„Wierzę w Boga Ojca” – Program duszpasterski na rok 1998/1999

Program duszpasterski dla Archidiecezji Przemyskiej na rok liturgiczny 1998/1999.

 

Zgodnie ze wskazaniami Kościoła, wyrażonymi przez Jana Pawła II w Tertio Millenio Adveniente, trzeci rok przygotowań do jubileuszowej rocznicy 2000 lat od historycznego dnia narodzin Jezusa Syna Bożego -Syna Maryi w Betlejem, mamy poświęcić szczególnej czci Boga – Ojca.
Jak wyglądał świat 2000 lat temu? Ciemność grzechu go zalegała (por. Iz 9,1 nn.) dosyć szczelnie, ale Pan Bóg nie cofnął obietnic, dał kolejny wyraz miłości, wyraz to był niewyobrażalny: zrealizowanie obietnic zbawienia wziął na siebie Jezus Boży Syn. Światłem otwierającym drogi Bożej ekonomii była wiara Maryi i jej pokorna gotowość pełnienia woli Bożej w każdej sytuacji, prawość Józefa z rodu Dawida, Elżbiety i Zachariasza i może jeszcze innych, anonimowych czcicieli Boga Prawdy i łaski.
Dzisiejsze czasy dostarczają niejednemu człowiekowi wielu obaw i zniechęceń. Jest też wiele owoców pięknych, wskazujących na pracę szlachetnych ludzi, ujawniających przede wszystkim działalność Ducha Świętego, Jego obecność w Kościele i w świecie, który przygotowuje nas na powtórne przyjście Pana Jezusa. Modlimy się przecież w każdej Mszy świętej: oczekujemy Twego przyjścia w chwale.
Jak się zachować wobec współczesnych wyzwań? Jak ocenić możliwości i ryzyka, które niesie dzisiejszy świat, w które wprowadzają nas aktualne wiry przemian?
Globalizacja światowa jest faktem. Niektórzy głośno przestrzegają przed otwarciem się na struktury międzynarodowe, ale faktem jest, że postęp materialny uzyskują tylko te kraje, które włączyły się do światowych funduszów walutowych, do międzynarodowych banków informacji i korzystają z najnowszych technologii. Jak dziś zachować się w świecie? Czy można zaufać światu, w którym 300 gigantów (typu: Esso, Travel, Internet, etc.) dysponuje bogactwem 50 % światowego dochodu?
Powiązania międzynarodowych sił są ewidentne, dobrych, jawnych ale i ukrytych. Wpływy podziemnych międzynarodowych mafii są faktem, zalew wątpliwych „duchowości” i sekt nie jest ani przypadkowy, ani spontaniczny.
Atak na chrześcijaństwo nie ustanie nigdy, będzie tylko zmieniał swoje formy, (za który z dobrych czynów chcecie mnie ukamienować? – pytał Jezus [por. J 10,32]). Współcześnie obserwuje się rozkład tradycyjnych wartości: atakowana jest rodzina i małżeństwo jako stały związek między dwojgiem ludzi różnej płci, podważana świętość Dnia Pańskiego i prawo do życia poczętego, etc.
Czyż nie jest paradoksem, że prawo chroni przed cierpieniem zwierzęta, a pozwala zabijać dziecko poczęte i żyjące w łonie matki!?
Wielkim znakiem nadziei jest przeżycie się nieludzkich ideologii (faszyzm, komunizm), poważny kryzys przeżywa ateizm. Wiele krajów otwarło się na wolność i demokrację. Są wysiłki otwarcia świata na prawdę i dobro (zauważmy wielkie świadectwo pracy i działania Jana Pawła II, stowarzyszeń katolickich i wielu ideowych ludzi). Przykładem dopływu świeżego powietrza jest „odbrązowianie rewolucji francuskiej”, które rzuca nowe światło na współczesny libertynizm i laicyzację (por. V. Messori, Czarne karty Kościoła, Katowice 1998).
Kościół jako stałą odpowiedź niesie ludzkości i światu ewangelię. Jesteśmy optymistami. Wierzymy w możliwość odniesienia zwycięstwa prawdy Chrystusowej i dobra nadprzyrodzonego.

NOWA EWANGELIZACJA ma być stałym, metodycznie nowym przekazem ewangelii, jej inkulturacją we współczesnych umysłach i sumieniach.

Rok duszpasterski 1999 będzie poświęcony BOGU – OJCU. Prowadzi nas do Niego w Duchu Świętym Jezus, Boży Syn.
Ludzie mają często fałszywy obraz Boga i nie chcą (nie mogą!) go przyjąć. Jezus uczy nas o Ojcu:
Ja i Ojciec jedno jesteśmy (por. J 10,30);

kto mnie widzi, widzi także i Ojca (por. J 12,45);
tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał

(por. J 3,16);
tak się módlcie: Ojcze nasz… (por. Mt 6,8-9);
Idę do Ojca, a nikt nie pyta mnie dokąd idziesz (por. J 16,5);
Według Chrystusa, Ojciec jest tym, który troszczy się o człowieka, U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone (Mt 10,30), Wie czego nam potrzeba… (por. Mt 6,8); dowiedzieć się mamy o wielkiej miłości Ojca, który wprowadza nas w życie Trójcy Przenajświętszej, dzieli się swoim życiem.
Odtąd nie można powiedzieć, że się zna Boga, jeśli nie uznaje się go za Ojca. Jesteśmy dziećmi Ojca (przez adopcję) (por. J 17) czyli uczestniczymy w Jego mądrości (wiedzy) i w Jego dobroci, wyrazem czego jest Jego troska o zbawienie innych (aby nikt nie zginął [J 17,12]).
Wiara zachęca nas do postawienia sobie pytania o nasze „ojcostwo”. Mamy dawać początek, rodzić dobro, przekazywać życie wiary i miłości. Stały egzamin z naszego „ojcostwa” pomoże twórczo przeżywać życie dane nam jako czas działania.
Praca solidna i kreatywna nie tylko dostarcza środków do życia, ale nobilituje człowieka, ujawnia jego wartości, podbudowuje środowisko ludzkich kontaktów… Jeśli sami nie przeżyjemy do głębi własnego, duchowego „ojcostwa” pewnie nie potrafimy pomóc naszym ojcom w odkryciu ich wielkich i pasjonujących zadań, w odnalezieniu siebie jako ojców, w zaakceptowaniu pracy i obowiązków ojca czy wreszcie w uformowaniu właściwego obrazu Ojca. Mówi się o współczesnym kryzysie ojcostwa i słabnącym z tej racji społeczeństwie.
Młody Karol Wojtyła wcześnie stracił matkę. Jego wychowaniem, z całym oddaniem, zajął się ojciec. Uczył wysiłku i przygotowywał do życia. Wielu dziś pyta, skąd Jan Paweł II czerpie odwagę wobec błędu i zła, wytrwałość w gorliwości i głębię modlitewnego życia? Poczucie bezpieczeństwa, zapotrzebowanie na Boga i ludzi w swym życiu, niewątpliwie wyniósł ten człowiek z domu swego dzieciństwa, spod ręki i serca ojca.
Obraz Boga, jako dobrego Ojca formuje w sobie młody człowiek poprzez pierwotny obraz ojca ziemskiego. Ponadto stanowczość i sprawiedliwość, odwaga i opiekuńczość ojca wyrabia w dziecku odwagę, ufność do ludzi, konsekwencję życiową, leczy z lęków.
Pamiętajmy, że wielu ludzi nie miało właściwego obrazu ojca w rodzinie, stąd i wobec Boga Ojca nie zawsze potrafią zrozumieć treść i głębię prawdy o Ojcostwie Boga i jego miłości. Spróbujmy doprowadzić ich – sami po drodze odkrywając – do spotkania z Bogiem Ojcem.

Zadania roku
Głównym zadaniem duszpasterskiego roku będzie pogłębienie znajomości Boga jako Ojca, uwielbienie Go za dar życia ziemskiego i nadprzyrodzonego, za miejsce zarezerwowane dla nas w niebie (w domu Ojca mego jest mieszkań wiele… [J 14,2]).
Podzielimy się przeżytymi doświadczeniami wiary z innymi, ukazując im ojcostwo Boga. A zwłaszcza podkreślając, że: Bóg jest Ojcem wobec dzieci wiernych, godnych i posłusznych; Ojcem synów marnotrawnych, na których czeka, aby przywrócić ich do dziedzictwa; jak dobry Samarytanin bierze na swe ramiona pobitego wędrowca, opatruje mu rany i zabezpiecza drogę do wyzdrowienia.
Warto też wskazać na ojcowski szacunek wobec „ojców w wierze”, emerytów, starców, chorych, którzy nie zawsze potrafią odnaleźć się w nowej dla nich sytuacji. Ta nasza wyrozumiałość jest bardziej pewnie potrzebna nam niż im, jako przygotowanie do naszej starości i lekcja, która może nam ułatwić drogę do „zrodzenia” kolejnego dobra, czyli inaczej pogłębionego „ojcostwa”.
Spróbujmy także „zrodzić” nową inicjatywę (grupę) w parafii, dekanacie, rejonie… Powtórzmy „eksperyment” założycieli zakonów, którzy stawali się „ojcami” – twórcami nowej wspólnoty, może to być kolejnym wyrazem duchowego ojcostwa.
Konfesjonał
Ojcostwo duchowe kapłana nieustannie znajduje swe potwierdzenie w codziennym duszpasterstwie i w konfesjonale. Konfesjonał to szczególne miejsce, gdzie kapłan rodzi do życia w łasce. Staje się on okazją do codziennego spotkania ojca duchowego, który dary Bożego miłosierdzia przekazuje w pokorze innym, dołączając swą ludzką interpretację Bożego Ojcostwa.
Ksiądz w konfesjonale niech stara się być kierownikiem duchowym, który bardziej chce być miłosiernym „ojcem” niż sprawiedliwym „sędzią”. Nie oznacza to, że zalecamy złą pobłażliwość czy lekceważenie przykazań Bożych i Kościelnych, ale przypominamy, że Pan Jezus wziął na siebie nasze grzechy (grzechy „mego” grzesznika także), aby nas z grzechów uwolnić. Jeśli zauważymy żal i wolę poprawy (nawet jeszcze nie „fakt” poprawy!) wspierajmy penitenta łaską Pana i pomagajmy modlitwą na drodze do wytrwania, udzielając rozgrzeszenia (przebaczenie to – jest Jezusowe!).
Umiłowanie konfesjonału w szczególny sposób ujawniło świętość św. Jana Vianney’a i ks. Jana Balickiego. Cierpliwość, pokora, zapał ewangelizacyjny ale i wrażliwość na dotykalne działanie Ducha Świętego, pomagają spowiednikom odkryć co znaczy prawdziwa duchowość kapłańska. To przecież przy odpuszczaniu grzechu „widzimy wiarą”, jak Pan Jezus, przez naszą posługę, czyni skutecznym swoje zbawcze dzieło: oddaje chwałę Bogu i zbawia człowieka.
Adrienne von Speyer w swojej książce „Spowiedź” rozwija myśl o ujawnieniu w konfesjonale najbardziej żywego związku między Trójcą Przenajświętszą, penitentem i spowiednikiem. Tu się uobecnia cała Tajemnica Zbawienia, poczynając od Zwiastowania Maryi kiedy Duch Święty rozpoczął zbawcze dzieło dzięki współpracy z człowiekiem, podobnie i kolejne zrodzenie Jezusa przez łaskę w sercu człowieka, niejako zaczerpnie i powtórzy Nazaret, Betlejem, Golgotę i Wieczernik. A wszystko to dzięki współpracy spowiednika, penitenta, Jezusa i Ducha Świętego.
Posługa słowa i duszpasterstwo rodzin
Żywe jest słowo Boże i skuteczne (Hbr 4,12). Skutecznym będzie także każde nasze słowo, o ile jest wyrazem wiary autentyzmu i gotowości do realizowania woli Bożej. W katechezie dla dorosłych starajmy się pomóc młodzieży i starszym odkryć wartość Ojcostwa. Przejawem tego ojcostwa będzie szacunek dla każdego człowieka – Dziecka Bożego. Ojciec wzrasta w swym ojcostwie przez coraz większą odpowiedzialność za rodzinę, a także za rodzinę duchową, parafię, Kościół, Ojczyznę.
Może się zdarzyć, że stanie pod znakiem zapytania ojcowska misja mężczyzny (kryzysy są częścią wzrostu) i potrzebna będzie pomoc innych ojców, o którą zatroszczy się dobry duszpasterz.
Warto przestrzegać przed zbyt pochopnie podejmowaną emigracją zarobkową niektórych członków naszych rodzin. Poszukiwanie zarobku jest rzeczą uzasadnioną, ale rozłączenie rodziny nie powinno nigdy być długotrwałe. Przy dzisiejszych prawach do emigracji trzeba dążyć do łączenia rodzin, aby małżonkowie byli zjednoczeni w wychowywaniu dzieci. Lepiej zadowolić się skromniejszymi zarobkami, aby uratować miłość i nierozerwalność małżeńską.
Półsierotom próbujmy pomóc w odnalezieniu zastępczego ojca, który w wychowaniu ma bardzo ważny wpływ na uformowanie charakteru dziecka, jego odwagi w podejmowaniu decyzji, jego kreatywności w wyszukiwaniu dalekosiężnych rozwiązań, itd.
Ojcostwo – niech stanie się cechą duchowości kapłańskiej obecnego roku. Taka ojcowska duchowość jest wyraźnie inna, niż czułość matczyna. Jest to uczuciowość na dystans, wymagająca mądrze i wyrozumiale, a przy tym dalekowzroczna. Mężczyzna nie gubi się w szczegółach, on je chętnie poświęca dla zrealizowania programów całościowych, integralnych, bez których szczegóły nie będą miały podstaw. Ojciec pracuje sam, ale też umie koordynować pracę, wyznaczyć wszystkim zajęcia, tworzyć wspólnotę rodzinną.
Małżeństwo konkordatowe – nowa forma zawierania małżeństw zobowiązuje nas do zapoznania ludzi ze zmodyfikowanymi przepisami, ale i stwarza okazję do pogłębionej katechezy dorosłych nt. małżeństwa i rodziny.
Wrażliwość charytatywna
W naszych teoretycznych (prawdziwych zresztą) rozważaniach nie powinniśmy odchodzić od konkretu. Będzie to ojcowskie serce okazane osieroconemu dziecku ale i ofiarowana mu stała pomoc. Godnym szerokiego naśladowania (w każdym przynajmniej dekanacie) stają się Domy Dziecka prowadzone przez Fundację WZRASTANIE (istnieją już w Giedlarowej, Lipniku, Łopuszce Małej). Popierać należy także tworzenie popołudniowych świetlic prowadzonych także przez CARITAS Archidiecezji oraz przez niektóre zgromadzenia zakonne. Oby tych inicjatyw nigdzie nie zabrakło, bo i wychłodzonych, dziecięcych serc jest wiele.
Zauważyć pragnę, że Ojciec Święty odznaczył niedawno medalem za zasługi „Pro Ecclesia et Pontifice” małżeństwo założycieli i dyrektorów Fundacji WZRASTANIE. Czynna pomoc temu dziełu stoi przed nami, jako prosta droga do realizowania „ojcostwa” duchowego.

NIEKTÓRE WYDARZENIA ROKU DUSZPASTERSKIEGO 1999

Ogólnokościelne Ogólnodiecezjalne

(por. Program duszpasterski na rok 1998/99, Katowice 1998 ss. 13-21)
1. Synod Archidiecezji wyrazem woli dialogu z ludźmi Kościoła (kapłanów i świeckich) oraz między ludźmi innych przekonań.
2. Kongres Ojców w Przemyślu – Dzień Modlitw w obecności obrazu św. Józefa z Kalisza (27 czerwca 1999 r.).
3. Możliwość pielgrzymki do kaplicy pw. Boga Ojca w Mchawie.
4. Wzmocnienie duszpasterstwa mężczyzn, np. kolejarze, rolnicy, robotnicy, strażacy (straż Grobu Pańskiego).
5. Umacnianie rodziny, szczególnie przez ukazanie znaczenia i roli ojca. Cykl homiletyczny nt. małżeństwa konkordatowego.
6. Jako zadania duszpasterskie dla Róż Żywego Różańca (mężczyzn i kobiet) pojawią się intencje modlitewne związane z tematyką roku oraz medytacje i konferencje (warto skorzystać z czytanek majowych i pomocy homiletycznych przygotowanych przez nasze Ośrodki).
7. Sakralizacja zewnętrzna przez wskazane miejsca dla Krzyża (figury) w architekturze domu, krzyże przydrożne, etc. Troska o zabytki sakralne w naszych kościołach.
8. Akcja Katolicka i inne stowarzyszenia i wspólnoty katolickie niech kontynuują wysiłek rozszerzenia działalności w kolejnych parafiach. Pogłębiona formacja wokół prawdy o Bogu Ojcu i podjęcie zadań „Ojcostwa duchowego”. Ojcostwo to przekaz życia (przekaz wiary – ojcostwo i apostolski zapał) i wytyczanie (dopracowywanie!) programu formacji i pracy na początek nowego Tysiąclecia.
9. Wobec „ojców w wierze”, tj. poprzedników naszych, emerytów, star-ców, tych, którzy przekazali nam wiarę – wdzięczność, wyrozumiałość i zarezerwowanie dla nich miejsca w życiu.
10. Wobec chorych obłożnie – przynajmniej raz w roku Msza święta w ich mieszkaniu (jest ogólne pozwolenie), odwiedziny i comiesięczna Komunia święta.
11. Promować (mową i czynem) ideę stałej pomocy dzieciom poprzez wyszukiwanie rodziny zastępczej lub rodziny pomocnej wobec dziecka niepełnosprawnego, niekochanego w rodzinie, szukającego ojcowskiej miłości (pamiętać o godności dziecka biednego). Promować inicjatywy typu „Dzieci dzieciom”.
12. W parafii poświęcić jakiś dzień ojcom (Adwent lub okres Bożego Narodzenia), aby wprowadzić mężczyzn w „ich” rok duszpasterski,
13. Sakrament pokuty przemyśleć i przemodlić na nowo (teologię i odnowioną liturgię tegoż sakramentu przypominać ludziom w okresie Adwentu i Wielkiego Postu. Często trzeba będzie nauczyć spowiedzi według nowych przepisów!),
14. Plebania jako dom „ojca duchownego” bardziej „otwarta” dla grup duszpasterskich oraz parafian. Jednocześnie uczyć ludzi troski o stan duchowy i materialny ich „ojców w wierze” (modlitwa za biskupów i księży).

Trzecie tysiąclecie obecności Chrystusa i Jego Kościoła na ziemi zasługuje na szczególne upamiętnienie zewnętrznym dziełem, które pochodzi z wiary lub ze związku z tym zbawczym wydarzeniem. Można pomyśleć o jakiejś tablicy pamiątkowej wyrażającej ładnym napisem wdzięczność za Chrystusowe narodzenie, życie i śmierć lub będące wyrazem ufności na nowe tysiąclecie. Kościoły i kaplice, oddawane do użytku w tym i następnym roku, zadedykować dla upamiętnienia tej daty, pomijając nazwisko biskupa który święcił i proboszcza, ale podkreślając wiarę i ofiarność ludzi (fakt historyczny i wychowawczy na przyszłość).

PODSUMOWANIE
Ksiądz, który by ciągle nie rodził dobra – podobnie jak każdy człowiek – skazany jest na zamieranie duchowe. Egocentryzm jest śmiercią dla kontaktu z Bogiem i z łaską, zamknięciem na kontakty z ludźmi i na promocję nowych perspektyw. Duchowe ojcostwo otwiera się jako możliwość rodzenia dobra dla każdego mieszkańca naszej ziemi, poczynając od starca, brata w powołaniu, siostry zakonnej a na dziecku kończąc.
X Abp Józef Michalik

2017-06-16T22:13:43+00:00 01 listopada 1998|Inne|