„Z Eucharystii płynie zapał i siła do świadczenia miłosierdzia”

List pasterski Metropolity Przemyskiego na Wielki Post 2005 roku z dnia 24 stycznia 2005 r.

 

Drodzy Diecezjanie

Rozpoczął się kolejny Wielki Post w naszym życiu. W środę przyjęliśmy na głowę poświęcony popiół – symbol znikomości i przemijania. Czas czterdziestodniowego przygotowania do przeżycia Paschy Pana usposabia nas do refleksji, a podejmowany post wyostrza umysł i otwiera serce na głębsze przyjmowanie prawdy objawionej.

Pan Jezus poddawany próbie przez potrójne kuszenie, uczy nas postępowania ze złym duchem. Bez wchodzenia w jakikolwiek dialog, Chrystus Pan odrzuca kusiciela. Ale tu nie tylko o przykład chodzi! Zbawiciel pokonał szatana przez śmierć na Krzyżu, a nam pozostawił źródło mocy do walki ze złem – samego Siebie w Tajemnicy Eucharystii. Zwyciężając zło, z Eucharystii czerpiemy zapał do pełnienia dobra.

Eucharystia źródłem naszej nadziei

Pod takim hasłem przeżywamy bieżący rok duszpasterski i na różne sposoby usiłujemy zgłębiać tę Tajemnicę. W Eucharystii jest źródło umocnienia dla naszego chrześcijańskiego życia. Ojciec Święty Jan Paweł II zwrócił na to uwagę w liście apostolskim Zostań z nami Panie…

Dla pozbawionych nadziei uczniów idących do Emaus, zniechęconych pozorną porażką, Jezusowy gest łamania chleba pozwala Go roz-poznać, a przede wszystkim odzyskać nadzieję i nabrać ochoty do działania (por. Mane nobiscum Domine, 1-2).

Również dla każdego z nas spotkanie z Chrystusem w Eucharystii staje się nie tylko okazją do modlitwy i osobistej adoracji Boskiego Mistrza, ale winno wzbudzać w nas zapał do apostolskiego działania na rzecz budowania i umacniania wspólnoty. Eucharystia jest źródłem jedności, komunii z braćmi i siostrami.

Święci wzorem czerpania mocy z Eucharystii

Przed naszymi oczyma stają przykłady świętych, którzy w Eucharystii znaleźli pokarm na swą drogę doskonałości (Mane nobiscum Domine, 31). Te słowa z Papieskiego listu zachęcają do zwrócenia oczu na przykłady świętych, a szczególnie na pochodzących z naszej ziemi. Święty Józef Sebastian biskup był wielkim czcicielem Eucharystii, a błogosławiony Jan Wojciech Balicki spędzał długie godziny na adora-cji. Nie ograniczali się oni jedynie do modlitewnej zażyłości z Chrystusem Eucharystycznym, ale z tej więzi czerpali moc do działania, do budzenia wrażliwości na wieloraką ludzką biedę.

Biskup Pelczar nie tylko sam był jałmużnikiem, ale jako Pasterz Diecezji apelował do duchowieństwa, aby zatroszczyli się o potrzebu-jących; czy to przez organizowanie charytatywnego Towarzystwa św. Wincentego a Paulo, czy Związku katolicko-społecznego (późniejsza Ak-cja Katolicka), czy przez zakładanie sierocińców, kas zapomogowo-po-życzkowych, przygotowywanie darmowych posiłków dla biedoty i przez inne dobroczynne przedsięwzięcia.

Podobnie ks. Balicki, nie mógł przejść obojętnie wobec napotykanych ludzkich problemów, o czym rozpisują się jego biografowie. Postawa miłosierdzia tych świętych nie straciła do dzisiaj na aktualności i mimo upływu czasu daje się również obecnie zastosować, gdyż i dziś nie brakuje ludzi potrzebujących pomocy.

Nowy święty społecznik

Bóg w swojej Opatrzności daje nam kolejny wzór do naśladowania. 24 kwietnia tego roku w Rzymie, Ojciec Święty wyniesie do chwały błogosławionych kolejnego kapłana, który wyszedł z naszej Diecezji, z naszego seminarium – księdza Bronisława Markiewicza, założyciela męskiej i żeńskiej gałęzi Zgromadzenia św. Michała Archanioła.

Bronisław urodził się 13 lipca 1842 roku w Pruchniku k. Jarosła-wia. Po ukończeniu seminarium duchownego i wyświęceniu na ka-płana w 1867 roku, pracował jako wikariusz w Harcie i przy katedrze w Przemyślu. Po studiach na Uniwersytecie Lwowskim i Jagiellońskim w Krakowie był dwa lata proboszczem w Gaci, a następnie siedem lat w Błażowej. Równocześnie wykładał teologię pasterską w Przemyskim Seminarium Duchownym.

Posłuszny głosowi Bożemu, za zgodą biskupa udał się w 1885 roku do św. Jana Bosko do Turynu i został jego uczniem, przyjmując habit i składając śluby w Zgromadzeniu Salezjańskim. Po kilku latach pobytu we Włoszech, powrócił w 1892 roku do Polski i objął parafię w Miejscu k. Krosna, które niebawem ze względu na prowadzoną tam działalność opiekuńczą, otrzymało przydomek „Miejsce Piastowe”.

Oprócz zwyczajnego duszpasterstwa prowadził działalność wycho-wawczą wśród osieroconej i biednej młodzieży – najpierw na plebanii, a potem w wybudowanym przez siebie zakładzie. Szybko też dojrzała w nim myśl o założeniu nowej rodziny zakonnej, której zadaniem by-łaby opieka nad zaniedbaną młodzieżą. Mimo jego usilnych starań nie doczekał się zatwierdzenia Zgromadzenia. Zmarł w opinii świętości 29 stycznia 1912 roku.

Był ofiarnym i cenionym duszpasterzem i znanym apostołem trzeź-wości. Od początku swego kapłaństwa był szczególnie wrażliwy na religijne, moralne i materialne zaniedbanie dzieci i młodzieży, a także niedolę prostego ludu. Wypowiedział też ostrą walkę wadom narodowym, a rozwiązanie problemów społecznych widział w dobrym wychowaniu młodzieży i podniesieniu moralnym całego społeczeństwa.

Drodzy Bracia i Siostry!

Chrystus karmi głodnych za naszym pośrednictwem

Ponieważ Eucharystia jest znakiem i źródłem miłości oraz komunii wszystkich wyznawców Chrystusa, a wspomniani święci i błogosławieni z Niej czerpali siły do działań społecznych na rzecz potrzebujących, to wzorem pierwszych chrześcijan od Uczty Eucharystycznej, przechodźmy do dzielenia się chlebem z ubogimi.

W trwającym Roku Eucharystii, za sugestią archidiecezjalnych Rad: Duszpasterskiej i Społecznej, został podjęty program działania pod hasłem Wy dajcie im jeść…

Pan Jezus widząc głodnych ludzi, którzy cały dzień trwali na słu-chaniu Jego nauki, bez absorbowania uczniów mógł ich cudownie nakarmić – co też zresztą uczynił! Ale najpierw powiedział do Apostołów: Wy dajcie im jeść! Jezus pomoże rozwiązać i zaspokoić ludzkie biedy, ale oczekuje również naszego zaangażowania – osobistego włączenia się w ten trud (por. Mt 14, 15-20).

Aby skuteczniej pomagać potrzebującym, trzeba działać zespołowo. W pojedynkę jest znacznie trudniej. Istnieją różne możliwości działa-nia: współpraca z parafialnymi zespołami charytatywnymi, włączanie się w statutową działalność Parafialnych Oddziałów Caritas, czy orga-nizowanie pomocy potrzebującym w ramach stowarzyszeń, jak: Kato-lickie Stowarzyszenie Młodzieży, Akcja Katolicka, Stowarzyszenie Ro-dzin Katolickich, Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców i innych. Mamy w naszej Archidiecezji piękne przykłady takiej działalności. W niektórych parafiach funkcjonują kuchnie dla ubogich, świetlice terapeutyczne, kluby dla młodzieży, gdzie wolontariusze poświęcają swój czas udzielając korepetycji, czy służąc potrzebną radą w różnych problemach, a niekiedy organizując posiłki dla głodnych. Istnieją też tu i ówdzie rodzinne domy dziecka, które spełniają zbawienną rolę wy-chowawczą dla osieroconych lub porzuconych dzieci.

Są w nas niespożyte pokłady dobra

Wzruszająca jest wrażliwość, jaką nasi ludzie ujawniają przy okazji pomagania ludziom dotkniętym kataklizmami, jak ostatnio ofiarom trzęsienia ziemi i wylewom morza, tzw. tsunami w Azji południowo-wschodniej. Dziękuję Wam za tę postawę solidarności. Jeszcze bardziej mnie to ośmiela, aby zaapelować do Was o stałą wrażliwość na ludzkie biedy, także we własnych parafiach, we własnym środowisku. Część odpowiedzialności za tę dziedzinę biorą na siebie organizacje społeczne, państwowe i samorządowe (w powiatach, gminach i sołectwach) – ale to nie wystarczy.

Najbardziej spektakularną jest pomoc okazywana ludziom bezdomnym, zubożałym, dzieciom osieroconym lub żyjącym w rodzinach patologicznych. Jest to jednak doraźne „leczenie” skutków nieszczęścia: alkoholizmu, narkomani, itp. Trzeba spojrzeć nieco głębiej, jak święty Józef Sebastian, błogosławiony Ksiądz Balicki, czy Ksiądz Markiewicz – i podejmować pracę nad zapobieganiem patologiom, a w ten sposób ograniczać późniejsze jej skutki.

Z uznaniem obserwuję podejmowane działania nad zapobieganiem narkomanii i alkoholizmowi, a także pracę nad ratowaniem już uzależnionych. Organizowane przez Duszpasterza Trzeźwości w każdym miesiącu w Przemyślu rekolekcje ORDW (Oazy Rekolekcyjnej Diakonii Wyzwolenia) pomogły już wielu uzależnionym podźwignąć się z upadku. Istniejące w wielu parafiach kluby AA (klub Anonimowych Alkoholików) są oparciem dla wielu pragnących wyzwolić się z nałogu, a kluby Al-Anon (zrzesza rodziny mające wśród siebie alkoholika) czy DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) pozwalają rodzinom alkoholików zmierzyć się z ich problemem. Wielu diecezjan pomaga w wychowaniu do trzeźwości pracując w Krucjacie Wyzwolenia Człowieka czy Ruchu Trzeźwości im. św. Maksymiliana Kolbego.

Jest jeszcze wiele do zrobienia w dziedzinie ratowania ludzi uwi-kłanych w różne uzależnienia, czy zaradzanie różnorakim biedom. Ro-zejrzyjmy się wokół siebie, a jeśli dostrzeżemy potrzebujących, chętnie dzielmy się z nimi chlebem i miłością. Wielu z nich bez naszej pomocy nie potrafi wyjść z kryzysu.

Okazją do dzielenia się z potrzebującymi jest też prowadzona przez Caritas doroczna akcja „skarbonki wielkopostnej”, do której odkłada się pieniądze zaoszczędzone przez rezygnację z kupowania rzeczy nieko-niecznych, by potem przekazać je na pomoc w leczeniu chorych dzieci.

W realizowaniu chrześcijańskiego miłosierdzia i w budowaniu wspól-noty liczę również na młodych, których już dzisiaj zapraszam do Leżajska na trzydniową celebrację Niedzieli Palmowej. W łączności z Ojcem Świętym, wraz z młodymi całego świata będziemy pochylać się przed Emmanuelem – Bogiem z nami, składając Mu swoje dobre czyny.

Na zakończenie, posłuchajmy raz jeszcze słów Ojca Świętego: Czyż zatem nie można by Roku Eucharystii uczynić okresem, w którym wspólnoty diecezjalne i parafialne w sposób szczególny postarają się zaradzić czynną braterską pomocą którejś z tak licznych form ubó-stwa na naszym świecie? (…) Nie możemy się łudzić: tylko po wzajemnej miłości i trosce o potrzebujących zostaniemy rozpoznani jako prawdziwi uczniowie Chrystusa (por. J 13,35; Mt 25,31-46). To właśnie jest kryterium, wedle którego będzie mierzona autentyczność naszych celebracji eucharystycznych (Mane nobiscum Domine, 28).

Na trud wielkopostnego nawrócenia i podejmowany wysiłek czynienia dobra, udzielam pasterskiego błogosławieństwa

Wasz Arcybiskup X Józef Michalik

2017-06-16T18:06:04+00:00 24 stycznia 2005|List pasterski|