia, a także wyjedna nam Boże błogosławieństwo i światło Ducha Świętego. Włączmy się w to dzieło także naszą ofiarą, która też będzie wsparciem dla tej inicjatywy. Dlatego składka z ostatniej niedzieli maja będzie przeznaczona na rozwój i funkcjonowanie tego przedsięwzięcia z nadzieją, że pomoże ono nam wszystkim zagłębić się lepiej w modlitwę, lepiej zrozumieć wiarę i przenosić jej wskazania w nasze miejsca życia i pracy. Wierzę też, że stanie się to kolejną możliwością dotarcia ze światłem Ewangelii do tych, którzy stoją z boku Kościoła, lub do tych, którzy Słowa Bożego jeszcze nie poznali i nie zrozumieli.

Niech dobry Bóg uczy nas swojej prawdy i miłości na co dzień, a także pozwoli cieszyć się każdym dobrem zasianym i wzrastającym w naszych sercach.

X Józef Michalik Arcybiskup Metropolita Przemyski

2017-06-17T11:10:06+00:00 26 kwietnia 2002|List pasterski|