„W trosce o życie konsekrowane”

List pasterski Metropolity Przemyskiego z dnia 17 stycznia 2002 r.

Drodzy Bracia i Siostry,

W dniu Święta Matki Bożej Gromnicznej, czyli Ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni przyglądamy się kolejnym zbawczym wydarzeniom, związanym z dziecięctwem Chrystusa. Ofiarowanie syna w świątyni było wypełnieniem przepisów prawa i zgodnie ze zwyczajem złożeniem ofiary Bogu. Tym razem uczyniła to Najświętsza Maryja Panna i św. Józef, przynosząc Bogu Ojcu Jego Syna, który stał się człowiekiem. I oto Święta Rodzina spotyka innych świętych ludzi, którzy pod natchnieniem Ducha Świętego rozpoznali Zbawiciela – Mesjasza. Rozradowany Symeon wygłosił też znamienne proroctwo, nazwał Jezusa znakiem, któremu sprzeciwiać się będą.

Jedni przyjmują Jezusa, bo jest Znakiem Zbawienia, a inni sprzeciwiają się Mu, zwalczając ewangelię i prześladując założony przez Niego Kościół. Każdy grzech śmiertelny jest odrzuceniem Jezusa. Ludzie zjednoczeni z Jezusem i Maryją stają się razem z Nim znakiem i światłem na zbawczej drodze i godzą się na znoszenie uderzeń miecza przeszywających serce. Chcą być obecni jak Maryja i w betlejemskiej stajni, i pod Krzyżem na górze Golgoty.

Jezus potrzebuje ludzi, szuka ich i powołuje, aby na sposób ludzki zbawiać świat.

Szczególne powołania

Pan Jezus po okresie ukrytego życia w Nazarecie zaczął nauczać, spotkał się ze świętym Janem, przyjął od niego chrzest i powołał pierwszych uczniów. Chciał, żeby apostołowie byli z nim od początku głoszenia ewangelii. Słuchały Go również kobiety, dzieci i młodzież. Ludzie w różny sposób przeżywali to nauczanie. Czasami zostawiali wszystko i szli za Jezusem, często zaś wracali do rodzin, do warsztatów pracy czy urzędów i tam rozmawiali o Nauczycielu z Nazaretu. W pośrodku nich był Jezus – Jego nauka, słowo i Jego cuda.

Po Zmartwychwstaniu Chrystusa wierzący modlili się po domach i spotykali się na wspólnej modlitwie, przy łamaniu chleba Eucharystycznego. Z czasem powstawać zaczęły gminy i grupy życia wspólnego. Dokonywał się cichy i powolny wzrost Kościoła.

W III wieku pojawiły się w Kościele zakony

Pragnąc doskonałości, do Mistrza życia duchowego zgłaszali się uczniowie i ustaliwszy pewną regułę życia, wspólnie próbowali ją realizować. Celem zakonu nie była cześć założyciela czy założycielki, ale uwielbienie Boga, naśladowanie Chrystusa, Jego Matki i Apostołów oraz realizowanie zaleceń Ewangelii.

Mistrzowie życia zakonnego byli autentycznie święci i Boga stawiali bezwzględnie na pierwszym miejscu swego nauczania i życia. Wdzięczni Chrystusowi za objawienie Ojca i Dar Ducha Świętego, życiem i śmiercią pragnęli Go naśladować. Dlatego żyli i umierali jak On. Poszczególne wydarzenia ewangelijne i logia czyli wypowiedzi Jezusa tłumaczyli na język codzienności. Dlatego kazanie Jezusa na górze inspirowało pierwszych chrześcijan do radykalizmu, który potem podejmowali także święci zakonnicy i zakonnice. Czynili to w trosce o biednych i potrzebujących, bo i w nich widzieli żyjącego Pana. Przypowieść o zagubionej owcy lub synu marnotrawnym natychmiast motywowała do szukania zagubionych i grzeszników cierpliwą i wyrozumiałą miłością, niepozbawioną niekiedy ryzyka utracenia dziewięćdziesięciu dziewięciu inaczej myślących.

Modlitwa jest szczególnym sposobem budowania jedności i szukania ludzi zagubionych, żyjących poza łaską odkupienia. Modlitwa jest szukaniem od wewnątrz, w zjednoczeniu z Duchem Świętym, który potrzebuje ludzkiego narzędzia do przekazania łaski.

Dzisiaj w Kościele Katolickim jest bogato rozwinięte życie wspólnotowe i zakonne, i to w różnych obrządkach, zarówno tam gdzie rozwinęła się tzw. tradycja zachodnia jak i w tradycji wschodniej. Często obie odwołują się do wspólnych świętych, do ich reguł i przemyśleń, do ich wskazań i przykładu życia.

W Archidiecezji naszej mamy 13 zakonów męskich i 29 żeńskich, które razem posiadają 146 domów zakonnych, położonych w różnych miejscowościach. Są to kapłani i bracia zakonni, siostry chodzące w habitach i niehabitowe założone przez bł. O. Honorata, są trzy domy sióstr klauzurowych, jest najmłodsze zgromadzenie na prawie diecezjalnym, które prowadzi pracę formacyjno-rekolekcyjną w zbudowanym dla tego celu domu.

Istnieją też inne formy poświecenia się Panu Bogu, zwane instytutami życia konsekrowanego. Będąc w pełni zanurzone w pracę wśród ludzi świeckich, niekiedy nawet bez ujawniania i rozpoznania, ofiarnie realizują swoje zadania życiowe i apostolskie. Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział, że Instytuty te, oddane bez reszty kontemplacji, złożone Z kobiet lub mężczyzn, są chwałą Kościoła i źródłem niebieskich łask (Vita consecrata, 8). Wśród wielkiej rzeszy świeckich niektórzy są wezwani do szczególnego oddania się Bogu, a przy tym pozostania w sercu świata, w jego strukturach i sprawach, w pracy, przy rodzinie, w miejscu zamieszkania. Bóg bowiem powołuje niekiedy do szczególnej służby; do bliskości z Nim, nie zawsze wzywając do zmiany miejsca i opuszczenia ludzi. Odpowiadając na to zaproszenie powołany rozpocznie nową drogę. Zacznie się w ten sposób nowa droga i dla jego otoczenia. Szczególna przynależność do Boga dokonuje się przez podjęcie rad ewangelicznych (czystości, ubóstwa i posłuszeństwa). To zobowiązanie jest konsekracją czyli pełnym oddaniem siebie i stylu swego życia Bogu i ludziom.

Jakże bym pragnął żeby wszystkie nasze parafie mogły mieć wśród swoich członków i takich świeckich, żyjących Ewangelią i dążących do świętości na co dzień.

Członkowie zakonów i instytutów składają śluby czystości, posłuszeństwa i ubóstwa, aby w konkretny, określony sposób realizować przyjęte na siebie zadania.

Wielu z nas bezpośrednio zetknęło się z pracą zakonników, zakonnic, lub świeckich osób konsekrowanych, a wszyscy korzystamy z owoców ich modlitwy. Na życie ludzi poświęconych Bogu, nie można patrzeć tylko od strony ich ofiarnej pracy w szkole, w szpitalu, w budowie kościoła czy domu opieki, bo równie ważne, a może ważniejsze, jest budowanie wspólnoty wiary przez posługę w konfesjonale, poprzez modlitwę lub cierpienie.

Świecki człowiek, podobnie jak biskup, kapłan, zakonnik, czy zakonnica ma swoje zadania w Kościele, o tyle skuteczne, o ile płynące z nadprzyrodzonego zjednoczenia z Chrystusem.

Drodzy Bracia i Siostry,

W Krośnie i w Przemyślu gromadzą się, dzisiaj delegacje zakonów na wspólnej modlitwie. We wszystkich kościołach święcimy maryjną gromnicę, która jak każda świeca spala się w ogniu niosąc światło i ciepło ludziom. Świeca jest symbolem całopalnej ofiary Chrystusa i ofiary każdego prawdziwego chrześcijanina, który pragnie naśladować swego Mistrza. Człowiek konsekracji zakonnej powinien stawać się z urzędu niejako, mocą ślubów, doskonałym realizatorem sakramentu chrztu, w którym umarliśmy dla grzechu i siebie.

Z wdzięcznością myślę o pracy zakonów i tych świeckich, którzy trwając w komunii z Kościołem lokalnym, zaangażowani są w czynne realizowanie ewangelii, opiekują się dziećmi potrzebującymi pomocy lub udzielają się na innych polach pracy społecznej. Pomagajcie im w tych dziełach, bo każdy chrześcijan ma obowiązek widzieć Jezusa w biednym, także w grzeszniku potrzebującym pomocy do nawrócenia.

Zakony klauzurowe przez ślub dodatkowy zamknięcia stają się szczególnym znakiem wiary i obecności Boga wśród zgiełku świata współczesnego.

Życie wspólne nie jest ucieczką od trudności, od życiowych zawodów, ale pragnieniem naśladowania Chrystusa, zwyciężania własnego egoizmu w oparciu o dialog z Bogiem i wspólnotą, która mimo różnicy charakterów staje się darem na drodze uświęcenia. Tylko miłość Boża jest w stanie zaludnić seminaria i klasztory. Żywa wiara i ufność w Boga dostarczy motywów do pracy nad sobą i odkrycia, że życie we wspólnocie warte jest twórczego wysiłku, codziennego rozpoczynania na nowo w pozyskiwaniu wszystkiego i wszystkich dla Chrystusa zgodnie z tym co powiedział św. Paweł: Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus (Flp 1,21).

Dopóki młodzi ludzie są w stanie usłyszeć głos Boga wzywający do całkowitego oddania się na Jego służbę, dopóty żyje i żyć będzie Kościół. Módlmy się często o takie radykalne w miłości powołania do życia kapłańskiego, zakonnego i życia w instytutach świeckich, i pomagajmy ofiarą i życzliwością wytrwać powołanym na drodze zjednoczenia z Bogiem.

Wszyscy chcemy uczestniczyć w modlitwach i świadectwie wiary Sióstr, jakie dają zamknięte w klauzurze nasze Karmelitanki i Benedyktynki i dlatego więź z nimi wyrazimy złożoną w czasie Mszy św. ofiarą którą Księża Proboszczowie zechcą bezpośrednio przekazać do jednego z trzech klasztorów klauzurowych w Przemyślu lub Jarosławiu.

Uczestnikom dzisiejszej liturgii, jak również zakonnicom, zakonnikom i świeckim osobom życia konsekrowanego na drogę wierności Chrystusowi błogosławię: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

X Józef Michalik Arcybiskup Metropolita Przemyski

2017-06-17T11:09:02+00:00 17 stycznia 2002|List pasterski|