„Wierność Bożym Przykazaniom warunkiem świętości”

List pasterski Metropolity Przemyskiego na Adwent 1996 z dnia 1 grudnia 1996 r.

 

Drodzy Bracia Kapłani, Drodzy Diecezjanie!

Rozpoczynamy dziś kolejny Adwent, czas przygotowania na przyjście Pana; jednocześnie zaczyna się kolejny rok pracy duszpasterskiej pod hasłem: „Jezus Chrystus, Jedyny Zbawiciel, wczoraj, dziś i na wieki”. Mamy na nowo odkrywać Osobę Jezusa Chrystusa, jako naszego Zbawiciela. On nas zbawił, wyposażył w odpowiednie środki zbawcze i oczekuje naszej współpracy z Łaską Bożą, byśmy byli świętymi i osiągnęli życie wieczne w domu Ojca. Oczekujemy więc przyjścia Pana w dniu ostatecznym, który będzie dniem sądu.

1. Adwentowe wezwanie do czuwania

W dzisiejszej Ewangelii usłyszeliśmy Chrystusowe wezwanie do czujności oraz do odpowiedzialności za powierzone nam życie. Uważajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie (Mk 13, 33). Każdy musi zdać sprawę ze swych czynów i myślenia. Nadal tak wiele zła jest dookoła nas.

Z bólem patrzę na to, co dzieje się w Ojczyźnie. Mimo wysiłków wie-lu ofiarnych ludzi i manifestowanej woli obrony życia, sejm i prezydent wprowadził ustawę pozwalającą na zabijanie poczętego życia. Bolejąc nad zagubionymi sumieniami decydentów trzeba przypomnieć, że nikomu ani przed uchwałą, ani po jej wprowadzeniu – zabijać nie wolno. Z nadzieją patrzymy na te służby zdrowia, które deklarują mimo wszystko wolę obrony poczętego życia. Pan Bóg wyprowadzi Polskę z upadku, jeśli wszystkie jej wierzące dzieci zwrócą się do Niego w po-kornym błaganiu o pomoc i staną się czujni na pojawiające się zagrożenia.

Wielkimi zagrożeniami dla Narodu są: lenistwo, alkoholizm, szerzą-ca się narkomania, nikotynizm, pornografia – zalewająca polski rynek wydawniczy, zaśmiecanie języka przez wulgaryzmy, coraz częściej słyszane nawet w środkach masowego przekazu. Z nowym zapałem trze-ba im wypowiedzieć walkę. Trzeba podejmować pracę trzeźwościową przez osobiste angażowania się w abstynencję, a także przez apostolstwo w tej dziedzinie: propagowanie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka czy Apostolatu Trzeźwości im. św. Maksymiliana Kolbe. Niech Adwent będzie okresem wytężonej pracy nad przezwyciężaniem nałogów i słabości, a tym samym większej wierności Bożym Przykazaniom.

2. Chrześcijański obowiązek świętości i oddania należnej czci Bogu

Z dzisiejszą niedzielą wchodzimy również w bezpośrednie przygotowanie do Wielkiego Jubileuszu Narodzenia naszego Zbawiciela. Te trzy lata, dzielące nas od roku dwutysięcznego są SZCZEGÓLNYM ADWENTEM, którego przeżywanie przypadło w udziale naszemu pokoleniu. Silna wiara i dążenie do świętości pozwolą nam dobrze przygotować się na przyjęcie przychodzącego Pana. Ponadto w czerwcu przyszłego roku przybędzie do Dukli i Krosna Ojciec Święty, aby kanonizować bł. Jana, który osiągnął świętość bardzo prostymi metodami. Z tej okazji chciałbym też dzisiaj powiedzieć kilka słów o potrzebie zdobywania świętości.

Świętość konkretnego człowieka, to pełny rozwój jego osobowości, czyli rozwój człowieczeństwa poprzez wierność łasce Bożej. Bł. Jan otworzył przed Panem Bogiem siebie całego i pozwolił Panu Bogu w sobie działać, współpracował z Panem Bogiem, szukał Jego chwały, oddawał Mu cześć najszczerszą i najgłębszą i każdego spotkanego człowieka do Pana Boga prowadził.

Pan Bóg sam wskazuje nam drogę do mądrego rozwoju, do odnalezienia równowagi psychicznej i duchowej, drogę do zbawienia – pozo-stawiając nam podstawowy kodeks dziesięciu przykazań Bożych. Wie-le z nich jest dziś szczególnie zagrożonych. O zagrożeniu przykazania „Nie zabijaj” pisałem Wam w sierpniowym liście. Dziś chciałbym wskazać na kolejne przykazanie, którego wartość zaciera się dziś przy wielu okazjach: na trzecie przykazanie Dekalogu.

Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Święcenie niedzieli i świąt, jako dnia należącego do Pana ma ścisły związek z czcią samego Boga i uznawaniem Jego osoby jako naszego najwyższego i niepodzielnego Pana.

Szabat był dniem świętym dla Żydów, piątek jest święty dla Muzułmanów, chrześcijanie wspominają dzień zmartwychwstania jako DZIEŃ PAŃSKI. Jak oddanie szacunku drugiemu człowiekowi w dniu jego imienin, wesela czy innej uroczystości jest wyrazem naszego dobrego wychowania, tak oddanie czci Panu Bogu w niedzielę jest świadectwem naszego wychowania w religii, świadectwem naszej wiary.

Ojciec Święty uczy nas: Pismo Święte, ukazując Boga błogosławiącego dzień poświęcony wypoczynkowi, chce podkreślić znaczenie tego, że człowiek powinien część swego czasu poświęcić na doświadczenie wolności wobec rzeczy… W chwilach odpoczynku, a zwłaszcza w czasie wakacji, człowiek jest jakby zaproszony do tego, aby pełniej sobie uświadomił, że praca jest tylko środkiem, a nie celem życia. (Jan Paweł II, 21. 07. 1996 r. podczas wakacji w Lorenzago di Cadon).

Może starsi pamiętają taki wierszyk, który powtarzany przez dzieci, uczył ich świętowania dni świętych: „Prawy katolik w niedzielę i święta o Mszy, kazaniu sumiennie pamięta. Nic nie kupuje, nic nie sprzedaje, sam nie zarabia, zarobić nie daje”. Obserwuję dziś w Polsce i w świecie, jak nie szanuje się dnia świętego. Najpierw pod pozorami udogodnienia przed większymi świętami, a potem już i bez dodatkowych motywów, wprowadza się handel w niedzielę. Niekiedy pracodawca nawet zmusza do pracy w święty dzień pod groźbą obcięcia premii czy nawet zwolnienia. Są to przejawy złego nastawienia i ataku na świętość dnia Pańskiego. Tego żadnemu pracodawcy czynić nie wolno, chyba, że chodzi o wykonanie tzw. prac koniecznych.

Prace konieczne

Są sytuacje, kiedy można a nawet trzeba w niedzielę pracować, ale dla racji wyższych lub z konieczności, bo tej pracy wymaga harmonia planu Bożego ujęta przykazaniem miłości. Dlatego matka przygotowuje pożywienie dla całej rodziny także w dzień świąteczny, a podobnie i gospodarz wykonuje konieczne prace dla normalnego funkcjonowania gospodarstwa. Nie dziwimy się, a nawet z uznaniem patrzymy na wysiłek i trud służb publicznych, na lekarzy czy strażaków, na żołnierzy czy pracowników transportu, usługujących swoją pracą innym ludziom. Ale i oni niech starają się w święty dzień, o ile to możliwe, po wykonaniu obowiązków być na Mszy św. i poświęcić dłuższą chwilę na modlitwę – aby był to dzień szczególnej chwały Bożej, skoro nie może być dniem odpoczynku.

Zaleca się, aby pracujący w niedzielę starali się w inny dzień tygodnia, chociażby w sobotę, uczcić Pana Boga obecnością na Mszy św., wspominając mękę Pana Jezusa i ponawiając ją wraz z Nim, aby uwielbić i zadośćuczynić Majestatowi Bożemu oraz prosić Boga Ojca o potrzebne łaski.

Ofiara Mszy św. powinna stawać się coraz pełniej, przez wiarę, środkiem naszego uświęcenia, drogą do duchowego wzrostu, bo śmierć Pańską głosimy, aż przyjdzie (por. 1 Kor 11,26 b). Tu przez wiarę widzimy całą zbawczą tajemnicę i całą dobroć i miłość Boga, którego uprosić można we wszystkich sprawach w zjednoczeniu z proszącym Chrystusem.

Udział całej rodziny we Mszy św. a potem wspólna wieczorna modlitwa całej rodziny niech będzie zamknięciem niedzieli, dnia świętego który jest i będzie własnością Pana Boga.

Przywrócić właściwy charakter dnia pamiątki śmierci Pana

Zauważa się także zjawisko „weekendów” czyli końca tygodnia, kiedy piątek jest wstępem do tygodniowego luzu i zabawy. W niektórych szkołach próbuje się organizować dyskoteki czy inne huczne zabawy. Nie znam motywów tych inicjatyw, ale prowadzą one do zubożenia przeżyć, bo pozbawiają piątek powagi dnia, w którym wspominamy śmierć Chrystusa, odkrywamy związek naszego życia i śmierci z Jego życiem, uczymy się spojrzenia wiarą na każde cierpienie i ból.

Nie rezygnujmy zbyt łatwo z mądrej tradycji, która piątek, zwłaszcza w Wielkim Poście, czyniła dniem Drogi Krzyżowej, biblijnego i modlitewnego nabożeństwa. Godzinę śmierci Chrystusa wspominaj-my każdego dnia. Świadomi, że to właśnie w tej godzinie dokonał się tajemnica odkupienia prośmy „dla Jego bolesnej męki o miłosierdzie dla nas i całego świata”.

Piątek to również dzień powstrzymania się od pokarmów mięsnych. Katolicy poszczą w tym dniu nie dla modnej dziś diety czy chęci odchudzania się; motywem właściwym i o wiele szlachetniejszym jest pragnienie zadośćuczynienia za grzechy, pokuta za brak opanowania naszych myśli i zmysłów w tylu innych okolicznościach.

3. Wspólna troska o przygotowanie głosicieli Ewangelii

W adwentowym dążeniu do spotkania z narodzonym Zbawicielem, należy też zwrócić uwagę na naszą wspólną odpowiedzialność za nieustanne głoszenie Ewangelii i za tych, którzy nam ją na co dzień głoszą. Dziś do wielu parafii Archidiecezji przybyli alumni naszego seminarium duchownego, aby włączyć się we wspólną modlitwę o dobrych i świętych kapłanów. Przybyli też, aby podziękować za dotychczasową troskę o seminarium, gdzie dokonuje się przygotowanie gorliwych żniwiarzy do posługi w Kościele.

Z wdzięcznością myślę o Was wszystkich, którzy pomagacie w tym przygotowaniu nowych zastępów kapłańskich przez modlitwę, włączanie się w Dzieło Pomocy Powołaniom, a także przez materialną pomoc tej Instytucji, czy to przez ofiary składane w pierwszą niedzielę miesiąca, czy przez indywidualną pomoc przekazywaną bezpośrednio do seminarium, czy wreszcie przez aktywne włączenie się w jesienną zbiórkę płodów rolnych. Niech dobry Bóg wynagrodzi wszystkim ofiarodawcom za ich otwarte serce i dobroć.

4.    Świętymi bądźcie…

Na koniec jeszcze raz przywołajmy słowa Pana Jezusa nawołujące do czuwania. W czasie Adwentu uwrażliwiajmy nasze serca na głos Boga wzywającego do świętości. Módlmy się za tych, którzy zatracili w sobie poczucie odpowiedzialności za swoje życie, którzy zagłuszyli serce na Boże Prawo, którzy przyzwyczaili się do życia jakby Boga nie było (Jan Paweł II w czasie IV Pielgrzymki do Ojczyzny). Pora przebudzić sumienia i stanąć z zapałem do odbudowywania w sobie świętości, naśladując w tym przykład Bł. Jana z Dukli i innych znanych nam Błogosławionych i Świętych, których nie brak na naszej ziemi.

Na trud adwentowego dążenia do świętości, udzielam wszystkim Wam pasterskiego błogosławieństwa.

X Józef Michalik Wasz Arcybiskup

2017-06-16T21:36:04+00:00 01 grudnia 1996|List pasterski|