Wielkopostne wyrzeczenia

Podczas Wielkiego Postu wielu ludzi podejmuje wyrzeczenia alkoholowo-nikotynowe. Czynią to, bo kochają. Dla tego, kto nie kocha, jest to śmieszne i absurdalne. W czasach, kiedy obowiązywał werbalnie określony zapis, że należy wstrzymać się od wesel i zabaw hucznych, Dzień Kobiet był w wielu zakładach „dniem wyjętym”. Wstrzymywali się od tych czynów jedynie ludzie, którym nie brakło miłości.

Przed paru laty opowiadał ksiądz pracujący w Kanadzie wydarzenie, które jego, początkującego w tamtej kulturze duszpasterza, bardzo zbulwersowało. Umierała na raka wątroby matka i żona. Mąż był kuratorem oświaty, a zatem człowiekiem intelektualnie wysoko postawionym. Przy chorej czuwała pielęgniarka. Nadchodziła agonia. Wezwano księdza z posługą. Na półpiętrze przed telewizorem siedział ojciec i dzieci, które przyjechały wezwane przez ojca. Ksiądz zwrócił im uwagę na niestosowność zachowania. Bardzo się zdziwili. Czy można tu mówić o grzechu, czy jakikolwiek przepis potrafi zastąpić miłość?

Mądry Norwid napisał:

„Miłości! w tobie jednej odpocznienie
I moc, i bytu oś; w tobie  s u m i e n i e  – – ”
(Psalmów – psalm, VII, w. 170 nn.).

A w liturgii Środy Popielcowej prorok pouczał: „Tak mówi Pan: ´Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!´” (Jl 2, 12-13).

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy podjęli czyny miłości dopełniające akt męki Jezusa. Miłość nie potrzebuje nakazów, jest niewyczerpalna w swoich aktach. Polskie doświadczenie postu wpisało w serca rodziców i dziadków wrażliwość, która mówi, że taniec w tym czasie świętym nie jest kwestią grzechu. Jest miarą wiary. Ci, którzy miłują bez nakazów i zakazów, obfitują w czyny pokutne.

+ Józef Michalik

 

 

[Z: „Prawda was wyzwoli”, „Niedziela” nr 13, 1 kwietnia 2001 r.]

2018-02-24T12:46:03+00:00 24 lutego 2018|Varia|